Witajcie. Zakładam, że normą jest zbieranie się drobnych włosków miedzi w pokablówie podczas odzysku miedzi z kabli... Pytanie w związku z powyższym: czy tylko mi to spędza sen z powiek i kombinuje jak to jeszcze pooddzielać? Może przesadzam i należy spisać to na straty...
W razie gdybym nie tylko ja miał takie rozterki proszę o cenną podpowiedź.
Miedź w pokablówie- moja fobia czy kombinuję w dobrą stronę?
Recykling
Wszystko zależy od wielkości "włosków" . jeżeli są takiej wielkości , że zatkają dyszę albo przewężkę - to trzeba je oddzielić . Jeżeli nie - to nie
Podnieś tylko cenę , bo miedź towar drogi 
No dobra ale załóżmy, że bym bardzo chciał to jednak oddzielić. Da się to jakoś zrobić? Ktoś już kiedyś zadał se ten trud? 
Regranulacja only. Na sicie wytłaczarki zostanie miedź
Dzięki Panowie. Skoro tylko regranulacja wchodzi w grę to dla mnie nie będzie to takie łatwe. Nie mam wytłaczarki więc pozostaje mi chyba tylko pogodzić się z faktem miedzi w pokablówie. Trudno
Można zrobić roztwór nasycony chlorku wapnia i PCV wypłynie a miedź zostanie na spodzie.
hmmm dzięki Radek. Przeprowadzę eksperyment zatem 