KGL: Rozwój w czasach kryzysu
Rozmowa z Bálintem Némethem, dyrektorem handlowym Korporacji KGL S.A.
Panie dyrektorze, mimo sytuacji w jakiej wszyscy się znajdujemy, zacznijmy naszą rozmowę od dobrych wiadomości. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wybrało projekt Korporacji KGL do dofinansowania kwotą ponad 5 mln złotych. Cóż to za projekt?
Projekt, o którym mowa, nazywa się ''Opakowania z polipropylenowej folii spienionej przeznaczone do dań na wynos''. Generalnie dzięki temu projektowi chcielibyśmy stawić czoła dwóm wyzwaniom, które stoją przed rynkiem opakowań. Jednym z nich jest redukcja wagi opakowań, co jest bardzo istotne ze względu na zmniejszenie użycia plastiku w opakowaniach, zaś drugim wyzwaniem jest zastąpienie opakowań produkowanych ze spienionego polistyrenu – EPS. Jak wiemy, od lipca 2021 r. produkcja opakowań z EPS zostanie zakazana na terenie Unii Europejskiej; my zaś uważamy, że doskonałą alternatywą dla tych wyrobów będą właśnie opakowania z polipropylenowej folii spienionej.
Przy okazji wspomnę również o drugim projekcie, który aktualnie prowadzimy. Jest to produkcja opakowań z recyklatów. KGL S.A. posiada specjalistyczną wieżę do dekontaminacji (SSP) surowca pochodzącego z recyklingu (rPET). Dekontaminacja ma za zadanie usunięcie (dezaktywację) szkodliwych dla ludzi i środowiska substancji z tworzywa sztucznego pochodzącego z recyklingu. Oczyszczony surowiec spełnia normy jakościowe i może mieć kontakt z żywnością, dzięki czemu opakowania mogą być produkowane w 100% z tworzyw pochodzących z recyklingu.
Wspomniał pan o unijnych regulacjach prawnych. Chciałbym dowiedzieć się, jakie jest stanowisko Korporacji KGL w kwestii podatku od tworzyw sztucznych, które nie zostaną poddane recyklingowi?
Podatek, który Unia Europejska narzuciła w 2021 r., zostanie wpłacony przez rząd polski. Obecnie nie dotyka on więc ani przetwórców, ani producentów tworzyw sztucznych. Jak będzie to natomiast wyglądało w przyszłości, tego dokładnie jeszcze nie wiemy, tak że trudno jest w tej chwili pokusić się o jednoznaczną wypowiedź w tej kwestii. Jeśli chodzi o wpływ tego podatku na naszą firmę, to mając na uwadze potencjalne wyłączenia z obowiązku odprowadzania podatku (produkcja opakowań zdolnych do recyklingu, a także w oparciu o surowce pochodzące z recyklingu) istnieją przesłanki, że korporacja KGL S.A. może jedynie w ograniczonym zakresie odczuć obciążenia wynikające z nałożenia wspomnianej opłaty.
Spółka stosuje nowoczesne technologie w produkcji opakowań z tworzyw sztucznych, które umożliwiają uwzględnienie kwestii środowiskowych, jak również dysponuje odpowiednimi technologiami do wytwarzania opakowań zgodnie z powyższą ideą, a tym samym produkuje i będzie wprowadzać do oferty coraz więcej opakowań, które mogą być zdolne do pełnego recyklingu. Oczywiście niezwykle istotną kwestią jest to, jak będzie wyglądać przełożenie tego podatku na przetwórców tudzież na producentów, czego niestety wciąż jeszcze nie wiemy.
Działacie w trzech segmentach: dystrybucji granulatów polimerów, produkcji folii i opakowań oraz form do maszyn termoformujących i wtryskarek. Jak podsumuje pan ubiegły, trudny przecież rok, w tych obszarach działalności spółki?
W roku 2020 Korporacja KGL wypracowała blisko 380 mln złotych przychodów z działalności operacyjnej. Z danych wynika, że udało nam się rozwinąć sprzedaż w segmencie produkcji, natomiast w segmencie dystrybucji odnotowaliśmy lekki spadek. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na to, że nie wynika on w żadnej mierze z utraty rynku. Decydujący wpływ na zmniejszenie wielkości przychodów w segmencie dystrybucji miały wpływ bardzo niskie ceny tworzyw sztucznych. Z kolei w segmencie produkcji opakowań odnotowaliśmy duże zainteresowanie opakowaniami wytwarzanymi przez nas dla sektora żywności.
Rok 2020 kojarzy się również z bardzo dynamicznym rozwojem spółki.
Zgadza się, ubiegły rok musimy uznać za bardzo udany pod względem biznesowym. Podpisaliśmy wieloletnie umowy z takimi firmami jak Danish Crown i Mondelez. Nawiązanie współpracy w tak szerokim zakresie z tymi producentami żywności pozwolą nam na dynamiczny rozwój w segmencie opakowań.
W minionym roku nabyliśmy także zakład produkcyjny w Czosnowie, w którym prowadzona jest produkcja folii oraz opakowań z tworzyw sztucznych. Inwestycja ta jest dla nas bardzo istotna pod względem strategicznym i wpisuje się ona w 100% w jeden z ważniejszych elementów naszych długoterminowych założeń, jakim jest wejście na rynek mleczarski. Podsumowując, pomimo kryzysu związanego z koronawirusem, rok 2020 będzie się nam kojarzył z rozwojem spółki.
Początek obecnego roku przyniósł nam z kolei wiele nowych powodów do niepokoju. Na horyzoncie zaczęły pojawiać się informacje o problemach z dostępnością surowców do produkcji. I ten oto deficyt ma zasadniczy wpływ na gwałtowny wzrost cen polimerów, który właśnie obserwujemy.
Obecna sytuacja na rynku polimerów jest bezprecedensowa. Większość ubiegłego roku dla przetwórców tworzyw sztucznych przebiegała pod znakiem niepewnego jutra. Pomimo względnego uspokojenia się rynku na koniec roku i rozpoczęcia się procesu jego odbudowy, już z początkiem tego roku branża zaczęła mieć nowe problemy, a mianowicie z dostępnością surowców do produkcji, co pociągnęło za sobą dramatyczny wzrost cen. Przypomnę tylko, że na koniec lutego odnotowano 13 przypadków siły wyższej, 11 problemów produkcyjnych, 22 spowolnienia i 24 przestoje związane z pracami konserwacyjnymi.
Oznacza to, że część zakładów wytwórczych po prostu stoi lub w drastycznym stopniu ograniczyło swoją produkcję. Efektem takiego stanu rzeczy jest niespotykany do tej pory niedobór materiałów na rynku, pociągający za sobą wzrost cen silnie przewyższający naturalne wahania wynikające z cen monomerów i ropy naftowej. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest niepewność, którą takie zmiany niosą. Wielu przetwórców jest zmuszonych zatrzymać produkcję ze względu na brak tworzyw sztucznych, dla innych z kolei przestaje być ona opłacalna. Długofalowe konsekwencje dla całego rynku mogą być z tego powodu bardzo poważne.
Czy nie obawia się pan wzrastającej presji społecznej wywieranej na tworzywa sztuczne? Są one obecnie postrzegane jako bardzo niekorzystne dla środowiska.
Wyniki wielu badań pokazują, że tworzywa sztuczne mają najmniejszy ślad węglowy ze wszystkich materiałów dostępnych na rynku. Spójrzmy na problem zrównoważenia opakowań bardziej holistycznie; jeśli uwzględnimy chociażby kwestię transportu, na którą mało kto zwraca uwagę, to okazuje się, że dużo mniejszy ciężar opakowań tworzywowych w porównaniu do np. szklanych ma znaczący wpływ na obniżenie zarówno kosztów transportu, jak i ilości emitowanych spalin – a w rezultacie na redukcję śladu węglowego.
Z jednej strony rzeczywiście istnieje presja, o której pan mówi, z drugiej zaś dysponujemy opracowaniami naukowymi pokazującymi, że ślad węglowy tworzyw sztucznych jest zdecydowanie mniejszy niż innych materiałów. Uważam, że niezwykle istotne jest, aby opinia publiczna była odpowiednio poinformowana odnośnie do tego, jak naprawdę wygląda sytuacja. Obecnie zbyt wiele ferowanych jest opinii niepopartych dowodami, a w przestrzeni publicznej funkcjonują stereotypy, zaś brak jest merytorycznej dyskusji.
Chciałbym też mocno podkreślić, że tworzywa sztuczne są bardzo wdzięcznym materiałem – z powodu swojej zdolności do recyklingu mogą być wielokrotnie używane. Tak jak już wcześniej wspominałem, my jako Korporacja KGL dysponujemy rozwiązaniami dotyczącymi opakowań produkowanych w całości z recyklatów – których zresztą pojawia się na rynku coraz więcej.
Przypomnę, że problem dotyczy nie tyle opakowań z tworzyw sztucznych, a w zasadzie odpadów. Podstawowa różnica pomiędzy opakowaniami z tworzyw sztucznych a innymi jest taka, że w przypadku żywności najczęściej nie da się ich zastąpić wyrobami z innych materiałów.
Jak najbardziej; opakowania z tworzyw sztucznych mają tę przewagę nad pozostałymi materiałami, że zasadniczo są niezastępowalne, tudzież bardzo trudno zastępowalne. Trzeba również pamiętać, że czasami jest to po prostu nieopłacalne finansowo. Chciałbym zatem jeszcze raz podkreślić, jak bardzo istotna jest kwestia rzetelnych wiadomości. Z drugiej strony, jako odpowiedzialni przetwórcy powinniśmy robić wszystko, aby jak najmniej odpadów trafiało do środowiska. Myślę, że jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym problemem. •
Rozmawiał: Jacek Leszczyński
Czytaj więcej: