Lanxess: trwa odnowa spółki
O sytuacji koncernu i strategicznych decyzjach nowego zarządu opowiada prezes spółki, Matthias Zachert.
O sytuacji koncernu Lanxess i strategicznych decyzjach nowego zarządu opowiada prezes zarządu spółki, Matthias Zachert.
Co jest przyczyną trudności finansowych koncernu w ostatnich miesiącach? Jakie działania podjął zarząd, aby poprawić sytuację?
Na początku chciałbym powiedzieć kilka słów o sukcesie koncernu Lanxess. Pierwsze 10 lat wyglądało następująco: wydzielenie spółki w 2004 r., następnie wejście na giełdę papierów wartościowych w styczniu 2005 r. i punkt kulminacyjny w postaci dopuszczenia do notowań w ramach największego niemieckiego indeksu giełdowego (DAX) w 2012 r. W tym czasie ugruntowaliśmy swoją pozycję w branży i obecnie cieszymy się dobrą pozycją na całym świecie. Dzisiaj Lanxess to koncern o międzynarodowej renomie, dysponujący pracownikami wykazującymi się lojalnością wobec spółki.
Niemniej w ostatnich dziesięciu latach nie zrobiliśmy wystarczająco dużo, aby dostosować własny model biznesowy. W tym czasie rynki, na których działamy, i nasi konkurenci przeszli znaczne zmiany. Teraz musimy na te zmiany odpowiedzieć. W ramach motto, które brzmi "Let’s Lanxess again", uruchomiliśmy program działań mający na celu dopasowanie się do tych zmian i zwiększenie konkurencyjności koncernu w długim okresie.
Naszym największym "placem budowy" jest nasz biznes kauczukowy - tyle mogę powiedzieć. Tutaj mamy do czynienia z nadwyżką mocy produkcyjnych, nowymi konkurentami i zmieniającymi się założeniami dotyczącymi energii. Jednocześnie musimy ograniczać nasze zadłużenie i zmniejszać koszty.
Czy ogłoszone jesienią ubiegłego roku cele programu Advance są nadal aktualne? Czy program został już uruchomiony (szczególnie w odniesieniu do zmniejszania zatrudnienia i sprzedaży jednostek zależnych koncernu)?
Korekty zatrudnienia w ramach programu Advance zostały już dokonane. W ramach działań portfelowych w marcu tego roku sprzedaliśmy spółkę Perlon Monofil GmbH na rzecz koncernu Serafin. Aktualnie analizujemy inne opcje strategiczne.
Obecnie jest już jasne, że działania, jakie wprowadziliśmy w ramach programu Advance, nie będą wystarczające, aby odpowiednio uzbroić nasz koncern na trudne czasy. W oparciu o nasze motto "Let's Lanxess again" naszym celem jest określenie tych obszarów, w których konieczne jest dokonanie zmian, aby zabezpieczyć konkurencyjność naszego koncernu w długim terminie i wdrożyć te zmiany we właściwym czasie.
Ile czasu potrzebuje koncern, aby powrócić na ścieżkę rentowności? Kiedy, Pana zdaniem, zacznie wykazywać zyski?
Jak już powiedziałem, ostatnie 10 lat okazały się dla nas bardzo udanym okresem. Teraz jednak nowe warunki rynkowe oznaczają, że koncern Lanxess musi przejść kompleksową zmianę. Przewidujemy, że potrwa to od dwóch do trzech lat.
Które z segmentów operacyjnych koncernu będą Pana zdaniem narażone na największe problemy w najbliższych miesiącach? Które Lanxess zamierza rozwijać, a z których zrezygnować?
Nasz segment kauczukowy to bez wątpienia ten obszar, gdzie wyzwania są największe, ale jednocześnie największe są też szanse. Dlatego choć będziemy mieli do czynienia z nadwyżką mocy produkcyjnych przez kolejne dwa, trzy lata, leżący u podstaw tego trend mobilności jest bardzo silny. Aby przywrócić koncernowi rentowność, musimy zająć się naszą strukturą kosztową. Koncentracja na przyszłych inwestycjach będzie jednak dotyczyć w dużej mierze dwóch innych segmentów, gdyż w ostatnich latach poczyniliśmy spore inwestycje w segmencie kauczuku.
Które grupy produktowe koncernu Lanxess są obecnie najbardziej obiecujące? Jakich nowości produktowych możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości?
Z przyjemnością stwierdzam, że te produkty w naszej ofercie, które bazują na megatrendach dotyczących rolnictwa i urbanizacji, będą nadal rozwijały się pozytywnie. Wielkość sprzedaży w sektorze kauczuku w pierwszym kwartale 2014 r. także okazała się solidna, chociaż nadal mamy do czynienia z presją cenową w tym sektorze, a otoczenie konkurencyjne stało się trudniejsze. Biorąc pod uwagę inwestycje, jakie poczyniliśmy w ostatnich kilku latach, powinniśmy móc wprowadzić nowe produkty we wszystkich naszych segmentach operacyjnych. W sektorze kauczuku prowadzimy ponadto obecnie testy nowych rozwiązań produktowych, które mogą wejść na rynek w najbliższych kilku latach.
Pomimo utrzymującej się trudnej sytuacji w Europie koncern Lanxess zainwestował w fabrykę poliamidu w Belgii. Czy ta inwestycja nie zrujnuje finansów koncernu ze względu na wysokie koszty pracy w Europie Zachodniej?
