https://www.plastech.pl/wiadomosci/relacja-plastech-pl-z-targow-metal-tools-w-toruniu-619 · 22.09.2026

Relacja Plastech.pl z Targów Metal Tools w Toruniu

2007-05-18
Relacja Plastech.pl z Targów Metal Tools w Toruniu

Ponad 2 tys. mkw. powierzchni wystawienniczej, 60 wystawców, trzydniowa możliwość ekspozycji własnych produktów i niestety średnie zainteresowanie ze strony odwiedzających - tak przebiegała pierwsza edycja odbywających się w Toruniu Targów Metal Tools 2007.

Impreza wystartowała w środę, a jej koniec zaplanowano na piątek 18 maja. Zorganizowano ją, bo do tej pory wszystkie targowe wydarzenia branży narzędziowej odbywały się w południowej części kraju. Targi w Toruniu są więc szansą dla firm działających w regionie północnym i dają im okazję lepszego zaistnienia na lokalnym rynku.

Co dokładnie mogliśmy oglądać w Toruniu? Ekspozycja obejmowała m.in. przegląd obrabiarek do metalu oraz innych maszyn specjalistycznych, narzędzi do obróbki metalu, przyrządów i systemów pomiarowych, oprzyrządowania technologicznego obrabiarek, oprogramowania obrabiarek i systemów CAD/CAM oraz usług z zakresu obróbki skrawaniem.

Największym zainteresowaniem zwiedzających cieszyło się, przez cały czas trwania Targów, stoisko należące do firmy Mexim z siedzibą w podwrocławskich Radwanicach. Zajmowało chyba największą powierzchnię i było zagospodarowane przez gabarytowo największe urządzenia. Firma jest krajowym przedstawicielem wielu renomowanych światowych producentów maszyn do obróbki skrawaniem i obróbki plastycznej.

W Toruniu pokazała m.in. pionowe centrum obróbcze 400 V. Umożliwia ono wiercenie, frezowanie i wytaczanie w jednej maszynie, gwarantuje wysoką prędkość maszyny, pozwala na pracę z użyciem specjalnych narzędzi, a także zastosowanie stołu obrotowego dla czterech lub pięciu osi oraz sond pomiarowych. Działa w oparciu o system sterowania Siemens Sinumerik 802 D.

Jeśli chodzi o jego najważniejsze dane techniczne, to powierzchnia robocza stołu ma wymiary 400 x 900 mm, maksymalne obciążenie stołu wynosi 400 kg, rowki pracują z dokładnością 18 H 7. Moc silnika głównego to 7/11 kW, zakres jego pracy zamyka się w granicach 1500 – 8000 RPM, a całkowita moc sięga 17,7 kW. Maksymalne posuwy trzech osi zawierają się w przedziale 400 – 540 mm. Urządzenie zajmuje powierzchnię 6,1 mkw.

Odwiedzający przystawali przy nim nader często dopytując się o szczegóły działania oraz fotografując je. Popularnością cieszyła się także zlokalizowana na tym samym stoisku szlifierka do płaszczyzn z poziomą osią wrzeciona - model OSH 550.

Przy zastosowaniu profilowanych ściernic i specjalnego wyposażenia szlifierka umożliwia szlifowanie powierzchni profilowanych, kanałków, występów. Poprzeczny przesuw ściernicy może być ręczny lub automatyczny, napęd stołu jest hydrauliczny o bezstopniowej regulacji prędkości przesuwu. Powierzchnia robocza stołu szlifierki to 320x630 mm, posuwy robocze (wzdłużny stołu) osiągają wartość 1-30 m.min, posuwy robocze (poprzeczny sań) 0,3 – 40 mm/skok, a posuwy robocze (pionowy wrzeciennika) 0,002 - 0,08 mm/skok. Wymiary ściernicy to 300x63x127 mm. Maszyna waży 3400 kg.

W najbliższym sąsiedztwie stoiska Mexim urządziła się firma PHMET, mająca siedzibę również w Radwanicach pod Wrocławiem. Przejmowała dużą część osób oglądających wystawę Mexim. PHMET to firma usługowo - handlowa zajmująca się sprzedażą i serwisem urządzeń magnetycznych uznanych światowych producentów z grupy Walker Magnetic.

Targi Metal Tools w ToruniuDo Torunia przyjechała m.in. z frezarkami ręcznymi do otworów na stojaku elektromagnetycznym. Dysponowała kilkoma modelami, m.in. BR 30 oraz BR 50. Pierwszy z wymienionych, to frezarka ręczna do otworów. Daje możliwość pracy z frezami BUX (maksymalna średnica to 30 mm) oraz wiertłami mocowanymi w specjalnym uchwycie wiertarskim o średnicy 13 mm. Dla odmiany model BR 50, to frezarka ręczna do otwórów z możliwością pracy z frezami Bux o średnicy 50 mm oraz wiertłami stożkowymi o maksymalnej średnicy 23 mm.

Na Targach gościły osoby, które nie tylko chciały zapoznać się z ofertą wystawców, ale też takie, które szukały fachowych podpowiedzi.

Używam w pracy takiej tokarki - mówił Wiktor Pokornowski z Torunia, który trafił na stoisko zakładu Doradztwa Technicznego i marketingu „TOP” z Poręby koło Zawiercia i wskazywał na ustawioną na nim maszynę. – Przyszedłem zapytać się o szczegóły związane z jej modernizacją oraz pracą w zakresie obróbki małych średnic.

Urządzenie, które go interesowało - tokarka uniwersalna TOP 360 – charakteryzuje się sztywną konstrukcją, a jej maksymalna średnica przelotu nad łożem to 360 mm, z kolei maksymalna średnica przelotu nad suportem 225 mm.

Najwięcej powodów do satysfakcji mogli mieć podczas Targów przedstawiciele firmy Max Schön. Istniejący już od 14 lat polski oddział niemieckiej firmy sprzedaje narzędzia i urządzenia na potrzeby przemysłu i odbiorcy indywidualnego. Oferuje m.in. narzędzia ręczne, pneumatyczne, elektronarzędzia, materiały ścierne, podnośniki hydrauliczne.

Na Metal Tools 2007 jego elektroniczna maszyna gwintujące - model RE została uznana za najlepszą w kategorii maszyn prezentowanych na Targach.

Maszyna gwintująca, która tak bardzo spodobała się przyznającym nagrody, posiada jednofazowy silnik elektroniczny typu Brushless 220 V, niezależny elektroniczny regulator prędkości gwintowania w przód i w tył, cyfrowy czytnik, uchwyt montażowy, system smarowania gwintownika, przekładnie z dwiema prędkościami. Maszyna waży 30 kg. Moment obrotowy wynosi 160+50 Nm, a RPM 140+500.

- Wiadomo, że taka wygrana to prestiżowa sprawa, dlatego się cieszymy. Ważne jest jednak również to, ze ludzie chętnie do nas zaglądają. W czwartek, drugiego dnia było to nawet 10 osób na godzinę. Pierwszego dnia było dość nudno, ale potem były już momenty, w których nie było gdzie włożyć rąk – tłumaczył pracujący w tej firmie Piotr Kacprzykowski.

Targi Metal Tools w ToruniuPodobne uwagi jeśli chodzi o frekwencję i organizację Targów mieli inni wystawcy. - Lokal jest niewielki, więc nie można się spodziewać niewiadomo jakich tłumów. Wiadomo, że w porównaniu z największymi Targami, te nie wytrzymują konkurencji - oceniał Adam Poteralski z firmy Tomaco, w ofercie której znajdują się m.in. przecinarki taśmowe i piły bimetaliczne. - Mimo tego nie narzekamy. Jeśli tendencja polegająca na tym, że przychodzi do nas kilkadziesiąt osób dziennie utrzyma się ostatniego dnia, to będziemy zadowoleni.

- Targi się rozkręcają - wtórował mu drugiego dnia imprezy Ireneusz Piosiuk z firmy Intrex, dostawcy urządzeń i systemów do znakowania i etykietowania. - Na tłumy się nie nastawialiśmy, bo to nie ta ranga wydarzenia. Nie ma to jednak dla nas większego znaczenia. W tej części Polski nie było dotychczas podobnej imprezy, tymczasem jest ona potrzebna. Liczę, że na stałe zadomowi się w branżowym kalendarzu. Zawiązaliśmy już kilka obiecujących kontaktów, więc wyjedziemy z Torunia w dobrych humorach. Przy średniej wielkości imprezach ważne jest bowiem zaistnienie i przekonanie do swojej oferty choćby pojedynczego klienta. A nam się to udało i to nawet z nawiązką - skwitował przedstawiciel firmy Intrex.