https://www.plastech.pl/wiadomosci/igrzyska-olimpijskie-i-tworzywa-sztuczne-6616 · 22.10.2026

Igrzyska Olimpijskie i tworzywa sztuczne

2012-08-02
Igrzyska Olimpijskie i tworzywa sztuczne

Trwają Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Okazuje się, że historię olimpijskiego sportu w bardzo dużej mierze przenika rozwój w dziedzinie tworzyw sztucznych. Dlatego warto spojrzeć jak tworzywa wiążą się ze sportem.

Kolarstwo
W 1992 r. podczas Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie kolarski świat usłyszał o Brytyjczyku Chrisie Boardmanie, który zdobył złoty medal w torowym wyścigu na dochodzenie. Boardman zaszokował obserwatorów swoim rowerem – swoistym wehikułem o nazwie Lotus. Nikt nie miał czegoś podobnego.
Sekret sprzętu tkwił m.in. w budowie kierownicy i ekstremalnie sztywnej choć lekkiej ramy. Działała ona na zasadzie łuku, magazynując energię kolarza. Wykonano ją z włókna węglowego, które wtedy było materiałem prawie nie używanym do budowy rowerów.

Tworzywowy rower Boardmana wzbudził taką sensację, że po jego dokładnym zbadaniu unia kolarska zabroniła używania go w późniejszych zawodach. Dalsze lata pokazały jednak, że sukces Brytyjczyka nie był wyłącznie zasługą sprzętu, bo potrafił on w przyszłości osiągnąć jeszcze wiele sukcesów.

Rywalizacja technologiczna z wykorzystaniem tworzyw sztucznych przy budowie rowerów stała się nawet jednym z wątków fabularnego, choć biograficznego filmu Latający Szkot. Przedstawiał on historię prawdziwego kolarza amatora, który w 1993 r. pobił rekord świata w godzinnej jeździe na czas na zaprojektowanym przez siebie kompozytowym rowerze. Rekord przetrwał kilka dni, bo lepszy okazał się Boardman, co w filmie też zostało pokazane.

I chociaż Lotus nie jest już używany, to także dzisiejsze rowery posiadają ramy z superlekkich tworzyw. Trzeba jednak uważać: po pewnym czasie rama traci sztywność. I choć wygląda jak nowa, to sprawuje się gorzej. A taki feler oznacza stratę np. 0,003 sekundy na okrążeniu, co w kolarstwie torowym ma znaczenie.

Bez wątpienia jednak Brytyjczyk i jego niezwykły rower stanowią do dzisiaj część olimpijskiej historii.

Siatkówka
36 lat minęło od Igrzysk w Montrealu i jednego z największych sukcesów polskiego sportu, czyli złotego medalu olimpijskiego legendarnej siatkarskiej drużyny trenera Huberta Wagnera. W Londynie jest szansa na powtórkę, bo siatkarze uchodzą za głównych faworytów turnieju. Miejmy nadzieję, że nie będzie meczu, w którym ostatnia piłka spadnie na parkiet po ich stronie. No właśnie, ale czy aby na pewno parkiet?

Nie jest to bowiem trafne określenie siatkarskiej nawierzchni. Parkiety, choć istniejące w komentatorskiej terminologii, ze sportowych hal zniknęły prawie 20 lat temu. Zastąpiły je syntetyczne nawierzchnie włoskiej firmy Mondo.
Są to warstwowe punktowo-elastyczne wykładziny o znakomitych parametrach i odporności na zużycie. Wytwarzane są z polichlorku winylu oraz sprasowanego i wulkanizowanego kauczuku z dodatkiem stabilizatorów oraz koloryzującego pigmentu.

Warstwa wierzchnia o grubości minimum 1,5 mm posiada marmurkową, przeciwpoślizgową i antyrefleksyjną powierzchnię zwulkanizowaną do elastycznej warstwy gruntowej o podobnym kolorze, by w ten sposób utworzyć unikalną kompaktową strukturę. Warstwa powstała z PVC posiada tzw. strukturę foki . Odpowiedni współczynnik tarcia kinetycznego, odporność na ścieranie oraz łatwość w utrzymaniu czystości to podstawowe zalety siatkarskiej wykładziny. Oby w Londynie sprzyjały ekipie Andrei Anastasiego.

