https://www.plastech.pl/wiadomosci/rozmowa-z-asteniuszem-mysliwcem-szefem-firmy-plastigo-3632 · 15.09.2026

Rozmowa z Asteniuszem Myśliwcem, szefem firmy Plastigo

2010-06-07
Rozmowa z Asteniuszem Myśliwcem, szefem firmy Plastigo

Firma Plastigo była jednym z wystawców targów Plastpol w Kielcach. Podczas wystawy nie tylko prezentowała swoje wtryskarki, ale też została obsypana nagrodami: wygrała w naszym konkursie na najlepszą stronę internetową wśród firm z branży tworzyw sztucznych oraz uhonorowano ją za wystrój jej targowego stoiska. Prezentujemy rozmowę z Asteniuszem Myśliwcem, szefem firmy Plastigo.

Jak doszło do pojawienia się wtryskarek marki Haitian na polskim rynku i zawiązania przez Państwa firmę współpracy z tym producentem maszyn?
Asteniusz Myśliwiec, właściciel marki Plastigo: - Wtryskarki Haitian pojawiły się na Polskim rynku już w latach 90. Jednakże były to maszyny kupione bezpośrednio u producenta, a ich obecność w Polsce była znikoma. Niezależnie od tego był to dla nas sygnał i informacja co do trendów, które wystąpią w przyszłości. Tak też się stało – wkrótce później zrodziło się silne zapotrzebowanie na wtryskarki produkowane na wschodzie. My wtedy już byliśmy przygotowani do pełnej obsługi klientów chcących takie maszyny nabyć. W tej chwili wtryskarek marki Haitian pracuje w Polsce już blisko 600.

Na zdjęciu poniżej: Asteniusz Myśliwiec (z lewej), właściciel firmy Plastigo. Obok Adam Szubert, Kierownik Działu Marketingu i Działu IT w Plastigo.

Plastpol 2010. Asteniusz Myśliwiec (z lewej), szef firmy Plastigo. Obok Adam Szubert, szef marketingu w Plastigo.

Co w najwyższym stopniu wyróżnia wtryskarki Haitian? Na co w największym stopniu warto zwrócić uwagę, gdy mówi się o tej marce maszyn? Dla jakich przetwórców zakup tych wtryskarek jest optymalnym rozwiązaniem?
To co jest kwintesencją wtryskarek Haitian to może nadużywany i wyświechtany slogan „wysoka jakość w atrakcyjnej cenie”. W tym przypadku nie jest to jednak tylko hasło reklamowe. Jakość wtryskarek Haitian gwarantują podzespoły renomowanych Firm, które są montowane w tych maszynach. Przykładowo są to produkty takich Firm jak Keba, Sumitomo, Siemens, Rexroth, Yuken itd. Natomiast atrakcyjną cenę zapewnia organizacja produkcji oraz relatywnie niskie koszty pracy jakie ponosi Firma Haitian w swoich zakładach produkcyjnych.

Wiadomo, że w potocznym podejściu wtryskarki azjatyckie nie cieszą się zbyt wielkim uznaniem. Z marką Haitian jest jednak chyba inaczej? Mówi się, że temu producentowi najbliżej do jakości wtryskarek europejskich.
Tak, to fakt. Nie wynika to tylko z przekonania danych osób lecz z rzeczywistych przesłanek. Firma Haitian już od wielu lat ściśle zakorzeniła się w europejskiej kulturze myśli technicznej. Stało się to już w czasie długotrwałej współpracy z Demagiem, a i aktualnie wiele ze stanowisk managerskich w Haitianie piastują Europejczycy zatrudnieni wcześniej u największych europejskich producentów wtryskarek. Ten już długoletni alians azjatycko - europejski pozwolił Haitianowi znaleźć się bliskim otoczeniu dawniej najsławniejszych marek europejskich.

Jak ważny dla Haitiana jest polski rynek na tle całej europejskiej sprzedaży realizowanej przez ten koncern? Słowem jak wiele europejskiej sprzedaży związanej z tymi wtryskarkami trafia do Polski?
Dla Haitiana rynek europejski jest bardzo istotny i traktowany jako duże wyzwanie. Jak wiadomo do niedawna, królowali na nim ci sami i silni gracze. Aktualnie w dużej mierze sytuacja ta ulega zmianie. W Europie jest już wiele wtryskarek azjatyckich, w tym japońskich. Mówiąc już precyzyjnie o Polsce jest ona zaliczona do rynkowych liderów w skali europejskiej. Nam (Plastigo) udało się już wprowadzić na nasz krajowy rynek sporo ponad 600 sztuk wtryskarek Haitian.

