Analiza MoldFlow (czy też innego oprogramowania do symulacji procesu wtrysku) nigdy nie da Ci odzwierciedlenia w 100% tego co będziesz miał w rzeczywistości, więc przypalenia czy też pęcherze zamkniętego powietrza mogą zarówno pogłębić się jak i też nie występować w rzeczywistości,
Analiza daje Ci informację w którym miejscu mogą przede wszystkim wychodzić sytuację np. z zamkniętym powietrzem, co za tym idzie miejsca które musisz przemyśleć w celu odpowiedniego odpowietrzenia. I to pod warunkiem że parametry zadasz zbliżone do kalkulowanych podczas tworzenia narzędzia/doboru tworzywa (mowa o nastawnych, nie wynikowych)
Co do kątów łączenia się strug tworzywa, to nie jest żadna czarna magia, pomyśl co będzie gdy: będą się łączyć strugi pod kątem ostrym/rozwartym || kiedy strugi tworzywa (fala) będzie miała kąt ostry/rozwarty.
Co do skurczu pierwotnego/wtórnego, w zależności jak technologiczny ma być twój wyrób tj czy akceptujesz taki skórcz.
Nie ma sytuacji nie technologicznych (nawet gdy pozornie tak wygląda) czy dla TS czy dla metalurgi.
Inaczej abstrakcja:
produkuje z czasem 50s. forma 1 gniazdo - tolerancja wymiarowa +/- xxx
Schodze z czasu cyklu do 10s. - dalej mieszczę się w tolerancji ale skurcz złapał z 30% (pierwotny +wtórny)
Zyskuje czy tracę? Jest to technologiczne czy nie??
A taka prosta zagadka : mam do zrobienia masową produkcję metalurgii załóżmy jakiś wałek gdzie dokładność jest mega ważna,
Dysponuję tokarką CNC oraz konwencjonalną.
Na konwencjonalnej w żaden sposób nie uzyskam tolerancji jaką chcę uzyskać, jedynie na CNC ale z huty mogę uzyskać przygotówkę jedynie o 5mm za dużą na średnicy.
Cały czas klepać będę tylko ten element.
Czy opłaca się trzymać konwencjonalną maszynę czy nie?
Technologicznie myśląć nie mogę uzyskać na niej zadanego wymiaru
:)