Drukuj

Ministerstwo środowiska powie "stop" jednorazowym torebkom foliowym

Kolejna sieć sklepów zapowiada zastępowanie dotychczasowych toreb foliowych nowymi, które mają podlegać o wiele szybszemu rozkładowi. Tym razem chodzi o sieć hipermarketów Tesco. Walkę z foliowymi jednorazówkami zapowiada też ministerstwo środowiska.

Nowe torby foliowe mają się pojawić w sklepach Tesco jeszcze w tym miesiącu. Będą wyglądały podobnie jak tradycyjne foliowe reklamówki, ale powstaną z tworzywa, które o wiele szybciej ulega rozpadowi; 2 proc. ich składu to katalizator.

Ich rozkład nie ma już trwać 400 lat, jak ma to miejsce w przypadku standardowych toreb, ale maksymalnie dwa lata.

Stare torby nie zostaną całkowicie wycofane z obiegu, ale będą zastępowane stopniowo. Nowe jednorazówki będą bezpłatne. Tesco zapewnia, że pokryje koszty ich produkcji, która będzie o 10 proc. wyższa. W przyszłym miesiącu klienci tej sieci będą mogli zaopatrywać się również w ekologiczne, wytrzymałe torby z juty. Mają one kosztować 6,99 zł i jeśli się popsują, to będzie je można wymienić jedynie na podstawie paragonu.

Tesco, to kolejna sieć hipermarketów, która ogranicza używanie jednorazowych opakowań foliowych. Wcześniej zrobiła tak już m.in. Ikea, która zamieniła torebki foliowe na papierowe i wielokrotnego użytku. Z kolei w sieci Piotr i Paweł pojawiły się torby lniane.

Wszystkie te decyzje podyktowane są coraz większą świadomością ekologiczną. Jednorazowe torebki foliowe bardzo niekorzystnie wpływają bowiem na ekosystem. Dostępne na rynku torby foliowe są wykonane z folii polietylenowej LDPE - o niskiej gęstości oraz HDPE - o wysokiej gęstości. Mogą zostać zrobione także z MDPE, czyli mieszanki LDPE i HDPE.

Problem ich stosowania dostrzega też ministerstwo środowiska. - Staramy się stworzyć pewną alternatywę dla tych toreb, z racji ekologicznych i z racji estetycznych. Wydaje się, że pora już aby wrócić do dobrej mody, kiedy jednej torebki po zakupach nie wyrzuca się, tylko używa częściej. Chcemy wykreować coś w rodzaju takiej ekomody na torby wielokrotnego użytku, aby tych opakowań plastikowych, które są de facto od razu odpadami po naszym powrocie ze sklepu, było jak najmniej. Tym bardziej, że wszyscy mamy świadomość tego, że to jest produkt, który bardzo długo rozkłada się na wysypiskach i zaśmieca też te wysypiska. Chcemy tym torbom powiedzieć stop – tłumaczy Michał Nurzyński, dyrektor Departamentu Edukacji i Promocji Zrównoważonego Rozwoju w Ministerstwie Środowiska.

Zapewnia przy okazji, że resort będzie zachęcał do korzystania z toreb wielokrotnego użytku. - My chcemy w ogóle o tych torbach mówić, chcemy je promować, chcemy, aby sklepy przyjrzały się uważniej tej właśnie zaproponowanej formule robienia zakupów, bo myślę, że byłoby to z pożytkiem dla wszystkich stron, a już na pewno z pożytkiem dla środowiska. Będziemy wspierać, i to mówię z pełną odpowiedzialnością, wszystkich producentów, którzy będą chcieli pokazywać alternatywne dla toreb foliowych rozwiązania, jeśli chodzi o ruch konsumencki - mówi Michał Nurzyński.

W całym kraju wydaje się codziennie miliony jednorazowych torebek foliowych. W samym tylko Poznaniu ich liczba szacowana jest na 500 tys. sztuk, w Łodzi ma to być 600 tys., a w Warszawie ponad milion.