Drukuj

Plusy i koszty systemu REACH


Substancje powodujące największe zaniepokojenie, czyli rakotwórcze, mutagenne i mogące wpływać na bezpłodność lub takie, które są produkowane w największych ilościach będą musiały być poddane ocenie ryzyka. Najbardziej niebezpieczne z nich będą wymagały specjalnych zezwoleń.

Producenci produktów chemicznych będą zobligowani do rejestracji właściwości substancji w centralnej bazie danych Unii Europejskiej. Szacuje się, że system REACH spowoduje konieczność rejestracji i przetestowania około 30.000 substancji. Proces ten powinien potrwać do roku 2016, kiedy to rejestracja obejmie już wszystkie substancje.

Komisja Europejska zwolniła od obowiązku rejestracji większości półproduktów używanych do produkcji innych związków oraz polimerów, detergentów, itp.

Na rejestrację swoich produktów Europejski przemysł chemiczny (roczne przychody 528 mld Euro) będzie musiał wydać 5,2 miliarda Euro. Koszty rejestracji mogą być szczególnie odczuwalne dla małych i średnich przedsiębiorstw. Dlatego Komisja Europejska zezwoliła na tworzenie konsorcjów przez producentów lub importerów ubiegających się o wpisanie danej substancji chemicznej do rejestru.

Specjaliści twierdzą, że aby odrobić poniesione koszty będą potrzebne cztery lata. Zresztą ostatecznie to nie firmy poniosą te dodatkowe koszty ale europejski konsument. Wprowadzenie systemy REACH może spowodować, że niektóre specjalistyczne produkty produkowane w małych ilościach będą trudniej dostępne.

Z drugiej strony nowy system będzie powodował rozwój chemii i wprowadzanie na rynek nowych związków. Producenci wyrobów najwyższej jakości staną się bardziej konkurencyjni dzięki posiadanym "świadectwom bezpieczeństwa". Dzięki pełniejszej informacji i bezpieczniejszemu obchodzeniu się z produktami chemicznymi uda się uniknąć śmierci wielu osób. Szacuje się, że w Unii Europejskiej może być to nawet 4500 osób rocznie.

Nowy system wejdzie w życie nie wcześniej niż w 2005 roku. Na razie bitwa o system REACH przenosi się do Parlamentu Europejskiego i Rady Ministrów UE, którzy reprezentują poszczególne rządy. Od nich zależy zatwierdzenie, zmiany czy nawet całkowite odrzucenie nowego prawa.