Rozmowa z Barbarą Lenartowicz-Krutin z ChemiParku Technologicznego
ChemiPark Technologiczny świętuje właśnie pierwszy rok swojej działalności. Spółka koncentruje się na budowie wyspecjalizowanego w chemii parku technologicznego w Brzegu Dolnym. O tym, czym dokładnie jest ChemiPark, jakie cele przed sobą stawia, co oferuje swoim partnerom i w jaki sposób chce kształtować polski przemysł chemiczny, rozmawiamy z Barbara Lenartowicz - Krutin - członkiem zarządu ChemiParku. - Naszym zamierzeniem jest doprowadzenie do sytuacji, w której to co dzieje się w nauce było wdrażane do praktyki przemysłowej. Chcemy stymulować rozwój zaawansowanych technologii oraz stwarzać warunki organizacyjne i techniczne dla transferu osiągnięć nauki oraz ich wdrażania w praktykę - mówi w rozmowie z naszym serwisem Barbara Lenartowicz - Krutin.
Mija pierwszy rok od podpisania aktu założycielskiego spółki ChemiPark Technologiczny. Proszę powiedzieć co było głównym powodem tego, że taki podmiot został powołany?
Jego powołanie wynikało z obserwacji, które prowadziliśmy. Widzieliśmy, że jest potrzeba, aby taki podmiot powstał. Przyświecał nam cel, żeby stworzyć platformę spotkań pomiędzy światem naukowym i gospodarką. W tej chwili bowiem często jest tak, że nauka funkcjonuje obok przemysłu. Tak być jednak nie powinno.
Naszym zamierzeniem jest doprowadzenie do sytuacji, w której to. co dzieje się w nauce było wdrażane do praktyki przemysłowej. Chcemy stymulować rozwój zaawansowanych technologii oraz stwarzać warunki organizacyjne i techniczne dla transferu osiągnięć nauki oraz ich wdrażania w praktykę.
To, że zdecydowaliśmy się działać w Brzegu Dolnym wynika z tego, że tu ma siedzibę firma PCC Rokita, która była inicjatorem całego przedsięwzięcia. To na terenach przylegających do PCC Rokita będzie funkcjonował ChemiPark.
Brzeg Dolny, to także naturalne miejsce rozwoju sektora chemicznego na Dolnym Śląsku. To tu znajduje się regionalne centrum przemysłu chemicznego, oprócz Rokity działa jeszcze wiele innych firm z tej branży.
Mówi Pani, że celem działania spółki jest stymulacja rozwoju przemysłu zaawansowanych technologii i kreowanie warunków dla transferu osiągnięć nauki i nowych technologii do praktyki. W jaki konkretnie sposób chcecie osiągnąć te cele?
Pierwszy punkt to utworzenie specjalistycznego Laboratorium. Znajdzie się ono w budynku o łącznej powierzchni ponad 5 tys. mkw. Pomieści m.in. laboratoria analityczne, aplikacyjne, laboratorium chromatografii gazowej i cieczowej, laboratoria technologiczne oraz halę technologiczną. Będzie to jednak miejsce przeznaczone nie tylko dla naukowców i celów badawczo-laboratoryjnych. Wspomniana hala technologiczna posłuży do prowadzenia prób wielkolaboratoryjnych i półtechnicznych. To w tym Laboratorium mają powstawać i być realizowane pomysły, które wzbogacą praktykę przemysłową w dziedzinie chemii.
Kolejny punkt naszej działalności to utworzenie Inkubatora Przedsiębiorczości, wspierającego rozwój przedsiębiorczości w regionie. Zawsze bowiem jeśli chodzi o własną działalność gospodarczą, to najtrudniejszy jest start. Firmy, które będę działać w ramach Inkubatora uzyskają m.in. doradztwo gospodarcze, wsparcie finansowo-księgowego. To będzie konkretna pomoc, która często bardzo pomaga na starcie działalności biznesowej.
Trzecia płaszczyzna naszego działania to Strefa Inwestycyjna ChemiParku. Przeznaczyliśmy na nią 73 ha powierzchni. Tu prowadzona będzie normalna produkcja przemysłowa i działalność usługowo-komercyjna. Powstaną m.in. hale z zapleczem biurowym i socjalnym. ChemiPark będzie także oferował tereny inwestycyjne typu green-field. W tej chwili już prowadzimy rozmowy z inwestorami. Jednym z nich jest firma, zajmująca się produkcją domieszek dla betonu.
ChemiPark jest spółką, musi więc mieć udziałowców. Oprócz Rokity, to Samorząd Województwa Dolnośląskiego oraz Gmina Brzeg Dolny. Jak przebiegało pozyskanie publicznych partnerów?
Wiadomo, że samorządy dość oszczędnie gospodarują środkami. No ale w końcu udało się namówić je do współpracy i województwo wniosło wkład gotówkowy w wysokości 1 mln zł, Gmina Brzeg Dolny dodała 20 tys. zł oraz nieruchomości, a Rokita w pierwszej fazie zainwestowała 50 tys. zł, a później powiększyła ten wkład nie tylko o wartość finansową, ale również nieruchomości. Łącznie nasz kapitał założycielski to 6 mln zł.