Koncern Lanxess zainwestował 75 mln euro w zakład produkcji poliamidu w Antwerpii w Belgii. Zaawansowane tworzywa sztuczne odgrywają kluczową rolę w zrównoważonej mobilności w sytuacji, gdy producenci samochodów w coraz większym stopniu korzystają z lekkich materiałów, aby móc spełniać surowe normy dotyczące emisji dwutlenku węgla. Mimo że w Europie Zachodniej koszty np. pracy są wyższe, koncern Lanxess jest jednak w stanie pozostać konkurencyjnym w tej dziedzinie, ponieważ należy do czołówki w zakresie technologii lekkich tworzyw sztucznych. Przewaga technologiczna nad konkurencją pomaga zrekompensować wyższą bazę kosztową. Jednocześnie Antwerpia to jeden z kluczowych zakładów tworzyw sztucznych dla koncernu Lanxess, gdzie wytwarza się także najważniejsze surowce do produkcji lekkich materiałów. Ta wsteczna integracja z łańcuchem wartości daje ponadto spółce wyraźną przewagę kosztową.
W ostatnim czasie koncern zainwestował także w Azji i Brazylii. Co takiego przyciąga inwestorów do Brazylii, gdzie inwestycjami zainteresowana jest także np. polska spółka Synthos? Który z tych dwóch rynków będzie w najbliższych latach ważniejszy?
Brazylia to kraj o dużej liczbie mieszkańców. Klasa średnia w tym kraju rozrasta się i chce być coraz bardziej mobilna, co napędza popyt na opony i samochody osobowe. W ostatnich latach w tym kraju rozbudowaliśmy już istniejące zakłady i wybudowaliśmy nowe, aby móc zaopatrywać naszych klientów w lekkie tworzywa sztuczne i wysokosprawne kauczuki wykorzystywane do produkcji opon umożliwiających zmniejszenie zużycia paliwa.
Biorąc pod uwagę wzrost liczby ludności w Azji i rodzącą się tam klasę średnią, przewidujemy, że popyt na produkty, szczególnie uwzględniając megatrendy mobilności i urbanizacji, będzie się tam zwiększał. Obydwa regiony pozostaną w przyszłości regionami o decydującym znaczeniu dla naszej działalności.
Czy sądzi Pan, że niskie ceny surowców w Stanach Zjednoczonych czynią z tego kraju "ziemię obiecaną" dla branży chemicznej? W stronę których krajów powinny kierować się spółki chemiczne przy planowaniu swoich inwestycji?
Lanxess bacznie się przygląda wytwarzaniu energii i wydobyciu surowców przy użyciu technologii szczelinowania hydraulicznego oraz debacie, jaka toczy się w różnych krajach. Dla nas konstruktywny i racjonalny dialog na temat szans i zagrożeń jest niezbędny.
Dlatego naszym zdaniem ma sens analizowanie także w Europie możliwości wydobywania gazu łupkowego. Jeżeli wyniki prowadzonych przez nas badań pokażą, że w Europie możliwe jest wydobywanie gazu łupkowego w sposób bezpieczny i ekologiczny, będziemy wspierać wydobywanie tych zasobów gazu przy użyciu technologii szczelinowania hydraulicznego, jeśli będzie to ekonomicznie uzasadnione. Postrzegamy wydobywanie krajowego gazu łupkowego jako szansę na zabezpieczenie dostaw surowców i energii dla branży.
W przypadku sektorów zależnych od energii, do których należy branża chemiczna, niezmiernie ważne jest utrzymanie globalnej konkurencyjności, a tym samym utrzymanie miejsc pracy w długim okresie. Poza innymi czynnikami czysta i bezpieczna energia dostarczana na konkurencyjnych warunkach stanowi z naszego punktu widzenia o lokalnej przewadze.
Biorąc pod uwagę obecną sytuację geopolityczną, czy koncern Lanxess zamierza rozszerzać swoją obecność w Rosji?
Od 2009 r. koncern Lanxess prowadzi działalność w Rosji i WNP poprzez własną jednostką zależną – OOO Lanxess z siedzibą w Moskwie. Zespół składający się z ok. 30 osób wprowadza na tym rynku produkty z oferty koncernu. Rynkami docelowymi są branża motoryzacyjna i oponiarska oraz sektor budowlany. W Lipiecku nasza jednostka zależna Rhein Chemie wytwarza dodatki polimerowe do kauczuku, głównie dla branży motoryzacyjnej i oponiarskiej. W roku 2016 uzupełnimy nasze zaplecze o zakład wytwarzający łatki wulkanizacyjne używane przy produkcji opon. Aktualnie w Lipiecku zatrudniamy 12 osób. W 2013 r. nasza sprzedaż w Rosji wyniosła ok. 76 mln euro.
Biorąc pod uwagę trwający obecnie konflikt, jesteśmy przekonani, że dialog z Rosją powinien być prowadzony na wszystkich poziomach. Dotychczas nałożone sankcje nie mają wpływu na naszą współpracę biznesową z Rosją. Bacznie jednak przyglądamy się sytuacji i temu, jak rozwija się konflikt.
Jaką rolę Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej odgrywają w planach rozwojowych koncernu?
W Europie Środkowo-Wschodniej Polska jest dla nas najważniejszym rynkiem. W Polsce koncern Lanxess zanotował w 2013 r. sprzedaż na poziomie 96 mln euro. Głównym klientem była branża oponiarska i motoryzacyjna. W całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej nasza sprzedaż w 2013 r. przekroczyła 300 mln euro. Przewidujemy, że w najbliższych latach wskaźniki wzrostu w Europie Środkowo-Wschodniej przekroczą te notowane na rynkach Europy Zachodniej.
Dziękuję za rozmowę.