Biegi
Był upalny śródziemnomorski wieczór 1960 r., gdy pod murami rzymskiego Koloseum, mało znany wówczas Etiopczyk Bikila Abebe, zdobywał złoty medal olimpijski w maratonie. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że biegł bez butów. Taki miał wtedy zwyczaj.

Do dzisiaj wielu producentów sprzętu sportowego z zażenowaniem wspomina tamtą historię, bo pokazuje ona, że warte miliardy technologie nie gwarantują stuprocentowego sukcesu. A w produkcji obuwia mówić można o wielu innowacjach z udziałem tworzyw sztucznych. Przykładem jest choćby współpraca koncernów Bayer i Adidas, która zaowocowała opracowaniem butów marki adipure. Mają one zaspakajać wymagania biegaczy dzięki cholewce, która owija stopę bez szwów, niczym druga skóra. Swoje wyjątkowe właściwości zawdzięcza powłoce opartej o tworzywa poliuretanowe.

Producentów sprzętu zwycięstwo Abebe bolało przez lata. W końcówce lat 80. ubiegłego wieku, koncern Nike przygotował reklamę, w której ówczesna ikona sportu lekkoatleta Carl Lewis, wpierw na tle zdjęć maratonu rzymskiego biegał boso i wyglądało to fatalnie, a potem w obuwiu koncernu pokazywany był jako czempion.

Warto dodać, że cztery lata po sukcesie w Rzymie Abebe wygrał maraton olimpijski w Tokio, tym razem biegnąc już w butach. Ale by było ciekawiej zaledwie sześć tygodni po operacji wycięcia wyrostka robaczkowego.

Sporty wodne
Doskonałym przykładem przenikania się świata sportu i tworzyw sztucznych jest realizowany od wielu lat w Niemczech sponsorski program o nazwie „Team Kunstoff”, co oznacza w tłumaczeniu Drużynę Tworzyw. Programem objęte są federacje wioślarstwa, kajakarstwa oraz żeglarstwa. Olimpijczycy reprezentujący Niemcy wykorzystywani są w szeregu akcji promocyjnych, pokazujących innowacyjne sposoby wykorzystania tworzyw. W trakcie startów ich koszulki zdobi duży napis „Kunstoff”.

- Tworzywa, to dziedzina dla wielkich mediów niszowa, ale kiedy w takich mediach pojawiają się znani w całym kraju medaliści olimpijscy, to automatycznie rośnie zainteresowanie naszą branżą – przyznawał w kwietniu w Warszawie Rüdiger Baunemann, dyrektor Regionu Centralnego PlasticsEurope w debacie na temat wizerunku przemysłu tworzyw sztucznych.
Do tej pory olimpijski dorobek Teamu Kunstoff to blisko 30 medali. W Londynie pewnie będą następne.

Ciekawostką jest fakt, że podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium w 1972 r. jedyną osadą wioślarskiego wyścigu czwórek ze sternikiem, która startowała w łodzi z tworzywa sztucznego, była ekipa RFN. I wygrała.

Był to przełom, bo do końca lat 60. wioślarskie łodzie sportowe budowano z konstrukcji drewnianych z poszyciem z forniru cedrowego. Obecnie łodzie powstają z kompozytów polimerowych wzmocnionych włóknami, a także z żywic epoksydowych. W żeglarstwie stosuje się poliamid lub poliaramid.

Pływanie
Gdy Otylia Jędrzejczak zdobyła w 2004 r. podczas Igrzysk w Atenach pierwszy w historii polskiego sportu złoty medal olimpijski w pływaniu, w wyścigu na 200 m stylem motylkowym, radość była ogromna. Ale malkontentom czegoś zabrakło. Mianowicie pobicia rekordu świata, który i tak należał do Polki.

Tak się bowiem składało, że olimpijska rywalizacja w pływaniu, to w ostatnich latach oprócz ekscytacji tym, kto wygra, także ekscytacja, czy padnie nowy rekord świata. Bywało, że największe imprezy pływackie były festiwalami rekordów. Najbardziej imponujące pod tym względem były Mistrzostwa Świata w 2009 r. w Rzymie, gdzie rekordy poprawiano 43 razy.

Odpowiadała za to technologia. Pływacy startowali w coraz wymyślniejszych kostiumach, z których najsłynniejszym były tzw. skóry rekina. Do ich produkcji używano najnowszej generacji tworzyw poliuretanowych z rozszerzonymi właściwościami ślizgowymi. Stosowano także neoprenowe powłoki z zatopionym gazem.

