Nie ma dobrego opakowania bez dobrego zamknięcia
Każdy słoik czy butelka potrzebuje zamknięcia. Jednak to, co pozornie wydaje się być bardzo prostym elementem, często okazuje się jedną z najdroższych i najbardziej czasochłonnych części opakowania.
W wielu przypadkach w procesie tworzenia nowego opakowania najwięcej uwagi poświęca się pojemnikowi. Chodzi to o ustalenie i sfinalizowanie szczegółów dotyczących jego projektu, wielkości i zdobień. W rezultacie kwestia funkcjonalności zamknięcia może być odkładana na ostatnią chwilę - być może dlatego, że obecnie dostępny jest szeroki wybór standardowych zamknięć, przez co producenci zakładają, że szybko da się znaleźć rozwiązanie "prosto z półki".
Złożoność i funkcjonalność zamknięcia może mieć jednak pierwszorzędne znaczenie dla sukcesu opakowania, a ostatecznie także produktu. Niedokładnie dopasowane lub źle zaprojektowane zamknięcie, które nie jest przyjazne dla użytkownika, pozwala na wyciekanie produktu lub utrudnia jego dozowanie. To z kolei przyczynia się do stworzenia słabego wizerunku i zniechęca nabywcę do ponownego zakupu.
Dlatego wybór zamknięcia musi stanowić integralną część programu tworzenia nowego opakowania. W jednym zamknięciu można znaleźć ruchomy zawias, folię zamykającą, gwint, trzpień do zamknięcia otworu oraz pierścień gwarancyjny. Nic dziwnego więc, że koszt maszyn potrzebnych do produkcji specjalnie zaprojektowanego zamknięcia może sięgać ogromnych kwot.
Obecnie widać popyt na jeszcze bardziej złożone zamknięcia. Dla przykładu na rynku kosmetyków i środków higieny osobistej zaczyna się coraz powszechniej stosować zamknięcia formowane wtryskowo w dwóch kolorach. Można już także spotkać liczne przełomowe kształty, jak zamknięcia, w których górna część jest większa od dolnej. Stawia to jeszcze większe wyzwania techniczne przed specjalistami opracowującymi maszyny i narzędzia.
Technologia wieczek i zamknięć z całą pewnością wciąż rozwija się w szybkim tempie. Wykorzystanie membran, folii zamykających i wkładek nie jest może nową koncepcją, ale gdy do wyboru mamy cały szereg zastosowań: od prostego konfekcjonowania na zimno proszków lub płynów po produkty napełniane na gorąco, wówczas takie kwestie jak niezawodna konstrukcja zamknięcia oraz wybór odpowiedniej wkładki nabierają dużego znaczenia.
- Widzimy nadal interesujące postępy w działalności naszych dostawców form, maszyn i materiałów. Dla zakładów RPC takie innowacje oraz uwagi, jakie otrzymujemy od naszych odbiorców w odniesieniu do przyszłych trendów rynkowych i wymagań, będą motorem dalszego rozwoju technologii zamknięć w nadchodzących latach - tłumaczy Phil Goodwins, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie RPC.
Jego zdaniem wartym uwagi przykładem jest w tym kontekście wprowadzone niedawno przez jego firmę na rynek zamknięcie do stawianych do góry dnem butelek do sosów, które zamiast kontrolującego przepływ produktu aplikatora z innego materiału - zwykle silikonu - jest wyposażone w specjalnie opracowane rozwiązanie techniczne w otworze wylotowym.
Umożliwia to zastosowanie mniejszego otworu, co ulepsza dozowanie produktu, a także stwarza "efekt wsysania". Produkt wciągany jest z powrotem do butelki, pozostawiając po każdorazowym użyciu czysty otwór. Ponadto w rozwiązaniu tym zamknięcie wykonane jest w całości z jednego materiału i dlatego jest łatwiejsze do recyklingu, co stanowi coraz ważniejszą kwestię dla detalistów i producentów.
- Na dzisiejszych silnie konkurencyjnych rynkach opakowanie może w istotny sposób przyczynić się do wyróżnienia produktu i wzmocnienia wizerunku marki. Podczas gdy najbardziej popularne marki są zwykle w stanie korzystać z zalet indywidualnie zaprojektowanych zamknięć, wiele średnich i mniejszych firm pragnących wyróżnić się na rynku nie zawsze może sięgnąć po takie rozwiązanie ze względu na wysokie koszty - dodaje Phil Goodwins.
Chociaż formowanie wtryskowe nigdy nie może być szczególnie tanie, to dzięki niedawnym innowacjom, takim jak dostępność mniejszych maszyn, które można skonstruować dzięki najnowszej technologii, tworzenie indywidualnie projektowanych zamknięć nie musi pozostawać tylko w zasięgu największych marek.
- Dawniej każdy element zamknięcia wymagał osobnej operacji, przez co rosły koszty. Dzisiejsze maszyny potrafią łączyć kilka operacji w jeden proces produkcyjny. W miarę jak coraz więcej tych opcji staje się dostępnych, producenci będą mogli tworzyć produkty, których wytwarzanie jeszcze kilka lat temu nie było opłacalne. Bez wątpienia zamknięcia będą mogły odegrać w przyszłości jeszcze większą rolę w sukcesie rynkowym marki - przyznaje Goodwins.