Większość światowych producentów maszyn skarżyło się na kryzys, który dotknął tę branżę i na kilkudziesięcioprocentowe ograniczenie sprzedaży. Czy trudności związane z kryzysem, czyli końcówką 2008 roku i rokiem 2009 odbijały się na kondycji firmy, czy raczej był to okres stosunkowo bezbolesny?
Oczywiście zaobserwowaliśmy zastój, spowolnienie w podejmowaniu decyzji przez naszych klientów lecz ogólny bilans wypadł dla nas pomyślnie. Wartość sprzedaży w ramach marki Plastigo była w roku 2009 analogiczna do sprzedaży w roku 2008. Zaobserwowaliśmy jednak zmianę struktury zakupów. W roku 2009 sprzedaliśmy więcej dużych wtryskarek włącznie z tą największą o sile zacisku 40 000 kN.

W Państwa ofercie znajdują się cztery typy wtryskarek: Mars, Saturn, Jupiter oraz Venus. Który z tych typów najlepiej przyjął się na polskim rynku?
Na chwile obecną topowym produktem jest wtryskarka serii Mars. Główną przesłanką co do popularności tego modelu jest jego energooszczędność i solidność konstrukcji przy jednak ciągle umiarkowanej cenie. Niewykluczone jednak, ze w przyszłości flagowym produktem zostanie w pełni elektryczna wtryskarka serii Venus.

Firma Plastigo znana jest z dobrego i uznanego na rynku serwisu. Proszę szerzej omówić ten zakres świadczonych przez Państwa usług?
Serwis jest dla nas kluczowym aspektem w konkurowaniu rynkowym. Nasze Plastigowe hasło „Wsparcie w standardzie” właśnie w dużej mierze odnosi się właśnie do usług tego rodzaju. Najkrócej mówiąc dla nas serwis to pełna opieka za umiarkowaną cenę.

Jak Państwa zdaniem kształtuje się w tej chwili zapotrzebowanie na maszyny do przetwórstwa tworzyw sztucznych w Polsce? Wciąż jest to rynek będący w stanie znacznego rozwoju, czy może najbliższe lata nie będą już obfitować w tak duże inwestycje w parki maszynowe, jak miało to miejsce jeszcze niedawno przed kryzysem?
Potencjał rynku w dalszym ciągu jest spory. W Polsce jeszcze w wielu zakładach pracują kilkunastoletnie lub nawet kilkudziesięcioletnie maszyny. Naturalną rzeczą jest, że takie urządzenia będą sukcesywnie wymieniane na nowocześniejsze modele. Zagadką jednak jest jaką dynamikę przyjmie obserwowane aktualnie delikatne ożywienie rynkowe i czy jego natężenie pozwoli Przetwórcom na procesy inwestycyjne.

Za nami targi Plastpol w Kielcach. Jak oceniacie Państwo tegoroczną edycję targów. Spełniła firmowe oczekiwania?
Tak z pewnością. Po targach zapanowała w Plastigo bardzo entuzjastyczna atmosfera. Kilka sprzedanych wtryskarek oraz otrzymane nagrody zasiliły nasze baterie dodatkową dozą mocy.

DospelPlastics, Asten Group, Plastigo. Skąd się brały wszystkie te zmiany w nazewnictwie i co nowego niosły za sobą?
Kwestia ta jest mimo wszystko klarowna. AstenGroup to firma, która skupia w swoim portfolio kilka marek funkcjonujących w różnych branżach. Jedną z tych marek jest Plastigo, która wcześniej nosiła nazwę DospelPlastics. Zmiana nazwy na Plastigo była standardowym zabiegiem unowocześnienia marki oraz próbą wizerunkowego wyodrębnienia się od marki Dospel, która dominuje na polskim rynku wentylacji i klimatyzacji.

Jakie plany rozwoju przed firmą? Co można powiedzieć o Plastigo w kontekście przyszłości?
Plastigo chce coraz dogłębniej reagować na potrzeby przetwórców tworzyw. Naszym celem jest stanie się organizacją wyjątkowo mocno osadzoną w polskiej gałęzi tego przemysłu i obszernie reagującą na rynkowe tendencje i zapotrzebowanie. Mam tu na myśli rozbudowaną działalność consultingową czy szkoleniową dla naszych klientów, która będzie idealnym dopełnieniem dla oferowanych przez nas produktów wielu znanych firm.

Dziękujemy za rozmowę


Czytaj więcej:
Rynek 1398
Wywiad 301

Maszyny do przetwórstwa tworzyw sztucznych: wtryskarki, peryferia, roboty, taśmociągi, mieszalniki

Polska
Odkamieniacz_pl
Odkamieniacz_pl

Wysłany: 2010-06-10 21:42:00

Gratuluję !

Xxxkacperxxx4
Xxxkacperxxx4

Wysłany: 2010-06-11 08:30:29

Dziękujemy <img src="/images/forum/smiles/icon_smile.gif" alt=":)"/>