https://www.plastech.pl/forum-plastech/kilka-pytan-dotyczacych-procesu-wtryskowego-i-wtryskarek-7510 · 27.07.2026

Kilka pytań dotyczących procesu wtryskowego i wtryskarek.
Wtryskiwanie

Tomek0x57

To znaczy sens poduszki już rozumiem. Musimy mieć odpowiedni zapas tworzywa w cylindrze pozwalający nam na kontrolowanie „dobijania” wypraski.
Jednak zastanawia mnie jak wtryskarka kontroluje wielkość poduszki. Opiszę to:
Pobieramy pewną ilość surowca, następnie wtryskujemy jego część. Pozostaje nam pewna jego ilość, której wielkość określa punkt przełączenia. Jednak od teraz nie jesteśmy w stanie skontrolować tego jak dużo podamy tworzywa do formy. Działamy od teraz ciśnieniem, które może nam nawet i opróżnić całkowicie cylinder.
Tak więc w takim przypadku zerowej poduszki pozostają dwie drogi dla uzyskania wymaganego jej rozmiaru. Pierwsza możliwość - w następnych cyklach maszyna przelicza sobie, że musi skorygować ilość pobranego surowca i tak z cyklu na cykl zbliża się do takiej ilości jego pobrania, aby wielkość poduszki osiągnęła zadany przez nas rozmiar. Lub też druga droga - to my musimy z cyklu na cykl regulować ilość pobranego tworzywa, aby osiągnąć wystarczający dla nas rozmiar poduszki.
Tomek0x57
Ok. To właśnie konkretnie chciałem wiedzieć. Wielkości poduszki, nie wprowadzamy bezpośrednio we wtryskarce jako parametru, ale ustalamy ją pośrednio przez ilość pobranego surowca przy zadanych: ciśnieniu i czasie docisku oraz określeniu parametrów wtrysku.
Industrializtor


Każdy producent podaje te parametry - służą one do określenia czy dana forma może pracować na danej maszynie (i może być to forma zarówno istniejąca jaki i w trakcie projektowania)
Anonymous


Mówi się, że poduszka powinna wynosić od 5 do 10% drogi dozowania (przy tak przyjętej zasadzie poduszka jest funkcją drogi dozowania, a nie średnicy ślimaka). Czytałem tez kiedyś że w przypadku wtryskarek do ok. 4500 kN siły zamykania, poduszka powinna wynosić ok. 3 do 5 mm

Ale teoria teorią a praktyka zazwyczaj rządzi się swoimi prawami.
Iebm


Święte słowa. Wczoraj uruchamiałem formę ZK wielogniazdową , teoretycznie wszystko powinno być ok , a musiałem zabrokować 2 gniazda , bo maszyna miała za małą gramaturę .
Ja z wielką atencją traktuję wszelkie nowinki w naszej branży , ale wciąz końcowy sukces zależy od wiedzy i doświadczenia ustawiacza czy operatora maszyny . Dlatego lubię naszą branżę .
Anonymous


Czyjaś wtopa, czy zwykły przypadek z tym, że uruchomienie formy odbywało się na maszynie nie spełniającej wymagań jakie stawia forma.
Anonymous
To przez rozbłyski na Słońcu ;) :b
Anonymous
Teoretycznie wypełniamy gniazdo, uzupełniamy dobiciem i powinniśmy otrzymać detal równy bez zapadów. Mam u siebie dwie takie formy gdzie właśnie zbyt mocne lub zbyt długie dobicie powoduje powstawanie zapadów, a powierzchnia /istotna dla jakości wypraski/ jest równa przy ewidentnie niedobitej wyprasce. Detal to z grubsza szeroki pierścień z tuleją przy środkowym otworze, tworzywo ABS.