https://www.plastech.pl/wiadomosci/ministerstwo-grubo-sie-myli-w-sprawie-foliowek-2221 · 25.09.2026

Ministerstwo grubo się myli w sprawie foliówek

2008-12-15
Ministerstwo grubo się myli w sprawie foliówek

Koalicja na rzecz Opakowań Ekologicznych - Koeko zgłasza poważne zastrzeżenia do przygotowanego przez Ministerstwo Środowiska projektu Ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. To ważny głos w toczącej się od wielu miesięcy dyskusji. Stowarzyszenie wystosowało w tej sprawie specjalny apel do Departamentu Komitetu Europejskiego Rady Ministrów i Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Domaga się całkowitego odrzucenia zapisów kontrowersyjnego artykułu 44, nakładających na torby foliowe nieuzasadnioną, nieproporcjonalną i restrykcyjną opłatę recyklingową.

Ministerstwo robi z foliówek kozła ofiarnego

- Naganne jest, że w pracach nad przedmiotową ustawą Ministerstwo Środowiska nie wzięło pod uwagę stanowiska Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego wobec promowania opakowań biodegradowalnych. Komisja jest świadoma faktu, że mogą istnieć potencjalne korzyści dla ochrony środowiska naturalnego płynące ze stosowania biologicznych tworzyw sztucznych jako materiałów opakowaniowych przeznaczonych do określonych zastosowań i pod pewnymi warunkami. Niemniej jednak na tym etapie możliwości wykorzystania i właściwości biologicznych tworzyw sztucznych nie są do końca znane w skali handlowej). Ministerstwo nie wzięło też pod uwagę trwających w Parlamencie Europejskim i innych krajach członkowskich prac nad technologią okso-biodegradacji tradycyjnych tworzyw sztucznych i prawnym umocowaniem tej technologii jako jednej z odmian biodegradacji. Konieczność ostatecznego unormowania i wdrożenia technologii okso-biodegradacji została podkreślona przez dr Caroline Jackson w jej wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim w lipcu tego roku - tłumaczy Artur Całka, prezes Koeko.

To jednak dopiero początek jego skarg kierowanych w stronę resortu środowiska. W jego opinii karygodne jest, że w sytuacji kiedy Europejski Trybunał Sprawiedliwości podkreślał w orzeczeniach, że pojęcie rynku wewnętrznego odnosi się do polityk ułatwiających swobodny przepływ towarów, usług, osób i kapitału, w ten sposób otwierając rynek i usuwając przeszkody w wolnym handlu, Ministerstwo Środowiska nagina definicję pod naukowo nieuzasadnioną koncepcję ochrony środowiska.

- Ministerstwo Środowiska robi z toreb foliowych kozła ofiarnego i niejako "etykietę zastępczą" zakrywającą faktyczne problemy i źródła zanieczyszczenia środowiska. Nie proponuje żadnych rozwiązań systemowych, obejmujących edukację ekologiczną, zorganizowanie prostego systemu zbiórki toreb foliowych, ograniczanie zużycia np. jednorazowych butelek, pojemników po jogurtach, jednorazowych naczyń i sztućców stosowanych w gastronomii jak w Belgii, czy wreszcie znacznie bardziej szkodliwych torebek papierowych jak we Włoszech, a z populistycznych przesłanek koncentruje się jedynie na restrykcjach ograniczających produkcję, sprzedaż i użytkowanie toreb foliowych nieulegających biodegradacji - kontynuuje prezes Koeko.

Otwarcie zastanawia się też na jakiej podstawie Ministerstwo Środowiska, udzielając sieci Carrefour swojego znaku, uczestniczy w promowania towaru handlowego jakim są sprzedawane torby przy kasach tej sieci. Zdaniem prezesa Koeko nosi to znamiona czynu nieuczciwej konkurencji.

- Niezrozumiałe jest, że Ministerstwo nie skorzystało z możliwości umieszczenia zapisów nakładających obowiązek selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych na sklepy o powierzchni od 200 mkw. i umieszczenia w nich widocznych i dostępnych pojemników dla klientów. Wprowadzenie precyzyjnego zapisu byłoby szansą na poprawienie poziomu zbiórki odpadów oraz niosło znaczące zyski dla środowiska i gospodarki. Uważamy, że proponowane rozwiązanie ustanowi nieuzasadnioną barierę dla handlu oraz wybiórczo dyskwalifikowanych uczestników rynku, co spowoduje naruszenie Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską - dodaje Artur Całka, prezes KOEKO.

Opłata w wysokości 3000 proc. ceny

Tyle opinii. Na ich potwierdzenie Koeko przedstawia mnóstwo argumentów. Uwagi stowarzyszenia są bardzo szczegółowe. Według członków organizacji rozwiązania w przygotowywanej przez resort ustawie naruszają zapisy Prawa Wspólnotowego, wytyczne Komisji Europejskiej i Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ponadto nie uwzględniają wyników badań naukowych i kierunku prac nad opakowaniami z tworzyw sztucznych zarówno w Parlamencie Europejskim jak i w poszczególnych krajach członkowskich.