Od 2011 r. ultranowoczesne stroje pływackie są zabronione, a to oznacza, że tabela z rekordami świata przez lata może zostać nietknięta.

Rzut oszczepem
- To jest kosmos. Jego wynik 98,48 metra jest nie do poprawienia. Jeśli nie zmienią czegoś w technologii produkcji oszczepów, nie wprowadzą jakiegoś nowego tworzywa sztucznego do budowy oszczepu, to nie ma co liczyć na podobne rezultaty. W ostatnich latach ogromne wrażenie robią wyniki 90 - 91 metrów, a gdzie tu jeszcze – mówi Igor Janik, najlepszy polski oszczepnik.

W ten sposób komentuje możliwość pobicia rekordu świata w rzucie oszczepem, który już 16 lat temu ustanowił czeski sportowiec Jan Żelezny. Przejście w produkcji oszczepów drewnianych na tworzywowe zaowocowało dwie dekady temu coraz lepszymi rezultatami. Doszło wręcz do tego, że zaczęto obawiać się, czy starczy stadionu na pomiar najlepszych rzutów.

Dlatego stopniowo do budowy oszczepu wprowadzać zaczęto materiały, które ograniczały jego nośność. Dzisiejsze oszczepy wytwarzane są z rdzenia stalowego i powłoki z tworzywa sztucznego wzmocnionego taśmą tkaninową nasyconą żywicą poliestrową.

Skok o tyczce
W skoku o tyczce Polska ma znakomite tradycje. To złote medale olimpijskie Tadeusza ślusarskiego w 1976 r. i cztery lata później Władysława Kozakiewicza ze słynnym gestem w kierunku Sowietów. Także ostatnie lata to złote medale mistrzostw świata Anny Rogowskiej i Pawła Wojciechowskiego.

Śmiało więc można mówić o polskiej szkole skoku o tyczce, która rozwijała się tak samo mocno, jak rozwijał się sam sprzęt. Bez tworzyw sztucznych jakikolwiek postęp w tej specjalności byłby niemożliwy. Ponadto jest to chyba najpowszechniej stosowany obecnie przykład wpływu tworzywowych innowacji na sport.

Początki konkurencji to używanie tyczek bambusowych. Następnie w połowie XX w. zawodnicy zaczęli sięgać po tyczki wykonane z aluminium i stali. Były bardziej wytrzymałe niż ich łamliwe poprzedniczki, ale nie wpływały na poprawę osiąganych wyników. Lekkoatleci wciąż skakali w granicach 4,6-4,8 m. Aż tu nagle w latach 60. wysokość ich skoków wzrosła o ponad 70 cm. Stało się to za sprawą przejścia na tyczki z włókien węglowych, które dopasowano do wzrostu i wagi danego sportowca.

Obecne tyczki z tworzyw sztucznych oraz włókna węglowego i szklanego mają zwiększoną wytrzymałość i elastyczność dzięki naprzemiennemu układowi włókien wzdłuż oraz w poprzek tyczki. Rolą takiej tyczki jest przetwarzanie energii kinetycznej, uzyskanej przy rozbiegu, na energię sprężystości, która wynosi skoczka w górę.

Judo
Tatami to japońskie słowo służące do określenia tradycyjnej w Kraju Kwitnącej Wiśni maty używanej do pokrywania podłóg w mieszkaniach. To na takim właśnie podłożu, siedząc w pozycji kwiatu lotosu, piło się popołudniową herbatę.

W sporcie słowo tatami kojarzy się nieodzownie z judo. To obszar, na którym walczą zawodnicy w kimonach.

Niegdyś tatami powstawało ze słomy ryżowej, która tworzyła warstwę wewnętrzną oraz splecionej słomy trawy igusa w warstwie wierzchniej. Dzisiejsze tatami to już w dużej mierze tworzywo sztuczne. Zmiana sposobu wytwarzania związana jest głównie ze zmianą wykorzystania podłogi.

Sztuczne tatami powstaje z pianki poliuretanowej, która pokryta jest polichlorkiem winylu o strukturze przypominającej słomę ryżową. Maty podklejane są ponadto specjalnym antypoślizgowym kauczukiem o strukturze wafla. Niezmienne od wieków są tylko reguły - na tatami nie wolno paść plecami.


Czytaj więcej:
Innowacje 1422