https://www.plastech.pl/wiadomosci/rozmowa-z-antonim-podleckim-z-firmy-irad-plast-4573 · 10.09.2026

Rozmowa z Antonim Podleckim z firmy Irad-Plast

2011-04-06
Rozmowa z Antonim Podleckim z firmy Irad-Plast

Prezentujemy rozmowę z Antonim Podleckim z firmy Irad-Plast. Była ona jednym z blisko stu wystawców targów Packaging Innovations 2011, które w dniach 23-24 marca odbyły się w Warszawie.

Co o firmie Irad-Plast powinni wiedzieć wszyscy ci, którzy się do tej pory jeszcze się z nią nie zetknęli?
Antoni Podlecki: - Jesteśmy firmą działającą od 1992 r., więc czasu by nas poznać było na pewno już sporo. Nasza siedziba mieści się w Wesołej. Zajmujemy się produkcją wyrobów z tworzyw sztucznych dla branży kosmetycznej i chemii gospodarczej. Podstawową produkcję stanowią opakowania, a konkretnie słoiki o wielkości od 100 ml do 1000 ml, słoiki pod pompkę, a także różnej wielkości butelki, od tych małych 40 ml do tych dużych o pojemności nawet 1000 ml. Nasze wyroby cechuje oprócz jakości także dobra odporność chemiczna i mechaniczna.

Jak przebiega sam proces produkcyjny w firmie?
Założenia konstrukcyjne do wykonywania form wspieramy programem w systemie CAD/CAM o nazwie Pro/Engineer. W przypadkach większych serii produkcyjnych wykonujemy natomiast model gotowego wyrobu naturalnej wielkości, techniką szybkiego prototypowania metodą stereolitografii.

Nasz park maszynowy to urządzenia niemieckiej produkcji. Posiadamy wtryskarki renomowanej firmy Arburg i urządzenia peryferyjne dostarczone przez FrigoSystem. Mamy duże doświadczenie w przetwarzaniu tworzyw technicznych konstrukcyjnych, np. ABS, jak i tych zwykłej jakości, czyli polipropylenu i polietylenu.

Warto też dodać, że nasza firma współpracuje w ramach zastosowań najnowocześniejszych technologii z Politechniką Warszawską, a konkretnie z Wydziałem Inżynierii Produkcji i tamtejszym zakładem konstrukcji oraz zakładem przetwórstwa tworzyw sztucznych.

Jakie są zdolności produkcyjne Irad-Plast?
Nasza branża cechuje się tym, że na wiosnę jest zdecydowanie zwiększona produkcja, jesienią ona maleje, a zimą jest już minimalna. To sprawia, że trudno określić dokładnie miesięczną produkcję. Na pewno jednak spokojnie jesteśmy w stanie wyprodukować 300 tys. sztuk miesięcznie jeśli chodzi o butelki. W odniesieniu do słoików będzie to także 200 – 300 tys. sztuk.

Obecnie jesteśmy w trakcie zakupu butelczarki z systemem dozowania i kolejnej wtryskarki Arburg z serii Golden Edition. Te inwestycje na pewno przyczynią się do podniesienia naszych mocy produkcyjnych.

Wspomniał pan o tym, że opakowania trafiają do branży kosmetycznej i chemii gospodarczej. Który rynek jest przez was mocniej obsługiwany?
Zdecydowanie jest to rynek opakowań kosmetycznych, tam lokujemy przeważająca część naszej produkcji. Z punktu widzenia technicznego jesteśmy w stanie sobie poradzić z każdym zamówieniem. Najtrudniejsze jest to żeby klienci przyszli do nas.

Czym zatem wyróżniają się opakowania do kosmetyków oferowane przez Irad - Plast?
Cechuje nas to, że jesteśmy w stanie zaoferować minimalne ilości produkcji, a to jak wiadomo jest ważne, bo niekiedy odbiorca potrzebuje ściśle określoną ilość opakowań. Produkujemy opakowania w dowolnej kolorystyce, nieraz w przypadku innych firm, zwłaszcza dużych jest to problem, bo one mają już na wstępie określoną specyfikację. My natomiast jesteśmy pod tym względem bardzo elastyczni i jeśli idzie o dobór kolorów to współpracujemy z klientem od samego początku po nawiązaniu kontaktu.

