https://www.plastech.pl/wiadomosci/rozmowa-z-zenonem-narojkiem-szefem-wadim-plast-2373 · 10.09.2026

Rozmowa z Zenonem Narojkiem, szefem Wadim Plast

2009-02-09
Rozmowa z Zenonem Narojkiem, szefem Wadim Plast

Prezentujemy rozmowę z Zenonem Narojkiem, prezesem Wadim Plast. Firma była jednym z wystawców targów EPLA, które odbyły się w Poznaniu. Jak przekonywał jej szef warto było wybrać się na EPLĘ, choćby dlatego, że udało się znaleźć konkretnego klienta na oferowane produkty.

Z czego w największym stopniu znana jest firma Wadim Plast?
Zenon Narojek:- Dostarczamy kompleksowych rozwiązań technologicznych dla firm z branży przetwórstwa tworzyw sztucznych. Cała nasza działalność przebiega w trzech obszarach. Po pierwsze, we współpracy z zagranicznymi partnerami, zajmujemy się dystrybucją urządzeń dla przemysłu tworzyw sztucznych.

Posiadamy również oddział narzędziowy, gdzie wytwarzane są systemy gorącokanałowe oraz w pełni funkcjonalne formy wtryskowe dedykowane głównie do serii próbnych.

Po trzecie dysponujemy wtryskownią, w której produkujemy wysokiej jakości wypraski. Pełni ona również rolę centrum demonstracyjnego, gdzie każdy w praktyce może się przekonać o trafności zastosowanych rozwiązań. W tej wtryskowni oprócz bieżącej produkcji odbywają się także badania, próby i testy nowych rozwiązań konstrukcyjnych. Nasz przerób materiałowy to około 25 ton surowca w skali miesiąca. Głównie są to polistyreny, poliamidy, poliolefiny oraz ABS. Przy produkcji wyprasek wykorzystujemy nowoczesne wtryskarki o sile zwarcia do 180 ton i gramaturze wtrysku do 360 gram.

Zenon Narojek, prezes firmy Wadim Plast

Skąd pomysł by firma była obecna na pierwszej edycji targów EPLA i czy pobyt tu należy ocenić za udany?
Poznań jest od dawien dawna ważnym ośrodkiem targowym ze względu na swoje tradycje. To zaś przesądza o tym, że targi w tym mieście zawsze działają przyciągająco. Jako firma chcemy obecnie wyjść na zewnątrz do Europy Zachodniej. Szukamy więc dobrej odskoczni do tego. Zainteresowanie Europą bierze się stąd, że w tej chwili jest to klient, który przejawia zapotrzebowanie na wyroby wysokiej jakości, a tamtejszy przemysł jest dobrze rozwinięty. W czasach kryzysu to ważne.

Z jakim dokładnie asortymentem ma być to wejście na rynki zachodniej Europy?
Uruchomiliśmy produkcję systemów gorącokanałowych. Osiągnęliśmy sukces w tym zakresie i to w momencie trwającego kryzysu. Styczeń tego roku był dla nas najlepszym miesiącem w całej historii sprzedaży systemów gorącokanałówych. Dlatego też naturalnym procesem jest to, że chcemy powiększać obszar zbytu dla tej części naszej oferty.

Jeśli chodzi o zainteresowanie kontrahentów z Europy Zachodniej, to są już prowadzone jakieś rozmowy odnośnie wejścia na tamtejszy rynek?
Właśnie tworzymy przedstawicielstwo w Niemczech. Na tym jednak nie koniec naszej aktywności. Za pośrednictwem firmy angielskiej tworzymy przedstawicielstwa na południu Europy. Samodzielnie tworzymy też biura w Bułgarii i Rumunii.

Sprzedaż trafiająca na eksport już istnieje, ale chcemy ją zintensyfikować. Niemcy mówią, że nastąpi to błyskawicznie, bo przedstawiciel w tym kraju od dawna jest naszym partnerem i jest bardzo dobrze ulokowany w tamtejszych narzędziowniach, co akurat przekłada się na bezpośredni dostęp do klienta. Zna nasz produkt, zna rynek i odbiorcę. A w takiej sytuacji dużo łatwiej jest sprzedać towar mając świadomość co dokładnie oferuje się nabywcy.

Jak kształtuje się podsumowanie 2008 r. dla spółki Wadim Plast?
Dla firmy był to normalny rok. Był to porównywalny okres z 2007 r. Porównywalny, choć z lekką tendencją wzrostową. Fakt, że ten wzrost nie był bardzo duży ma jednak swoje wytłumaczenie. Oto bowiem 2006 r. był dla Wadim Plast absolutnie rewelacyjny. W 2006 r. w porównaniu do 2005 r. nasz wzrost oscylował w granicach 80 proc. No i po prostu ciężko się już z takiego wysokiego poziomu znacząco odbić.

