Witam,
Chciałbym zapytać się o wykonywanie testów na nowych formach. Jaka jest u Was procedura uruchamiania nowych form?. Kto oprócz technologa jest zaangażowany przy uruchamianiu ?.
Pozdrawiam
Testy nowych form
Wtryskiwanie
Przede wszystkim doświadczony ustawiacz oraz wykonawca formy . Z reguły ( UWAGA _nie chcę nikogo urazić) z tej trójcy technolog najczęściej jest statystą , najwiecej napracuje się ustawiacz
Iebm ja się nie gniewam
U mnie wygląda to tak że to inżynierowie procesu wtrysku uruchamiają nowe formy i po zrobieniu testów, dokumentacji procesu itd formy w następnej kolejności uruchamiają już ustawiacze.
Jeszcze nie zdarzyło się żeby był obecny przy nas ktoś od producenta formy.
Raz przyszła nówka forma prosto od producenta z kartonem w którym był prezent w postaci smakołyków i butelki wina z adnotacją że oni nie robili żadnego strzału i że bardzo przepraszają a nam życzą powodzenia
Ogólnie to zależy od firmy (jej polityki) jak się rozwiązuje takie sprawy. Pracując jako ustawiacz dostawałem tylko wagę detalu oraz kolor jaki ma mieć a reszta zależała już tylko ode mnie czyli zero wsparcia.
U mnie wygląda to tak że to inżynierowie procesu wtrysku uruchamiają nowe formy i po zrobieniu testów, dokumentacji procesu itd formy w następnej kolejności uruchamiają już ustawiacze.
Jeszcze nie zdarzyło się żeby był obecny przy nas ktoś od producenta formy.
Raz przyszła nówka forma prosto od producenta z kartonem w którym był prezent w postaci smakołyków i butelki wina z adnotacją że oni nie robili żadnego strzału i że bardzo przepraszają a nam życzą powodzenia
Ogólnie to zależy od firmy (jej polityki) jak się rozwiązuje takie sprawy. Pracując jako ustawiacz dostawałem tylko wagę detalu oraz kolor jaki ma mieć a reszta zależała już tylko ode mnie czyli zero wsparcia.
U mnie zaczyna się od warsztatu form. Formiarze sprawdzają:
-układ chłodzenia (szczelność, przepływ);
-wizualna kontrola gniazd formujących;
-Kontrola gorących kanałów (sprawdzenie poprawności podłączenia stref, sparowanie termopar z grzałkami, poprawność odczytu termopar, brak doziemienia grzałek, praca zaworów (o ile są).
Często tez rozbiórka. Mieliśmy przypadek iż forma zamówiona w Chinach przyszła z zupełnie zardzewiałymi wyrzutnikami. Potem montaż formy na maszynie (dorobienie wypychaczy maszynowych, kontrola pierścieni centrujących, dopasowanie ustnika do dyszy wlewka) instalacji chłodzenia, pneumatyki, regulatora temp.
Praca formy 12 godzin i ocena detali pod kątem wizualnym (brak wypływek etc), wymiaru i z balansowania wagi.
-układ chłodzenia (szczelność, przepływ);
-wizualna kontrola gniazd formujących;
-Kontrola gorących kanałów (sprawdzenie poprawności podłączenia stref, sparowanie termopar z grzałkami, poprawność odczytu termopar, brak doziemienia grzałek, praca zaworów (o ile są).
Często tez rozbiórka. Mieliśmy przypadek iż forma zamówiona w Chinach przyszła z zupełnie zardzewiałymi wyrzutnikami. Potem montaż formy na maszynie (dorobienie wypychaczy maszynowych, kontrola pierścieni centrujących, dopasowanie ustnika do dyszy wlewka) instalacji chłodzenia, pneumatyki, regulatora temp.
Praca formy 12 godzin i ocena detali pod kątem wizualnym (brak wypływek etc), wymiaru i z balansowania wagi.
U nas wygląda to podobnie tyle że po załorzeniu formy na maszynie przychodzi jeszcze konstruktor(jeśli forma została wykonana u nas) i sparawdzana jest praca na sucho. Ostatnio wygląda to już dużo poważniej bo wkońcu dostajemy przybliżone parametry. Zawsze to jakieś udogodnienie. Ale to co napisał mój poprzednik to dalej czarna magia dla kierownictwa.
Niestety u nas próba trwa maksymalnie 1-2h choć zawsze walczymy o to aby była to chociaż jedna zmiana.
Niestety u nas próba trwa maksymalnie 1-2h choć zawsze walczymy o to aby była to chociaż jedna zmiana.
Jak ustawiam nową formę , to musi być formierz który ją zrobił. Z reguły dobry ustawiacz omawia wyniki prób z formierzem i zakres ewentualnych korekt
Tak, u nas też robią próbę w tzw. suchym cyklu czyli bez wtrysku. Co zaś się tyczy kierownictwa zero pojęcia. Menadżerowie chodzą po hali i zajmują się poważniejszymi tematami niż utrzymanie produkcji: łapaniem ludzi którzy żują gumę, noszą zegarek, nie maja rękawiczek lub stawiają napój przy maszynie.
Typowa rozmowa z menadżerem:
Menadżer: dlaczego mamy nie dolewki na detalu?
Operator: jest problem z poduszką
Menadżer: a nie możesz pobrać nowej poduszki z magazynu?
Może lepiej jak się kierownictwo nie wtrąca
Typowa rozmowa z menadżerem:
Menadżer: dlaczego mamy nie dolewki na detalu?
Operator: jest problem z poduszką
Menadżer: a nie możesz pobrać nowej poduszki z magazynu?
Może lepiej jak się kierownictwo nie wtrąca
Dzięki za odpowiedzi.
Interesuje mnie bardzo co dalej. Dla przykładu mamy wypraskę dla której jest bardzo dużo wymiarów tzw. krytycznych.Co robicie gdy np. dla 30 wymiarów będących w tolerancji, 2 są poza tolerancją aczkolwiek blisko niej. Czy powtarzacie testy, czy odrazu robicie modyfikację formy, czy prosicie klienta o akceptację.
Interesuje mnie bardzo co dalej. Dla przykładu mamy wypraskę dla której jest bardzo dużo wymiarów tzw. krytycznych.Co robicie gdy np. dla 30 wymiarów będących w tolerancji, 2 są poza tolerancją aczkolwiek blisko niej. Czy powtarzacie testy, czy odrazu robicie modyfikację formy, czy prosicie klienta o akceptację.
Modyfikacja formy to chyba najdroższe i ostateczne rozwiązanie. O ile to możliwe lepiej wprowadzić zmiany w procesie i powtórzyć pomiary. To wszystko tak naprawdę zależy od konkretnego przypadku.
No raczej robi się powtórnie testy. Masz wgląd jakie wymiary masz do bani, posiadasz kartę procesu z testów oraz schemat chłodzenia tak więc zawsze coś idzie polepszyć samym procesem.