Rozmowa z Kamilem Perzem, dyrektorem targów Plastpol 2008
Coraz większymi krokami zbliża się kolejna edycja Międzynarodowych Targów Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych Plastpol. Impreza jak co roku odbywa się w Kielcach. Termin tegorocznej wystawy to 27-30 maja. O tym jak trzy tygodnie przed startem Plastpolu wyglądają ostatnie przygotowania mówi w rozmowie z naszym serwisem dyrektor targów Kamil Perz. - W tym roku na targach Plastpol pojawi się blisko 800 firm, w tym połowa z zagranicy. Już choćby to świadczy o jakości naszej wystawy. Staje się ona typowo międzynarodowa - przyznaje szef projektu.
Rozmowa z Kamilem Perzem, komisarzem targów Plastpol
Coraz większymi krokami zbliża się kolejna edycja Międzynarodowych Targów Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych Plastpol. Impreza jak co roku odbywa się w Kielcach. Termin tegorocznej wystawy to 27-30 maja. O tym jak trzy tygodnie przed startem Plastpolu wyglądają ostatnie przygotowania mówi w rozmowie z naszym serwisem dyrektor targów Kamil Perz. - W tym roku na targach Plastpol pojawi się blisko 800 firm, w tym połowa z zagranicy. Już choćby to świadczy o jakości naszej wystawy. Staje się ona typowo międzynarodowa - przyznaje szef projektu.
Do Plastpolu zostało już niewiele czasu. Wszystko jest już gotowe na przyjęcie wystawców i odwiedzających?
Kamil Perz: - Podstawowe elementy związane z przygotowaniami zostały już ukończone. Co roku zwiększamy liczbę wystawców, a także powierzchnię wystawienniczą. Gdy w 1997 r. Targi Kielce po raz pierwszy zorganizowały wystawę poświęconą przetwórstwu tworzyw sztucznych, na niespełna 800 mkw. wystawiały się 83 firmy. W ubiegłym roku zaprezentowało się 772 wystawców z 29 krajów. W tym roku na targach Plastpol pojawi się blisko 800 firm, w tym połowa z zagranicy. Już choćby to świadczy o jakości naszej wystawy. Staje się ona typowo międzynarodowa.
Skąd taka popularność jeśli chodzi o udział firm zagranicznych?
Dla nas też jest to zastanawiające, bo udział wystawców z zagranicy wzrasta bardzo szybko. Co roku jest to jakieś 10-15 proc. więcej niż poprzednio. Czynników jest kilka. Jesteśmy obecni na wielu targach organizowanych zagranicą. Swoje stoisko mieliśmy choćby jesienią na targach K w Düsseldorfie. Każdy mógł się tam zorientować co mamy do zaoferowania, zapoznać się ze specyfiką polskiego rynku. Potem to procentuje.
Do tego dochodzi współpraca z agentami, którzy odpowiadają za to by firmy z danych regionów pojawiały się w Kielcach. Bardzo dobrze pracują choćby agenci w Chinach, a także na Tajwanie. Potwierdza to wzrastająca liczba firm z tej części Azji. Oprócz Chin i Tajwanu także państwa skandynawskie, Stany Zjednoczone, Kanada będą już w tym roku widoczne na Plastpolu, a do tej pory były w Kielcach mniej reprezentowane.
Które kraje zagraniczne będą najmocniej obsadzone?
Oczywiście są to Niemcy i Włochy. Łącznie co druga zagraniczna firma pochodzić będzie z jednego z tych dwóch krajów. Tym samym więc będziemy gościć blisko sto firm niemieckich i tyle samo włoskich.
Co ważne, ponieważ jesteśmy świeżo po największych na świecie targach dla branży tworzyw sztucznych, czyli K 2007, to wiele nowości, które zostało pokazanych w Düsseldorfie po raz pierwszy teraz zostanie zaprezentowanych również na Plastpolu.
Wiadomo, że na targi K przygotowuje się specjalne rozwiązania, a ponieważ od upłynęło od nich mało czasu, więc wiele z absolutnych branżowych nowości będzie obecnych również u nas.
Targi Plastpol to w tej chwili 800 firm. Czy to już liczba docelowa, czy tez w perspektywie będzie ona rosła?
Cały czas czeka nas rozwój. Na pewno ta ilość wystawców to jeszcze nie jest optymalna liczba. Realny pozostaje wzrost targów o 10 - 15 proc. rocznie, tak jak ma miejsce do tej pory. Już w następnym roku oddamy do użytku nowe pawilony, więc potencjał do tego by Plastpol się rozwijał jest.
Rok temu podczas Plastpolu pojawiły się problemy z dostawą energii. Czy w tym roku do tego rodzaju przykrych niespodzianek już nie dojdzie?
Plastpol to specyficzna wystawa, a samo wykorzystanie energii odbywa się w jej trakcie w niestandardowy sposób. Proszę sobie wyobrazić, że maszyny, które są u nas instalowane i prezentowane w fabrykach, więc w przystosowanych do tego warunkach pracują w dokładnie taki sam sposób. A wiadomo, że stoisko targowe i hala produkcyjna to dwa różne miejsca.
W zakładach bardzo często montaż i przystosowanie urządzeń do działania odbywa się przez kilka miesięcy. U nas ten czas jest skrócony niemal do minimum.
Wynajmujemy oczywiście specjalne agregaty prądotwórcze. Teraz też tak jest. By wszystko działało bez zarzutu potrzebna jest moc rzędu 5-6 megawatów. Jest to energia, którą wykorzystuje duże osiedle w Kielcach. W porównaniu z ubiegłym rokiem przebudowaliśmy całą odpowiedzialną za dostarczanie energii instalację. W przyszłym roku zainstalujemy też nowe rozdzielniki.
Trzeba jednak wiedzieć, że dostawa energii zależy również od tego w jaki sposób zachowają się poszczególni wystawcy. W tamtym roku otrzymaliśmy od kilku firm i to na niedługo przed rozpoczęciem imprezy dodatkowe zamówienia na energię. Wiadomo, że wtedy nie wszystko da się na ostatnią chwilę przygotować. Możliwe są problemy. Myślę jednak, ze w tym roku nie będzie kłopotów z dostawami prądu.
Ile kosztuje wynajem stoiska na targi Plastpol?
Od trzech lat nie zwiększamy zasadniczo ceny za wynajem stoiska. Różnice w cenach są mniejsze niż poziom inflacji. W tym roku metr kwadratowy powierzchni kosztuje 400 zł. Są to z pewnością porównywalne ceny jeśli chodzi o inne imprezy targowe w naszym kraju.
Wróćmy raz jeszcze do przygotowań. Były jakieś problemy związane z organizacją zbliżającej się edycji?
Wielkich kłopotów organizacyjnych nie było. Jeśli już o jakimś mówić, to niekiedy skomplikowane bywa dobre rozmieszczenie stoisk dla wszystkich firm. Przypomina to układanie puzzli. Niektórzy wystawcy sa już po raz 12-13, wielu z nich chce otrzymać to samo miejsce. Właściwe rozplanowanie miejsc zajmuje najwięcej czasu i momentami jest całkiem sporą łamigłówką.
Dziękujemy za rozmowę.