Jakie są konkrety?

Zapisy projektu ustawy mówią o opłacie recyklingowej, której górną stawkę ustalono na 40 groszy od każdej sztuki torby z tworzywa sztucznego nieulegającego biodegradacji. Wysokość tej opłaty stanowi - w zależności od wielkości torby - od 200 do 6000 proc. ceny standardowych toreb dostępnych na rynku i znajdujących się w użyciu.

Jak argumentuje Koeko, nawet w przypadku ustalenia tej opłaty na poziomie połowy górnej stawki, co wg zapisów "Oceny skutków regulacji" jest zamiarem będzie to od 100 proc. do 3000 proc. ceny.

To dopiero początek długiej listy zażaleń Koeko.

Zdaniem stowarzyszenia projekt ustawy w obecnym brzmieniu narusza zapisy dyrektywy 94/62 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PD) i ogólne zasady prawa wspólnotowego.

Torby foliowe niezależnie od sposobu dystrybucji oraz od tego, czy są wielorazowe czy jednorazowe, stanowią opakowania zgodnie z PD i jako takie podlegają przepisom o wymaganych poziomach odzysku i recyklingu opakowań oraz opłacie z tytułu nieuzyskania wymaganego poziomu odzysku lub recyklingu.

Deklarowany zamiar nałożenia dodatkowej opłaty na pewien rodzaj opakowań jest sprzeczny z artykułem 18 PD, który stanowi, że "Państwa Członkowskie nie utrudniają wprowadzania do obrotu na ich terytorium opakowań spełniających wymogi niniejszej dyrektywy".

- Opakowanie spełnia wymogi PD, jeżeli włączone jest do systemu odzysku i spełnia zasadnicze wymogi art. 9 i 11 oraz załącznika II dyrektywy. Torby plastikowe znajdujące się w obrocie w Polsce spełniają zasadnicze wymogi PD, a zatem nie wolno utrudniać ich stosowania - tłumaczą przedstawiciele Koeko.

Mankamentów w nowej ustawie Koeko znajduje jednak dużo więcej.

Oto bowiem - jak wskazują przedstawiciele stowarzyszenia - unijna dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do skonstruowania swoich systemów wielokrotnego użycia i odzysku w taki sposób, by zgodnie z Traktatem, uniknąć przeszkód w handlu oraz zakłóceń konkurencji.

Co to oznacza w praktyce?

- Ze względu na to, że ok. 30 proc. toreb foliowych używanych w Polsce nie jest produkowanych w naszym kraju, zakaz stosowania toreb plastikowych stanowi ograniczenie handlu wspólnotowego (spora część toreb trafia do Polski m.in. od dostawców z Niemiec) - tłumaczy Koeko.

Co więcej zapisy ministerialnego projektu ustawy bez żadnego uzasadnienia promują torby ulegające biodegradacji. Zgodnie z wynikami badań naukowych torby z tworzyw sztucznych nie są szkodliwe dla środowiska, a torby biodegradowalne nie są dla środowiska obojętne.

Na potwierdzenie swoich twierdzeń Koeko przywołuje stanowisko renomowanej Francuskiej Agencji Środowiska i Energii ADEM. Przestudiowała ona sprawę względnej przewagi jednorazowych toreb plastikowych lub jednorazowych toreb ulegających biodegradacji i doszła do wniosku, że torby ulegające biodegradacji nie są lepsze ze środowiskowego punktu widzenia od toreb plastikowych.

Ministerstwo narzuca jedne opakowania kosztem drugich

Kolejne zastrzeżenie Stowarzyszenia Koeko do projektu ustawy wskazuje na to, że resort doprowadza do sytuacji faktycznego narzucenia stosowania opakowań ulegających biodegradacji kosztem toreb nadających się do recyklingu lub odzysku. Takie zachowanie to z kolei naruszenie systemu opcji gospodarowania odpadami opakowaniowymi ustanowionego w PD i ograniczenia wyboru do określonych opcji.

- Zgodnie ze stałą praktyką orzecznictwa ETS zasada proporcjonalności wymaga, by środek był odpowiedni do osiągnięcia deklarowanego celu i nie wykraczał poza to, co jest konieczne do osiągnięcia zakładanego celu. Nałożenie restrykcji w postaci dodatkowej opłaty w wysokości sięgającej 6000 proc. ceny standardowych toreb dostępnych na rynku stanowi w praktyce próbę wyeliminowania pewnego rodzaju opakowań ze względu na materiał, z jakiego został wykonany, co zdecydowanie wykracza poza ramy proporcjonalności i narusza przepisy PD - ocenia Artur Całka - prezes Koeko.

Tymczasem, jak wykazano, pod względem ochrony środowiska torby ulegające biodegradacji nie są lepsze od toreb plastikowych. Jako że restrykcje dotyczące korzystania z opakowań spełniających kryteria PD nie są w stanie polepszyć stanu ochrony środowiska, środek ten jest nieproporcjonalny. Tym bardziej, że jak wynika z obserwacji rynku, w efekcie samej tylko kampanii medialnej skierowanej przeciwko torbom foliowym sprzedaż tych toreb w drugim i trzecim kwartale bieżącego roku spadła w Polsce szacunkowo o ok. 20 proc. w porównaniu do roku 2007.