Z tych trzech obszarów w obrębie jakich firma funkcjonuje, który jest najtrudniejszy do obsługi? W których trzeba się starać najbardziej, by osiągnąć sukces?
Myślę, że wielką niewiadomą zawsze jest forma i technologia. Jedno z drugim jest związane, czyli forma z maszyną i maszyna z technologią. O ile na formę mamy wpływ, bo sami ją tworzymy, o tyle maszyny dostarcza nam partner, czyli niemiecka firma Dr Boy oraz japońska Windsor JSW.

Oczywiście dzielimy się naszymi obserwacjami z producentem maszyn, dzięki czemu on może wprowadzać udoskonalenia jeśli chodzi o tworzenie wtryskarek. Mamy rzecz jasna specjalne spotkania, na których dyskutujemy, co by jeszcze należało w maszynach poprawić. Tak więc jest to działanie uzupełniające się i służące obydwu stronom.

Wspomniał pan o firmie Dr Boy. Jak doszło do nawiązania współpracy właśnie z nią?
Najczęściej w takich przypadkach decydują różnego rodzaju działania interpersonalne. Jesteśmy partnerem firmy Strack, dostarczającej normalia do budowy form. Ponadto jesteśmy również partnerem MTT Technologies z Wielkiej Brytanii, czyli dawnego MCP HEK, który proponuje urządzenia do szybkiego prototypowania i szybkiego wytwarzania narzędzi. To są znajomi na rynku niemieckim, jeden drugiemu poleca swoich partnerów. I w taki sposób właśnie zostaliśmy skojarzeni z firmą Dr Boy.

Niedawno za sprawą Wadim Plast na polskim rynku pojawiła się polska wersja programu Cadmould.
To prawda, ale nasz wkład w doprowadzenie do powstania polskiej wersji oprogramowania Cadmould polega tylko na jego przetłumaczeniu. My tu żadnych udoskonaleń, ani innych wartości nie wprowadziliśmy. Nie mamy takich aspiracji, bowiem do stworzenia takiego programu wymagane jest prowadzenie żmudnych badań.

Oczywiste jest jednak, że przetłumaczenie Cadmould na język polski oznaczało dodanie pewnych zasad interpretacji wyników. To musieliśmy wykonać. Bo przecież jak wiadomo program do symulacji procesów technologicznych ignorantowi nic nie powie. Przedstawi wykresy, kąt płynięcia, temperatury. Ale żeby wyciągnąć wnioski trzeba znać technologię tworzyw sztucznych. Stąd nasze drobne uzupełnienie.

Wiadomo, że na targach musi pojawiać się słowo kryzys. Czy z perspektywy firmy Wadim Plast można dostrzec ten stan?
Można go zaobserwować. I to ze względu na nasze inwestycje, jak i na inwestycje naszych klientów. Pojawiają się już wyczekiwania związane z podpisywaniem kontraktów na nowe uruchomienia i zakup nowych maszyn. Tu widać symptomy kryzysu. Natomiast dobrze ma się obszar związany z formami. Widocznie w kryzysie szuka się jakichś nowych rozwiązań. My sprzedajemy naprawdę bardzo dużo systemów gorącokanałowych, jak również uruchamiamy wiele nowych produktów z tym związanych. Tak więc w odniesieniu do tego sektora sytuacja jest poprawna.

Ilu klientów ma w tej chwili firma?
Mamy klientów w całej Polsce. Opiekujemy się na stałe prawie stu firmami. To są nasi partnerzy, z którymi mamy stały kontakt. Polskę mamy podzieloną na trzy części: Północ, Centrum i Południe. W każdym regionie jest 30 klientów, więc raz w miesiącu można u takiego partnera być.

Czego należy życzyć Wadim Plastowi w 2009 r?
Żeby nie było gorzej niż jest w tej chwili. Bo my tak naprawdę jeszcze poważnie nie odczuwamy kryzysu. Wciąż jesteśmy na plusie, czyli mamy przychody i nie generujemy żadnych strat. Obyśmy zakończyli też wszystkie inwestycje związane z produkcją systemów gorącokanałowych.

W tej chwili jesteśmy już tak zapchani na maszynach które posiadamy, że powinniśmy zacząć kupować nowe, tak aby tę produkcję spokojnie dalej prowadzić. Rozmawiamy już z dostawcami i tak samo jak nasi klienci, którzy się wstrzymują z zakupem od nas nowych wtryskarek, tak samo i ja doszedłem do wniosku, że warto dać sobie jeszcze trzy miesiące czasu na podjęcie ostatecznej decyzji związanej z nabyciem maszyn. A po tych trzech miesiącach chciałbym by można było spokojnie przestawić się na dalszy rozwój firmy.

Dziękujemy za rozmowę


Czytaj więcej:
Rynek 1398
Wywiad 301

EPLA 2009

Międzynarodowe Targi Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych i Gumy EPLA

Polska, Poznań 03.02 - 05.02.2009