Panowie,
Dzięki za podpowiedzi. Wybaczcie ciszę z mojej strony, ale już postaram się troszkę was wprowadzić.
Ogólnie gdyby proces montażu odbywał się w naszym zakładzie to metodą prób i błędów i doszedłbym ile kondycjonować tak by wstrzelić się w wymiary ( wymiary są ważniejsze dla mnie aniżeli masa)
Schodki zaczynają się gdy wysyłamy wypraski do chin, do jednej z nadmorskiej miejscowości o zmiennych warunkach otoczenia (temp. i wilgotność)
Drugi schodek to taki że detale montowane są od 9 miesięcy do nawet 2 lat po czasie produkcji.
Trzeci schodek to taki że wtryskujemy wypraski, kondycjonujemy a potem toczymy odpowiedni kształt (tak wiem w dzisiejszych czasach nie jest to ekonomiczne ale klient panicznie się boi zmiany)
Pomimo szczelnego pakowania wyprasek zdarza się że wymiary ,,pływają" pomimo że jest to jedna partia.
Po tym wszystkim dochodzę do wniosku że chyba trzeba zaproponować zmianę materiału.