https://www.plastech.pl/wiadomosci/gieldowy-indeks-produkcji-mocno-w-dol-winna-korekta-na-11996 · 17.09.2026

Giełdowy Indeks Produkcji mocno w dół. Winna korekta na GPW?

2017-12-05

W listopadzie spadły ceny akcji 42 spółek z Giełdowego Indeksu Produkcji, który zakończył miesiąc z wynikiem 1088.50 pkt., czyli 56.38 pkt. poniżej poziomu na jakim znajdował się w październiku.

Giełdowy Indeks Produkcji mocno w dół. Winna korekta na GPW?

W listopadzie spadły ceny akcji 42 spółek z Giełdowego Indeksu Produkcji (GIP60), który zakończył miesiąc z wynikiem 1088.50 pkt., czyli 56.38 pkt. poniżej poziomu na jakim znajdował się w październiku. Spadek wartości indeksu o 4.92 proc. miał silny związek z korektą, jaka zapanowała w listopadzie na całej GPW. Co ciekawe, rynek tracił mimo kolejnych pozytywnych odczytów wskaźników monitorujących stan realnej gospodarki.

GIP60 to wskaźnik w formie indeksu giełdowego obejmujący 60 największych wytwórczych spółek akcyjnych z przeważającym udziałem kapitału polskiego, które są notowane na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

W listopadzie ceny akcji 42 spółek z GIP60 spadły, a jedynie dwunastu wzrosły. Średnia miesięcznych stóp zwrotu 60 polskich spółek produkcyjnych objętych indeksem wyniosła -2.3 proc. W przekroju branżowym najlepszymi okazały się spółki farmaceutyczne z 3.8 proc wzrostem, a dodatnią średnią stopę zwrotu udało się uzyskać jeszcze tylko producentom tworzyw sztucznych (+0.5 proc. m/m). Pozostałe branże uplasowały się poniżej zera: najwięcej traciły spółki motoryzacyjne (-2.5 proc. m/m), chemiczne (-5.4 proc. m/m) oraz spółki z branży elektromaszynowej (-4.1 proc. m/m).

Podobna sytuacja panowała w listopadzie na całej GPW, gdzie indeks szerokiego rynku WIG spadł o 4.6 proc. m/m. Spośród wszystkich indeksów branżowych zawierających spółki z szeroko pojętego przemysłu przetwórczego najwięcej straciły WIG-MOTO (-7.42 proc. m/m), WIG-ODZIEŻ (-6.97 proc. m/m) i WIG-LEKI (-6.8 proc. m/m). Wśród nielicznych indeksów WIG, których wartość w listopadzie wzrosła, na próżno szukać indeksów związanych mniej lub bardziej z branżą produkcyjną.

Najgorzej wśród największych

W październiku słabe wyniki indeksu sWIG80 miały negatywny wpływ na zachowanie GIP60, a w listopadzie spółki z sWIG80 były jedynymi, które osiągnęły dodatnią średnią stóp zwrotu (0.78 proc m/m). Aż 10 z 12 spółek z dodatnią stopą zwrotu pochodziło właśnie z indeksu małych spółek sWIG80. Tym razem Giełdowemu Indeksowi Produkcji najbardziej ciążyły największe spółki z indeksu WIG20 (średni zwrot na poziomie -8.40 proc m/m) i średnie spółki z indeksu mWIG40 (-5.84 proc m/m). Mimo, że tylko co szósta spółka z GIP60 pochodzi ze wspomnianych indeksów zrzeszających największe spółki z GPW to ich rozmiar, a więc i waga w GIP, wpłynęły stosunkowo mocno na jego odczyt.

Również w tym przypadku można doszukać się wielu analogii pomiędzy GIP60, a całym rynkiem podstawowym GPW, na którym najmniejszy spadek zanotował indeks sWIG80 (-1.20 proc. m/m), wyraźnie gorszy wynik osiągnęły spółki z mWIG40 (-3.74 proc m/m), a największy spadek zaliczyły największe spółki z indeksu WIG20 (-4.60 proc m/m).

