https://www.plastech.pl/wiadomosci/orlen-chce-zainwestowac-w-zloza-320 · 12.09.2026

Orlen chce zainwestować w złoża

2006-01-10

Za dekadę co piąta przerabiana przez PKN Orlen baryłka ropy ma pochodzić z własnych zasobów paliwowego koncernu. Spółka liczy, że uda jej się kupić złoża w Rosji, Kazachstanie lub Iraku.

Polska spółka jest jedyna liczącą się firmą paliwową w naszym regionie Europy, która nie posiada własnych pokładów ropy. Austriacki OMV dysponuje złożami w Rosji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Libii. Węgierski paliwowy MOL - w Rosji. Zdaniem analityków to ze względu na brak własnych źródeł ropy akcje PKN są wyceniane niżej od papierów węgierskiego konkurenta.

Szefowie PKN ujawnili we wtorek ambitne plany, by to zmienić. Już w przyszłym roku firma chciałaby pompować ropę z własnych pokładów. Na początku miałoby to być około 400 tys. ton rocznie, czyli niespełna połowa obecnego krajowego wydobycia.

Na razie nie ma mowy o samodzielnym kupnie złóż ropy. PKN chce wejść w spółkę z innymi graczami. - Nie jesteśmy jeszcze gotowi na samodzielne działania. Nie mamy potrzebnego doświadczenia - przyznaje szczerze prezes PKN Igor Chalupec.

Szefowie Orlenu nie chcą także by spotkał ich los KGHM. Miedziowy potentat kupił w poprzedniej dekadzie złoża metali w Afryce. Zamiast profitów spółka poniosła na nich wielomilionowe straty. KGHM nie potrafił sobie poradzić z prowadzeniem eksploatacji złóż w Afryce.

Jakie pokłady stałyby się współwłasnością PKN? Władze spółki nie podają konkretów. Największe szanse upatrują w kupnie złóż w Kazachstanie, Iraku i Rosji. Zwłaszcza Kazachstan jest krajem, który w ogromnym tempie zwiększa wydobycie. W środkowo-azjatyckiej republice gości w tych dniach odpowiedzialny za wydobycie w Orlenie wiceprezes Cezary Filipowicz.

Mniejsze szanse polska firma ma w Iraku. - Na razie trudno mówić o konkretach, skoro praktycznie trwa tam wojna domowa - przyznaje Chalupec. Polska firma nie rezygnuje także z wejścia do Rosji. - Skoro udało się Austriakom i Węgrom, to może nam też się powiedzie - uważa prezes Orlenu.

PKN zrezygnował na razie z próby wejścia do Libii oraz na Morze Północne. Jak tłumaczą szefowie koncernu w afrykańskim państwie najlepsze koncesje zostały rozdane już trzy-cztery lata temu. A Morze Północne jest po prostu zbyt drogie.

Polska firma na pozyskanie złóż chciałaby przeznaczać w trzech najbliższych latach po około 130 mln dol rocznie. W kolejnych pięciu kwota rocznych wydatków na zakup złóż zamknęłaby się na poziomie 440 mln dol. Wówczas także spółka zapewne sama weźmie się za poszukiwanie i eksploatację złóż.

Prognozowane przez zarząd kwoty wydatków nie są imponujące w porównaniu do nakładów ponoszonych przez konkurencję. W sumie od 2007 do 2015 r. spółka chce przeznaczyć na inwestycje w wydobycie 2,6 mld dol. A np. pod koniec ubiegłego roku spółka Maersk Oil Qatar (utworzona przez duńska grupę A.P. Moeller-Maersk) kupiła w Katarze pole naftowe za 5 mld dol. Szacuje się, że dziennie może ono dawać ponad 200 tys. baryłek ropy (około 30 tys. ton). Przy tym duńską spółka musi się dzielić zyskami z rządem Kataru.

Analitycy pozytywnie oceniają plany Orlenu. - To dobrze, ze spółka coś robi w tej sprawie. Mam jednak wrażenia że wzięła się do tego co najmniej o trzy-cztery lata za późno - powiedział "Gazecie" Gordon Moog z Międzynarodowej Giełdy Paliwowej w Londynie.

Jego zdaniem polska spółka na wydatki z wydobyciem musi zarezerwować jednak znacznie więcej niż 2,6 mld dol. Spółka zapowiada, że może na ten cel przeznaczyć pieniądze z ewentualnej sprzedaży Polkomtela, operatora sieci komórkowej Plus. 19,61-proc. pakiet, należący do Orlenu, jest wyceniany na blisko 1 mld dol.

Akcjonariusze ostrożnie podchodzą do planów Orlenu. We wtorek kurs akcji płockiej spółki spadł o ponad 2,5 proc. - prawie dwa razy więcej niż WIG20. Za jedną akcję spółki płacono na koniec sesji 67,5 zł.

- Być może akcjonariusze wystraszyli się planowanych nakładów - spekulowali we wtorek analitycy.

źródło: Gazeta.pl


Czytaj więcej:
Ropa 60