ChemiPark nawiązał współpracę z czterema wrocławskimi uczelniami. Na czym ona polega?
Bez udziału świata nauki cały ten projekt miałby stosunkowo mały sens. Uczelniom proponujemy różne formy współpracy. Te najprostsze to możliwość odbywania u nas praktyk studenckich i praktyk doktoranckich. ChemiPark ma również pomagać doktorantom w pisaniu prac doktorskich. Planujemy wspólne konferencje, seminaria, warsztaty dotyczące chemii i innowacji.
W tej chwili współpracujemy z Uniwersytetem Przyrodniczym, Uniwersytetem Ekonomicznym, Uniwersytetem Wrocławskim i Politechniką Wrocławską. To, co zyskują studenci i naukowcy, to możliwość pracy niejako na żywym organizmie, czyli łączenie praktyki z teorią. U nas będą mieli okazję przyjrzeć się temu, czego dzisiaj od nauki wymaga przemysł. Będą mogli prowadzić badania i realizować swoje projekty w odpowiedzi na konkretne zapotrzebowania gospodarki.

Bywa tak, że naukowcy są przyzwyczajeni do rozwiązywania teoretycznych problemów i z pewnymi oporami podchodzą do inicjatyw, które są nakierowane na przemysł. Łatwo było ich przekonać do tej kooperacji?
Powiem szczerze, że nie było łatwo. Prowadziliśmy rozmowy z dziekanami wydziałów chemicznych na poszczególnych uczelniach i były to żmudne pertraktacje. Pierwsze prezentacje, które im przedstawiliśmy nie spotkały się ze zbyt entuzjastycznym przyjęciem.
Dopiero gdy naukowcy zobaczyli na miejscu jakie możliwości rysują się ze współpracy z ChemiParkiem zmienili zdanie. Oczywiście nie wszyscy, ale jest spora część chemików, którzy chcą z nami współpracować, widzą w tym szansę dla siebie. Zrobiliśmy już zestawienie głównym problemów badawczych, które mogłyby być prowadzone w ChemiParku. Na razie badania będą prowadzone w laboratoriach wrocławskich uczelni, potem zaś u nas.
Widzimy głęboki sens w tej współpracy. Na jej bazie powstaną produkty, które zostaną wdrożone do produkcji.
W perspektywie jakiego czasu będzie można mówić o spełnieniu pierwszych celów, które sobie stawiacie?
Mamy cele długofalowe i krótkofalowe. Cześć zamierzeń już wykonaliśmy. Przekonaliśmy Samorząd Województwa i Gminę Brzeg Dolny do wejścia w ten projekt. To oznacza, że partnerzy społeczni zaakceptowali przedsięwzięcie.
Jeśli chodzi natomiast o najważniejsze inwestycje, to w odniesieniu do Laboratorium, Strefy Inwestycyjnej oraz Inkubatora, w tej chwili powstały już projekty budowlane.
We wrześniu mają być gotowe pierwsze pozwolenia na budowę, w przypadku Laboratorium pozwolenie będzie wydane w grudniu. W tym roku będziemy też aplikować o fundusze unijne z Regionalnego Programu Operacyjnego. Będziemy chcieli pozyskać tyle pieniędzy, ile to tylko możliwe. Całość projektu o nazwie ChemiPark Technologiczny opiewa na 110 mln zł.
Graniczną datą zakładającą, że wszystkie inwestycje są skończone, a założona działalność prowadzona jest pełną parą jest 2011 r.
Jednym z flagowych osiągnięć ChemiParku jest Akademia adresowana do uczniów. W jej ramach odbywają się zajęcia z chemii. Na pierwszy rzut oka tak działalność nie wydaje się zbyt spektakularna. Co było celem uruchomienia takiej Akademii?
To działanie bardzo długofalowe. Potencjalni inwestorzy, którzy będą działać w ChemiParku sa zainteresowani nie tylko naszymi terenami. Dla nich najważniejsza jest wykwalifikowana kadra. A skąd ją wziąć? Trzeba ją wykształcić. Wpierw jednak należy zainteresować młodzież chemią. Pokazać, że jest ona naprawdę fascynująca i praktyczna. To chcemy właśnie pokazać w Akademii ChemiParku.
Namówiliśmy chemików z działów badawczo-rozwojowych Grupy PCC Rokita by prowadzili takie zajęcia, pokazali jak zrobić mydło, majonez lub piankę poliuretanową. Zainteresowanie przeszło nasze oczekiwania. Zgłosiło się mnóstwo szkół z powiatu wołowskiego. Po wakacjach rozpocznie się kolejna edycja Akademii. Oczywiście długofalowe skutki promocji chemii jaką prowadzimy będą widoczne z 5-10 lat.
Dziękujemy za rozmowę