
Wysłany: 4 sie 2009, 13:27
Cześć
Aby naprawić pęknięcia łodzi z laminatu należy zastosować żywicę poliestrową. Tzn. jeśli jest dziura nakładamy od wewnętrznej strony kadłuba warstwę maty szklanej o gramaturze do 400 - 450 g/m. Nakładamy dwie trzy warstwy w zależności od wielkości uszkodzenia. Matę nakładamy na pęknięcie przesączając żywicą poliestrową z utwardzaczem przy pomocy pędzla i najlepiej metalowego wałka aby wycisnąć powietrze. Ilość utwardzacza dodaje się w zależności od rodzaju żywicy ale to podaje producent. Po zaschnięciu zewnętrzna stronę można zaszpachlować szpaclą poliestrową ale w tedy trzeba malować kadłub. Ja wszelkiego rodzaju uszkodzenia zewnetrznej warstwy naprawiałem żelkotem nakładająć delikatnie szpachelką a nawet żyletką w zależnosci od wielkości uszkodzenia. Oczywiście kolor żelkotu dajemy taki, jaki jest kolor żelkotu naprawianej powierzchni.Póżniej najlepiej szlifowac papierem wodnym (na mokro). Nakładamy tyle warstw aż nie bedzie ubytku. Na koniec polerujemy pastą polerską i po sprawie. Zelkot również mieszamy z utwardzaczem. Każdą naprawianą powierzchnię należy odtłuścić naljepiej acetonem lub ksylenem.
Wszelkie okucia najlepiej kupić z plastiku lub nierdzewki w sklepie żeglarskim. Oczywiście kabestany czy bloczki lepiej kupić ze stali ale knagi czy kipy mogą być plastikowe. Należy tylko dobrać rozmiar w zależności od wielkości ożaglowania czy grubości szotów czy fałów. Jak masz jakieś pytanka to pisz. Odpowiem.(istel@op.pl)
Pozdrawiam i życzę powodzenia.