Można zatem domniemywać, że planowany przez Ministerstwo Środowiska rezultat zostałby osiągnięty, gdyby został wprowadzony program edukacyjny w połączeniu z dobrowolnym ograniczeniem stosowania jednorazowych toreb zakupowych do sytuacji, w których ich użycie jest najbardziej dogodne, a tym samym byłby to jedyny proporcjonalny środek.

Analizując problem warto zdawać sobie sprawę, że przy każdorazowej implementacji Dyrektywy, poszczególne państwo członkowskie bierze pod uwagę specjalne okoliczności krajowe. Tymczasem w Polsce faktycznie nie istnieje system selektywnej zbiórki odpadów biodegradowalnych (kompostowalnych), a istniejąca infrastruktura i związany z nią niedobór przemysłowych kompostowni, brak spalarni nie jest przygotowana na odbiór zwiększonej ilości odpadów biodegradowalnych. Zamiast tego, znacznie lepiej rozwinięta jest selektywna zbiórka odpadów z tworzyw sztucznych i ich recykling.

Ustawa jest sprzeczna z unijnymi dyrektywami

W dalszej części swojego dokumentu Koeko udowadnia, że zapisy projektu ustawy o gospodarce opakowaniami stoją w sprzeczności z celami unijnej Dyrektywy.

Jak to możliwe?

Dyrektywa 1999/31/WE w sprawie składowania odpadów obliguje państwa członkowskie do zmniejszenia ilości odpadów biodegradowalnych składowanych na wysypiskach. Tymczasem zgodnie z raportem Stowarzyszenia EKO-PAK o gospodarce odpadami opakowaniowymi w 2004 r. ograniczanie masy odpadów biodegradowalnych deponowanych na składowiskach może się odbywać w wyniku kompostowania oraz termicznego przekształcenia. Kompostowanie ze względu na ograniczony i stosunkowo stabilny w czasie popyt na kompost będzie miało wtórne znaczenie dla realizacji obowiązku. Realizacja obowiązku odzysku odpadów opakowaniowych oraz zmniejszenia masy odpadów biodegradowalnych deponowanych na składowiskach w latach 2006-2020 może wymagać wybudowania do 2020 r. nawet czternastu spalarni odpadów o jednostkowej wydajności 400 000 Mg/rok.

Są to dane szacunkowe nie uwzględniające promowania używania opakowań biodegradowalnych w sklepach. Stąd też zapisy projektu ustawy o gospodarce opakowaniami są sprzeczne z celami Dyrektywy.

Ministerstwo odmawia wyników badań, bo ich nie robi

Istnieje utrwalone orzecznictwo precedensowe Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, zgodnie z którym do czasu przeprowadzenia kolejnych badań, preferowane opcje gospodarowania to ponowne wykorzystanie i recykling. Nie są nimi natomiast biodegradacja ani kompostowanie. Biodegradacja i kompostowanie nie zostały tam wymienione.

Ponadto ciężar dowodu w sprawie tego, czy z punktu widzenia środowiska naturalnego torby ulegające biodegradacji są lepsze od innych toreb plastikowych, co potencjalnie stanowiłoby uzasadnienie dla ograniczenia swobody wolnego obrotu towarowego, oraz tego, czy zastosowany środek jest proporcjonalny do zakładanego celu, ciąży na naszym rządzie.

- Co więcej zgodnie z Dyrektywą unijną w przypadku gdy projekt zakłada ograniczenie obrotu lub stosowania substancji chemicznej, preparatu lub produktu w interesie zdrowia publicznego, ochrony konsumenta lub środowiska - a ma to miejsce w niniejszym wypadku - państwa członkowskie przekazuje informację o przewidywanych skutkach dla zdrowia publicznego, ochrony konsumenta i środowiska, wraz z analizą ryzyka sporządzoną zgodnie z zasadami ogólnymi dotyczącymi oceny ryzyka substancji chemicznych określonymi w rozporządzeniu nr 793/93 - tłumaczą przedstawiciele Koeko. - Niestety, Ministerstwo Środowiska odmówiło naszej prośbie o udostępnienie jakichkolwiek badań dotyczących wpływu toreb foliowych na środowisko i badań dotyczących wpływu, jaki będzie miało rozpowszechnienie toreb biodegradowalnych. Co ciekawe Ministerstwo uargumentowało swoją odmowę brakiem takich badań.

Koalicja na Rzecz Opakowań Ekologicznych Koeko jest stowarzyszeniem, którego misją jest szerzenie edukacji ekologicznej. Zrzeszamy przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i dystrybucją jednorazowych torebek i reklamówek foliowych. Popiera segregację odpadów oraz bezpieczny dla otoczenia recykling.


Czytaj więcej:
Analiza 508
Folia 447
Prawo 514