Podczas tych targów promujecie tzw. „pachnące butelki”. Co to takiego?
W tych opakowaniach zastosowaliśmy specjalny pigment służący nadaniu opakowaniu konkretnego zapachu. Jest to nowość na naszym rynku, jesteśmy chyba pierwszą, albo jedną z niewielu firm, które tworzą takie opakowania w Polsce. Jest to obecnie jeden z najciekawszych trendów innowacyjnych na rynku opakowaniowym i dlatego warto wprowadzić takie rozwiązanie do swojej oferty. Odbiorcy na pewno się znajdą. Swego czasu przetwarzaliśmy też tworzywo Surlyn, więc to nie pierwszy kontakt z ekskluzywnymi opakowaniami.

Sam zapach opakowania może być dowolny. Polega to na tym, że opakowania zostaje wysłane do producenta pigmentu zapachowego we Francji, z którym współpracujemy i on tam na miejscu jest w stanie dobrać nam odpowiednią woń. Oczywiście musi to być zapach, który będzie kojarzył się np. ze świeżością, czyli tym wszystkim co ma znaczenie przy kosmetykach. Jest to tez oferta, którą wprowadzamy dla zdecydowanie większych serii produkcyjnych.

Antoni Podlecki, Irad-Plast

Kto jest najbardziej zainteresowany takimi butelkami?
Sądzimy, że w pierwszej kolejności będą to firmy, które przeznaczają swój asortyment do dużych sieci handlowych. Klient przychodząc do półki będzie w stanie poczuć zapach danego kosmetyku, już ten aromat ma go zatrzymać przy regale i sprowokować do sięgnięcia po towar.

Są też inne zalety wprowadzenia do sprzedaży takich pachnących butelek. Klienci nie będą zmuszeni rozpakowywać produktów kosmetycznych. Wystarczy powąchać zewnętrzną część opakowania i już będzie można wiedzieć czego spodziewać się po kosmetyku. To korzyść dla konsumenta. Ale zyska też producent kosmetyku. Nie będzie jest narażony na to, że jego towar jest używany jeszcze przed zakupem.

Przez lata firmę opuściły już miliony opakowań. Z jakich możecie być najbardziej zadowoleni?
Przełomowym momentem w naszej działalności było wprowadzenie do oferty litrowych słoików pod pompkę. Umożliwiło to rozwinięcie całej linii słoikowej. Obecnie produkujemy słoiki w gamie 100 – 1000 ml, ale dzięki tamtej inwestycji mogliśmy wejść w sektor słoikowy, co oznaczało znaczny rozwój firmy.

Czy jesteście sprzedawcą jedynie krajowym, czy też lokujecie opakowania na rynkach zagranicznych?
W niewielkim stopniu sprzedajemy opakowania zagranicę, przede wszystkim do krajów ościennych, przy czym największym rynkiem eksportowym jest Litwa. Mogę jednak zdradzić, że aktualnie jesteśmy w trakcie negocjacji z firmą z Wielkiej Brytanii, która jak wszystko dobrze pójdzie, to zostanie naszym przedstawicielem na Europę Zachodnią. Mamy zatem nadzieję, że w niedalekiej perspektywie i tam pojawią się nasze opakowania.

Warto być wystawcą na targach Packaging Innovations?
Jak najbardziej. Zapoznaliśmy się z nowymi firmami, do których trudno było się do tej pory przebić. To największy plus z naszej obecności na tych targach. Jest też sporo zapytań od gości, którzy odwiedzają nasze stoisko. Zresztą nawet naszą rozmowę musimy co jakiś czas przerywać, bo pojawiają się ludzie chcący się dowiedzieć różnych rzeczy.

Dziękujemy za rozmowę


Czytaj więcej:
Wywiad 301