Drukuj

Innowacyjność w przetwórstwie tworzyw sztucznych

Po krótkiej przerwie na „małe co nieco” i swobodną wymianę poglądów swój wykład rozpoczął mgr inż. Bogdan Zabrzewski reprezentujący firmę Battenfeld Polska. Podjął on temat nowych technologii służących uproszczeniu produkcji detali, a konkretnie wtrysku wspomaganego gazem i wodą. Nie będę tu przytaczał opisu całej technologii wtrysku z gazem, a jedynie zasygnalizuję, że najpierw następuje wtrysk tworzywa, a potem doprowadzenie gazu (azotu wytwarzanego w oddzielnym urządzeniu), który przejmuje funkcję docisku wtryskiwanego tworzywa. Technologia ta znajduje zastosowanie przy produkcji detali o zwiększonej sztywności (np. uchwyty), detali płaskich, detali o zróżnicowanej grubości (od 4 do 30 mm) czy detali, których nie można wtrysnąć metodą konwencjonalną (np. obudowy monitorów czy panele radia samochodowego). Zanim zdecydujemy się na wtrysk z gazem musimy wpierw dokładnie określić cele, dla których chcemy zastosować właśnie taką technikę produkcji danej wypraski. Jeśli chodzi o wtrysk wspomagany wodą, to znajduje on zastosowanie przy produkcji elementów przewodzących płyny. Warto tu zaznaczyć, że woda ma także właściwości chłodzące: zabiera ciepło z formy i wypraski, przez co skraca czas produkcji. By zapewnić dobrą jakość wypraski trzeba też pamiętać o równomiernym rozłożeniu kanałów chłodzących. Ostatnią nową technologią wtrysku jest MuCell, która ze względu wysokich kosztów licencyjnych w Polsce właściwie nie jest stosowana. Polega ona na wtrysku do cylindra ślimaka środka spieniającego (dwutlenku węgla lub azotu), który następnie ulega rozpuszczeniu w tworzywie. Wykonany w ten sposób element jest lekki i wytrzymały, choć jego szorstki wygląd może pozostawiać wiele do życzenia. Dlatego wprowadzono wtrysk dwukomponentowy, polegający na tym, że od wewnątrz dany element wykonujemy w technologii MuCell, a zewnętrzną powierzchnię, która ma być miła dla oka odbiorcy, tradycyjną metodą wtrysku.

Jako ostatnia wystąpiła Kinga Kurowska, studentka Politechniki Warszawskiej, która przybliżyła zgromadzonym słuchaczom koncepcję SIX SIGMA. Jest to koncepcja prowadzenia biznesu polegająca na statystycznej ocenie jakości, a więc stosowaniu takich wymagań jakościowych, ciągłych zmian i kontroli produkcji, by minimalizować liczbę usterek i strat, a przez to koszty działalności. Obecnie znajduje ona ścisłe zastosowanie w przemyśle motoryzacyjnym.

Na zakończenie seminarium miała odbyć się otwarta dyskusja nt. poruszonych zagadnień, ale zgromadzonym chyba troszkę zabrakło śmiałości. Podsumowując, było to udane spotkanie i myślę, że cel seminarium, którym było swego rodzaju zbliżenie środowisk uczelni i przedsiębiorców związanych z branżą tworzyw sztucznych został osiągnięty. Mam też nadzieję, że to nie koniec, a początek zacieśniania więzi, i że w wkrótce ponownie będziemy mogli spotkać się na kolejnym seminarium, gdyż nawiązywane w ten sposób kontakty winny przyczyniać się do rozwoju polskiego przemysłu tworzywowego i powstawania nowych technologii, a przedsiębiorcy będą mogli liczyć na dobrze wykwalifikowanych specjalistów.

Radosław Rymanowski, Plastech.pl