Branża chemiczna o unijnych celach redukcyjnych
Przedstawiciele branży chemicznej skomentowali propozycje KE dotyczące unijnych celów redukcyjnych.
W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska przedstawiła propozycje dotyczące reindustrializacji Europy, celów polityki klimatycznej na rok 2030 oraz eksploatacji gazu łupkowego.
Zgodnie z propozycjami KE, do 2030 roku redukcja emisja CO2 w państwach UE powinna wynieść 40 proc. Komisja zaproponowała też europejski cel udziału energii ze źródeł odnawialnych na poziomie 27 proc.
W zakresie poszukiwania i eksploatacji gazu z łupków Komisja nie przedstawiła rozwiązań legislacyjnych, lecz wytyczne określające minimalne standardy, jakie powinny być stosowane przez kraje członkowskie przy stosowaniu metody szczelinowania hydraulicznego, używanej przy wydobywaniu gazu z łupków. Opinia publiczna powinna być informowana o używanych chemikaliach przy szczelinowaniu poszczególnych odwiertów.
Swoje stanowisko w sprawie propozycji Komisji Europejskiej przedstawiła między innymi Polska Izba Przemysłu Chemicznego:
"O ile inicjatywa, której celem jest wzrost udziału przemysłu w PKB Wspólnoty do 20 proc. w 2020 roku, jest bardzo słuszna, to brak jej jakiegokolwiek odzwierciedlenia w propozycjach zmian w prawie unijnym. Przytaczane hasła poprawy konkurencyjności, wspierania innowacyjności, czy wspólnego rynku energii są słuszne, ale jak długo pozostaną hasłami nie popartym odpowiednimi dyrektywami i rozporządzeniami, tak długo przemysł w Europie będzie w defensywie.
Niestety, szczytny cel, jaki postawił przed sobą i Europą Komisarz Tajani, może zostać storpedowany przez wybujałe ambicje klimatyczne Komisji Europejskiej. Stawianie przed unijną gospodarką, która nadal boryka się z pokryzysową zadyszką, wyśrubowanego celu redukcyjnego na poziomie 40 proc. w 2030 przy jednoczesnym odebraniu kolejnej porcji uprawnień do emisji (po 2,2 proc. rocznie od 2020 roku), jest pomysłem w najlepszym stopniu zadziwiającym. Mamy nadzieję, iż w toku dalszych prac cel ten zostanie złagodzony, a także Bruksela zrezygnuje z celu dotyczącego odnawialnych źródeł energii. W naszej opinii realnym jest cel redukcyjny nie przekraczający 30 proc. w 2030 roku przy wykorzystaniu OZE i poprawy efektywności energetycznej jako narzędzi do jego osiągnięcia.
W realizacji powyższych celów na pewno nie zaszkodzi rekomendacja Komisji dotycząca eksploatacji gazu łupkowego. Jednak brak dalszych obostrzeń środowiskowych nie oznacza jeszcze, że będziemy za rok czy dwa łupkową potęgą. Najpierw trzeba gaz znaleźć i doniesienie ja kto z odwiertu Lewino-1G2 napawają umiarkowanym optymizmem".
Opinię na temat unijnych celów redukcyjnych wydała też organizacja europejskiej branży chemicznej - Cefic.
- Zsynchronizowana publikacja nie oznacza zsynchronizowanej polityki - powiedział Hubert Mandery, dyrektor generalny Cefic.
Przedstawiciele Cefic doceniają wszechstronność rekomendacji, któe zmierzają do reindustrializacji Europy, podobnie jak dokument dotyczący kosztów energii. Tymczasem dokument zawierający unijne cele dotyczące ochrony klimatu za pomocą redukcji emisji CO2 o 40 proc., jest, zdaniem Cefic, zupełnie oderwany od poprzednich propozycji. Realizowany dosłownie doprowadziłby do dalszej deindustrializacji kontynentu i jest sprzeczny z innym celem - 20-procentowego udziału przemysłu w unijnym PKB do 2020 roku.
Zdaniem Cefic, prawdziwy renesans przemysłu w Europie wymaga jasno sprecyzowanych działań. Wymaga również dokonania wyboru między wzrostem gospodarczym połączonym z możliwymi działaniami na rzecz klimatu lub jednostronną ochroną klimatu za wszelką cenę.
Przedstawiciele Cefic z zadowoleniem przyjęli rekomendację dotyczącą poszukiwań i eksploatacji złóż gazu łupkowego. Zdaniem Cefic, umożliwi ona wykorzystywanie techniki szczelinowania hydraulicznego przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa.
Cefic podkreśla, że podejrzenia dotyczące potencjalnego negatywnego oddziaływania szczelinowania na wody gruntowe oraz możliwość powodowania drobnych wstrząsów sejsmicznych nie powinny być lekceważone. Każde z potencjalnych zagrożeń powinno być dogłębnie przeanalizowane, a odpowiednie rozwiązania powinny być wdrożone na podstawie zgromadzonej wiedzy.
Zdaniem Huberta Mandery'ego, ramowe zalecenia dotyczące gazu łupkowego pozwolą na rozwój wydobycia w Europie, przy czym kolejny krok należy do państw członkowskich.