Stan gospodarki bez zarzutu

Duża ilość podobieństw w listopadowej strukturze stóp zwrotu indeksu GIP60 i całej GPW sugeruje, że ceny akcji polskich spółek produkcyjnych znalazły się pod presją czynników systematycznych, wpływających na całą GPW. Tymczasem odczyty wskaźników makroekonomicznych dotyczących polskiej gospodarki oraz wskaźników monitorujących stan polskiego przemysłu były jednymi z najlepszych w ostatnim czasie.

W listopadzie pojawiła się informacja o wartości PKB za III kwartał, który wzrósł o 4.9 proc., czyli 0.2 proc. powyżej prognozy GUS. Tak wysoki wzrost polska gospodarka zawdzięcza rosnącemu popytowi krajowemu (+3.9 proc. r/r) i przede wszystkim wysokiemu eksportowi (+7.8 proc r/r). Po raz kolejny rozczarowały inwestycje, które wzrosły w Q3 o 3.3 proc. r/r, a więc mniej niż cała gospodarka. I to już jest kolejny kwartał, kiedy udział nakładów na środki trwałe w PKB spadł, przez co obecnie znajduje się na poziomie najniższym od 1995 roku.

Polska gospodarka znajdowała się pod wpływem silnego bodźca wzrostowego w postaci rosnącego eksportu, ale również odczuła negatywny wpływ realnego spadku inwestycji w całości PKB. Jak na tym tle wypadł polski przemysł? Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, produkcja sprzedana przemysłu przetwórczego w październiku br. była o 14 proc. wyższa niż w tym samym okresie poprzedniego roku, co dało 4.2 proc. wzrost m/m. W listopadzie nastroje pracowników polskich firm produkcyjnych mierzone za pomocą wskaźnika PMI wzrosły o 0.9 pkt do poziomu 54.2 pkt i były najlepsze od dziewięciu miesięcy.

Awersja do rynków wschodzących zaszkodziła

Dobra koniunktura przemysłowa w Polsce i w Europie trwa w najlepsze, polskie przedsiębiorstwa produkują coraz więcej, a coraz większa część tej produkcji przeznaczona jest na eksport. W Stanach Zjednoczonych dobre dane płynące z gospodarki dostarczyły paliwa pod wzmocnienie hossy czego skutkiem był kolejny rekord indeksu Dow Jones, który przekroczył 24 tys. punktów. Reakcja zachodnich rynków europejskich była bardziej stonowana, ale i tak była ona żywsza od reakcji inwestorów działających na warszawskim parkiecie.

Według Macieja Zaręby, współtwórcy Giełdowego Indeksu Produkcji z DSR SA, spółki dostarczającej nowoczesne rozwiązania IT dla przemysłu, duże podobieństwa polskiej gospodarki do innych rynków wschodzących sprawia, że poszukiwania wytłumaczenia dla listopadowej korekty należy raczej zawęzić do grupy czynników ryzyka geopolitycznego, wpływających na ocenę całego polskiego rynku akcji.

- Wygląda na to, że ceny akcji polskich spółek coraz bardziej odbiegają od danych fundamentalnych sprawiając wrażenie niedoszacowania, a porównując wyniki polskich spółek z podobnymi spółkami na rynkach zagranicznych, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mają one spory potencjał wzrostowy. Być może objawi się on w postaci rajdu św. Mikołaja, ale równie dobrze obecna niepewność na akcjach polskich spółek może zostać z nami na dłużej, a spory wpływ na przyszłe wydarzenia będą miały czynniki znajdujące się poza wpływem zarządzających spółkami - uważa Maciej Zaręba.

Źródło: inPlus Media


Czytaj więcej:
Giełda 151
Finanse 153