Opakowań z tworzyw sztucznych nie da się zastąpić
Opakowania z tworzyw sztucznych stały się w ciągu ostatnich kilkunastu lat produktami jak najbardziej powszechnymi. Ich rola i znaczenie dla współczesnego przemysłu wydaje się być trudna do przecenienia. W tej chwili jakiekolwiek zastępowanie tego rodzaju opakowań przez inne przyniosłoby znaczne straty zarówno producentom produktów, które podlegają pakowaniu, jak również całemu łańcuchowi innych dziedzin gospodarki.
Dotychczasowe próby zastępowania opakowań z tworzyw kończyły się sporymi niepowodzeniami. Zwykle były podejmowane z myślą o korzyściach ekologicznych. Jednak zarówno z ekonomicznego punktu widzenia, jak i w konsekwencji z uwagi na kwestie środowiskowe takie próby zawsze kończyły się fiaskiem.
Przy próbie zastąpienia folii polietylenowych innymi materiałami natychmiast pojawiały się trudności powstające w odniesieniu do różnego rodzaju produktów ciekłych lub wrażliwych na wilgoć. Ponadto gdyby wyeliminowano tworzywa sztuczne, masa opakowań wzrosłaby czterokrotnie, a koszty wytwarzania prawie trzykrotnie. Wielkości te są jeszcze większe w przypadku folii wielowarstwowej, stosowanej zwykle do produkcji opakowań o dobrych właściwościach barierowych, co ma duże znaczenie przy pakowaniu łatwo psujących się artykułów spożywczych lub też produktów aromatycznych.
W takim przypadku masa opakowań alternatywnych, najczęściej puszek metalowych lub szklanych słoików mogłaby wzrosnąć nawet dziewięć razy. Zresztą właśnie w przypadku folii najlepiej widać efekt wyeliminowania tworzyw z opakowań spożywczych. Folie produkowane w różnych grubościach i przy stosunkowo niewielkich nakładach materiałowych służą najczęściej do pakowania artykułów spożywczych (pieczywa, nabiału, słodyczy, produktów do głębokiego schładzania itd.).
Taki sam brak pozytywnego efektu przyniosłoby zastąpienie różnego typu kubków i pojemników z tworzyw sztucznych, a także foliówek, polietylenowych beczek, kanistrów i wiader, butelek PET i opakowań spienionych przez funkcjonalne odpowiedniki z papieru, tektury, kartonu, szkła, białej blachy i stali, aluminium lub drewna. Analizy pokazują, że masa takiego opakowania wzrosłaby czterokrotnie, zużycie energii do wyprodukowania jego 1,5-krotnie, a koszty produkcji byłyby prawie dwa razy większe.
Wpływ opakowań na środowisko
Obecnie coraz więcej aspektów działalności gospodarczej oceniana jest przez pryzmat jej wpływu na środowisko naturalne. Trend ten nie omija także branży opakowaniowej. Ciekawym narzędziem służącym do oceny tego wpływu jest tzw. „bilans ekologiczny”, dotyczący materiałów lub produktów o porównywalnych funkcjach. Polega on na tym, że dla każdego produktu, począwszy od surowców, określa się zapotrzebowanie na energię zużywaną przy jego wytworzeniu, ilość emisji do powietrza i wód oraz ilość powstających odpadów. Bilansowanie takie przeprowadza się badając np. czy torby papierowe są bardziej ekologiczne niż torby z tworzyw sztucznych. Wynik jest zaskoczeniem: stosowanie toreb z tworzyw sztucznych, od wyprodukowania do utylizacji bądź recyklingu, obciąża środowisko naturalne w tym samym stopniu co stosowanie toreb papierowych.
Ciekawe są też przykłady obrazujące przewagę ekonomiczną opakowań z tworzyw sztucznych. Porównując te opakowania z ich szklanymi odpowiednikami i analizując to przez pryzmat masy opakowania widać zalety opakowań z tworzyw.
Oto bowiem dla przykładu kilkugramowa różnica w masie opakowania często decyduje o tym, ile ton produktu można załadować na jedną ciężarówkę. Pusty kubek z polistyrenu przed napełnieniem go 150 gramami jogurtu waży wraz z pokrywką z folii aluminiowej ledwie 5,5 g.
W porównaniu z tym opakowanie szklane o wadze 85 gramów przeznaczone dla takiej samej ilości jogurtu stanowi znacznie większe obciążenie. W transporcie oznacza to, że przy wykorzystaniu pełnej ładowności ciężarówki w przypadku jogurtu w tworzywowym kubku opakowanie stanowi 3,5 proc. przewożonej masy, a 96, proc. przypada na produkt właściwy. Tymczasem w przypadku opakowań szklanych masa opakowania stanowi aż 36,2 proc. całego ładunku. Tym samym więc zamiast dwóch ciężarówek załadowanych jogurtem w opakowaniach z tworzyw sztucznych, muszą być posłane w drogę trzy ciężarówki z jogurtem w opakowaniach szklanych.
Drugim przykładem może być pakowanie kawy. Do zapakowania 500 g aromatycznej kawy potrzeba 17 gram elastycznej folii wielowarstwowej, dla której alternatywą są puszki z białej blachy o masie ok. 116 gram lub 540 gramowe opakowania szklane.
Przewaga folii jest wyraźnie widoczna już w przypadku transportu pustych opakowań do napełnienia. Transport do palarni pustych opakowań dla 400 tys. ton kawy można bowiem określić potrzebuje bowiem 822 ciężarówek gdy używamy folii wielowarstwowej, 20 tys. ciężarówek gdy używamy puszek i 21 tys. ciężarówek gdy sięgamy po opakowania szklane.
Jak widać zastępowanie opakowań z tworzyw sztucznych opakowaniami wykonanymi z innych materiałów prowadzi do wielokrotnego powiększenia ich masy. Szacunkowe obliczenia instytucji ekologicznych wykazały, że jeśliby zastąpić dotychczas stosowane opakowania tworzywowe opakowaniami wykonanymi z innych materiałów pociągnęłoby to za sobą m.in. znacznie zwiększone zużycie paliw oraz zwiększoną emisję dwutlenku węgla.
Także koszty transportu i sprzedaży tych samych towarów wzrosłyby znacząco. Pojawiłyby się ponadto dodatkowe koszty transportu, w wyniku wielokrotnego wzrostu masy i objętości.
Korzystano m.in. z materiałów Fundacji Plastics Europe oraz posłużono się przykładami użytymi przez studentów Wydziału Mechanicznego Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy.