Cześć,
Mój problem polega na tym, iż kontrolując proces niektórych detali (SPC) za pomocą jednego, wybranego wymiaru okazuje się, iż przy tych samych parametrach maszyny, wymiary te potrafią różnić się nawet o około 0,1 - 0,15 mm, co w mojej branży robi bardzo dużą różnicę. Mierzone detale są z POMu oraz PA66+30GF (nie łączę tego z materiałem, mam wrażenie, że powód jest gdzie indziej). Badałem temat temperatury otoczenia, zmieniałem maszyny na inne, zmieniałem podgrzewacze - nic.
ALE! Za radą zaznajomionego mi fachowca w dziedzinie przetwórstwa tworzyw (znany i naprawdę światły człowiek) poszedłem w stronę stabilności reologicznej pomiędzy gniazdami narzędzia. Zatem: świadomie wyprodukowałem niedolane sztuki i poszedłem z nimi na dokładną wagę. Okazało się, że różnice wag pomiędzy gniazdami wynoszą nawet do 8% (na jednym z detali, na reszcie do około 5%). Formy są ALBO zimnokanałowe, albo mają grzaną dyszę centralną + zimne wlewki. Czy myślicie, że problem niestabilności wymiarowej może leżeć w przewężkach form? Zastanawiam się tylko, czy wtedy wymiary nie byłyby stabilne (ale np. rozstrzelone).
Proszę o porady i z góry dziękuję.
Pozdrawiam,
Adam