Wtryskarki e-max firmy Engel
Cykl szkoleń firmy Engel: producent wtryskarek przedstawia swoje elektryczne maszyny z serii e-max. W ubiegłym tygodniu na zorganizowanych w warszawskiej siedzibie spółki szkoleniach zgromadziła się spora liczba gości.
Wtryskarki z rodziny e-max zostały stworzone przez austriacki koncern w odpowiedzi na kilka kluczowych wyzwań konstrukcyjnych stojących obecnie przed producentami maszyn przeznaczonych do przetwórstwa tworzyw sztucznych. Te założenia to przede wszystkim zrealizowanie takich celów jak: maksymalna zwartość budowy maszyny, wprowadzenie wszystkich ruchów serwoelektrycznych, a także ich równoległa praca, sekwencje dowolnie programowane, szybka regulacja urządzenia oraz bezobsługowe standardowe serwosilniki ze zintegrowanym systemem pomiarowym. I właśnie we wtryskarkach e-max udało się osiągnąć te zamierzenia.
Cała seria e-max została stworzona w zakresie sił zwarcia 500 kN – 1800 kN. Maszyny w tym przedziale mają spełniać wszystkie wymagania stawiane wtryskarkom w najbliższych latach. Są też odpowiedzią firmy na tendencję związaną z coraz większym faworyzowaniem maszyn elektrycznych, które cechują się wysoką wydajnością, zajmują wyjątkowo mało miejsca na hali produkcyjnej, działają z wysoką precyzją i wysokim poziomem stabilności procesu oraz zużywają niewiele energii.
Jak przekonywał podczas spotkania zorganizowanego przez Engel, Janusz Andrzejak, odpowiedzialny za szkolenia w tej spółce, obecnie co szósta wtryskarka na świecie do 400 ton jest maszyną elektryczną. Najwięcej ich jest na rynku azjatyckim, gdzie aktualnie wtryskarki hydrauliczne prawie w ogóle się nie sprzedają.
Warto zatem prześledzić co oferuje Engel, jeden z największych światowych producentów wtryskarek, w ramach swoich maszyn elektrycznych e – max.
Zwartość konstrukcji, którą cechują się te wtryskarki to głównie wyposażenie elektryczne i serwowzmacnianie w ramie jednostki wtryskowej, a także innowacyjny system chłodzenia serwowzmacniaczy oraz otwarta konstrukcja jednostki wtryskowej.
O wysokiej wydajności pracy maszyn decyduje bardzo wydajny agregat wtryskowy in-line. Prędkość wtrysku dochodzi w tych maszynach do 450 mm/sek, a maksymalne ciśnienie wtrysku to 2800 bar. Warto też zwrócić uwagę na otwartą budowę strony wtryskowej oraz fakt, że wychylny agregat wtryskowy jest pomocny przy wszelkiego rodzaju pracach serwisowych.
Jednostkę wtryskową w maszynach Engel e-max wyróżniają takie właściwości jak wspominana już wysoka wydajność wtrysku, a także bardzo krótki czas reakcji oraz precyzja w zakresie dozowania i powtarzalności.
Maszyny są wyposażone w wysokowydajny system zamykania. Jest on oparty na pięciopunktowym kolanowym układzie zamykania z serwonapędem. Gwarantuje krótki czas suchego cyklu, posiada wyrzutnik napędzany elektrycznie z dwoma śrubami pociągowymi oraz duży rozstaw kolumn: 460 mm dla maszyny e-max 100.
Wysoka precyzja i stabilność procesu, czyli jedne z najważniejszych wyróżników wtryskarek Engel e-max, osiągane są dzięki ultraszybkiemu transferowi danych dla wszystkich parametrów sterowania mających wpływ na jakość pracy. Precyzję tę widać m.in. w dokładności regulacji dozowania i docisku. I tak dokładność regulacji dozowania to wahania rzędu 0,02 mm, zaś jeśli chodzi o docisk to ledwie 0,5 bara.
O jakości wtryskarek Engel e-max świadczy też fakt posiadania systemu zabezpieczenia formy. Oto bowiem w maszynach zamontowany jest specjalny program Autoprotect. Jest to zarówno system samoczyszczący jak i gwarantujący bardzo czuły pomiar siły.
Wszystkie wspomniane cechy wpływają rzecz jasna na to, że maszyny Engel e-max stają się ekonomiczną alternatywą dla innych wtryskarek i to nie tylko tych wyprodukowanych przez Engla.
Możliwości redukowania kosztów widać w pięciu podstawowych obszarach: wydajności produkcji, zużywaniu energii elektrycznej, stabilności procesu, ilości braków oraz zajmowanej powierzchni.
Przedstawiciele Engla przeprowadzili szczegółowe analizy w firmie Norma Group, która korzysta z wtryskarek tej marki. Porównano pracę wtryskarki Engel Victory o sile zwarcia 110 ton i Engel e-max 100 ton. Zmierzono kilka kluczowych parametrów i okazało się, że wyniki dla Engel e-max były zdecydowanie korzystniejsze.
Czas otwierania/zamykania dla Engel e-max to 2,47 sek., a dla Engel Victory 2,89 sek. Czas wtrysku to 0,87 sek. i 0,99 sek., czas plastyfikacji 3,44 sek. i 3,64 sek. Całkowity czas cyklu dla wtryskarki Engel Victory to 12,67 sek. Tymczasem dla Engel e-max udało się go obniżyć o 13,35 proc. To zaś oznacza, że w tym samym czasie wtryskarka e-max jest w stanie wyprodukować więcej detali od swoich poprzedniczek. Także porównania jeśli chodzi o zużycie energii wychodzą zdecydowanie na korzyść e-max. W zestawieniu z maszynami z serii Victory oznaczają one zmniejszenie poboru energii o 62 proc.
Aby porównać stabilność procesu posłużono się parametrem tzw. odchyleń normalnych. Dla e-max było to 0,0049 grama, a dla Victory 0,0071 grama. Również produkcja tzw. braków wypada dla Engel e-max zdecydowanie lepiej. Oto bowiem jeśli w ciągu 24 godzin maszyny hydrauliczne produkują 121 wybrakowanych detali, to w przypadku e-max jest to jedynie jeden tego typu detal.
- Kolejna z przewag Engel e-max to mniejsza zajmowana powierzchnia - mówił w trakcie szkolenia prowadzący je Janusz Andrzejak. Dla maszyny hydraulicznej jest to 6,5 mkw. a dla porównywalnej Engel e-max tylko 5,1 mkw. To zaś oznacza dodatkowe 22 proc. powierzchni do zagospodarowania. W sytuacji gdy hale stają się coraz droższe, taki zysk jeśli chodzi o przestrzeń może mieć wielkie znaczenie dla każdego producenta - przekonywał Janusz Andrzejak.
Szkolenia organizowane przez firmę Engel odbywają się cyklicznie. W trakcie ostatnich uczestniczyli też przedstawiciele Mold Masters i Basell Orlen Polyolefins, którzy opowiadali o działalności i ofercie swoich firm.