https://www.plastech.pl/forum-plastech/kilka-pytan-dotyczacych-procesu-wtryskowego-i-wtryskarek-7510 · 10.09.2026

Kilka pytań dotyczących procesu wtryskowego i wtryskarek.

Wtryskiwanie

Tomek0x57

To znaczy sens poduszki już rozumiem. Musimy mieć odpowiedni zapas tworzywa w cylindrze pozwalający nam na kontrolowanie „dobijania” wypraski.
Jednak zastanawia mnie jak wtryskarka kontroluje wielkość poduszki. Opiszę to:
Pobieramy pewną ilość surowca, następnie wtryskujemy jego część. Pozostaje nam pewna jego ilość, której wielkość określa punkt przełączenia. Jednak od teraz nie jesteśmy w stanie skontrolować tego jak dużo podamy tworzywa do formy. Działamy od teraz ciśnieniem, które może nam nawet i opróżnić całkowicie cylinder.
Tak więc w takim przypadku zerowej poduszki pozostają dwie drogi dla uzyskania wymaganego jej rozmiaru. Pierwsza możliwość - w następnych cyklach maszyna przelicza sobie, że musi skorygować ilość pobranego surowca i tak z cyklu na cykl zbliża się do takiej ilości jego pobrania, aby wielkość poduszki osiągnęła zadany przez nas rozmiar. Lub też druga droga - to my musimy z cyklu na cykl regulować ilość pobranego tworzywa, aby osiągnąć wystarczający dla nas rozmiar poduszki.
Anonymous
tylko druga droga .
Tomek0x57
Ok. To właśnie konkretnie chciałem wiedzieć. Wielkości poduszki, nie wprowadzamy bezpośrednio we wtryskarce jako parametru, ale ustalamy ją pośrednio przez ilość pobranego surowca przy zadanych: ciśnieniu i czasie docisku oraz określeniu parametrów wtrysku.
Industrializtor


Każdy producent podaje te parametry - służą one do określenia czy dana forma może pracować na danej maszynie (i może być to forma zarówno istniejąca jaki i w trakcie projektowania)
Anonymous


Mówi się, że poduszka powinna wynosić od 5 do 10% drogi dozowania (przy tak przyjętej zasadzie poduszka jest funkcją drogi dozowania, a nie średnicy ślimaka). Czytałem tez kiedyś że w przypadku wtryskarek do ok. 4500 kN siły zamykania, poduszka powinna wynosić ok. 3 do 5 mm

Ale teoria teorią a praktyka zazwyczaj rządzi się swoimi prawami.
Anonymous


Święte słowa. Wczoraj uruchamiałem formę ZK wielogniazdową , teoretycznie wszystko powinno być ok , a musiałem zabrokować 2 gniazda , bo maszyna miała za małą gramaturę .
Ja z wielką atencją traktuję wszelkie nowinki w naszej branży , ale wciąz końcowy sukces zależy od wiedzy i doświadczenia ustawiacza czy operatora maszyny . Dlatego lubię naszą branżę .
Anonymous


Czyjaś wtopa, czy zwykły przypadek z tym, że uruchomienie formy odbywało się na maszynie nie spełniającej wymagań jakie stawia forma.
Anonymous
Coś nam wtryskareczki przysiadły :)
Anonymous
To przez rozbłyski na Słońcu ;) :b
Anonymous
Teoretycznie wypełniamy gniazdo, uzupełniamy dobiciem i powinniśmy otrzymać detal równy bez zapadów. Mam u siebie dwie takie formy gdzie właśnie zbyt mocne lub zbyt długie dobicie powoduje powstawanie zapadów, a powierzchnia /istotna dla jakości wypraski/ jest równa przy ewidentnie niedobitej wyprasce. Detal to z grubsza szeroki pierścień z tuleją przy środkowym otworze, tworzywo ABS.