https://www.plastech.pl/wiadomosci/zwrot-w-kierunku-zwrotnych-butelek-pet-15677 · 10.09.2026

Zwrot w kierunku zwrotnych butelek PET

2020-09-09
Zwrot w kierunku zwrotnych butelek PET

Rozmowa z Mariuszem Musiałem, dyrektorem zarządzającym firmą Alpla w Polsce.

Firma Alpla zajmuje się produkcją opakowań już od ponad 60 lat, a pierwszą dwuelementową butelkę z politereftalanu etylenu opracowała w 1985 r. Obecnie stworzyliście innowacyjną butelkę zwrotną PET, która pozwala na jej wykorzystywanie w systemie butelek wielokrotnego użytku. Czy może pan przybliżyć ten projekt?

Oczywiście. Sama butelka zwrotna z tworzywa sztucznego PET nie jest żadną nowością. Takie artykuły funkcjonują na rynku już od pewnego czasu. Natomiast to, co można uznać za innowacyjne w projekcie zrealizowanym wspólnie z firmą KHS, to waga butelki. Jest ona o 10 gramów lżejsza od tradycyjnych zwrotnych butelek PET występujących obecnie na rynku.

Niezwykle istotne jest także to, że do tej butelki można dodać materiał z recyklatu rPET w ilości do 30%. Kolejną bardzo ważną kwestię stanowi fakt, iż artykuł może być używany w systemie mycia od minimum 15 do 30 razy. No i oczywiście - tak jak w przypadku każdej butelki PET - istnieje opcja poddania go recyklingowi i nadania mu nowego życia.

Ponadto projekt ten po raz następny udowadnia, że również butelka wykonana z tworzywa sztucznego może być butelką zwrotną i zwrotność nie jest zarezerwowana tylko dla opakowań szklanych. Warto wspomnieć, że nasza butelka ma zdecydowanie niższy wpływ na środowisko niż alternatywne zwrotne opakowanie wykonane ze szkła.

infografika-butelka-zwrotna-pet

Butelka zwrotna stanowi zaledwie jeden z elementów w pełni opracowanego systemu kaucyjnego. Ministerstwo Środowiska już od 2018 r. wskazywało możliwe scenariusze wprowadzenia takiego systemu dla opakowań. Propozycja ustawowa miała zostać przedstawiona w czerwcu 2020 r., ale powiedzmy sobie szczerze: nic nie wskazuje, abyśmy w najbliższym czasie dogonili w tej kwestii Europę Zachodnią, gdzie takie systemy funkcjonują już od wielu lat.

Ostatnia propozycja w zakresie systemu depozytowego butelek pojawiła się we wrześniu ubiegłego roku, równolegle z projektem Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów. Z tego co wiemy, w najbliższym czasie Ministerstwo Klimatu ma zaprezentować nową koncepcję ROP i najprawdopodobniej wraz z nią pojawi się również propozycja w zakresie systemu depozytowego. Dla nas jako firmy, która produkuje nie tylko opakowania z tworzyw sztucznych, ale również wytwarza z butelek zbieranych z rynku recyklat rPET nadający się do kontaktu z żywnością, niezwykle istotny jest dostęp do odpowiedniej liczby i jakości butelek, z których później możemy wyprodukować surowiec.

Dzisiaj w Polsce poziom zbiórki butelek PET szacuje się na ok. 50%. Dyrektywa Single Use Plastics nakłada na nas obowiązek selektywnej zbiórki butelek PET w wysokości 77% już w roku 2025. W świetle dyrektywy odsetek ten jest obecnie bardzo niski i osiągnięcie założonego przez UE wyniku wydaje się być mało prawdopodobne bez systemu depozytowego. Tym bardziej, że 4 lata później będziemy musieli zbierać już 90% butelek z rynku.

Jak już wspomniałem, dla nas tak naprawdę najważniejszy jest dostęp do odpowiedniej liczby i jakości butelek. Nie chcę powiedzieć, że to w jaki sposób ten system zostanie zorganizowany stanowi sprawę drugorzędną, ale jest wiele propozycji, modeli czy rozwiązań, które funkcjonują w Europie. Jeśli mielibyśmy wprowadzić system depozytowy, kluczowy będzie wybór takiej opcji, która nie tylko zabezpieczy recyklerów w butelki PET, ale również zapewni firmom mającym obowiązek posiadania określonej zawartości recyklatów w butelkach dostęp do tego surowca.

Wróćmy jeszcze do waszego projektu. W ostatnich latach bardzo popularna stała się metoda Life Cycle Assessment (LCA), czyli ocena cyklu życia, której celem jest analiza potencjalnych zagrożeń środowiska. Badania naukowe wykazały, że butelki PET pozostawiają zdecydowanie mniejszy ślad ekologiczny niż butelki szklane. Narzekamy na plastik, a okazuje się że emisja dwutlenku węgla oraz zużycie wody, energii czy też paliw w transporcie są zdecydowanie niższe właśnie w przypadku butelek PET.

Zgadza się. Dwa lata temu zleciliśmy niezależnemu instytutowi analizę wpływu produkowanych przez nas opakowań na środowisko, w porównaniu z materiałami alternatywnymi. Przeprowadzono badania różnego rodzaju opakowań, w tym wykonanych z HDPE, PET, szkła czy kartonu, przeznaczonych dla różnego typu produktów, takich jak wody mineralne, soki, napoje, mleko oraz chemia gospodarcza. W większości przypadków wpływ na środowisko opakowań z tworzyw sztucznych był niższy niż tych wytworzonych z materiałów alternatywnych.

Oczywiście są i wyjątki - jeśli chodzi np. o piwo, najlepszym rozwiązaniem jest butelka szklana zwrotna. Jednak już w zakresie wody mineralnej jednorazowa butelka PET, która znajduje się obecnie pod dużą presją społeczną, wykazuje zdecydowanie mniejsze oddziaływanie na środowisko niż jednorazowa butelka szklana, m.in. pod kątem takich parametrów jak emisja dwutlenku węgla, zużycie wody czy energii.

Co ciekawe, wpływ na środowisko wspomnianej jednorazowej butelki PET jest porównywalny do tego wywieranego przez jednolitrową zwrotną butelkę szklaną. Dodanie recyklatu do butelki PET powoduje, że wpływ ten staje się jeszcze mniejszy. Zdecydowanym liderem jest jednak zwrotna butelka PET, której oddziaływanie na środowisko jest znacznie mniejsze niż analogicznej butelki szklanej.

W konsekwencji tego typu badań Unia Europejska postanowiła zmienić swoją filozofię i odejść od modelu gospodarki linearnej na rzecz gospodarki o obiegu zamkniętym, w której jak najdłużej będą wykorzystywane poszczególne surowce. Stanowi to oczywiście pewnego rodzaju wyzwanie dla przemysłu, który działał do tej pory w realiach poprzedniej gospodarki. Co musi zrobić branża opakowań z tworzyw sztucznych, aby skutecznie wpisać się w ten nowy model?

Bardzo ważnym elementem gospodarki o obiegu zamkniętym jest recykling. Alpla już od 2013 r. posiada w Polsce zakład, który produkuje rPET do kontaktu z żywnością. W ostatnim czasie zwiększyliśmy moce wytwórcze fabryki do poziomu 30 tys. ton recyklatu rocznie.

Jak powiedziałem, recykling jest niezwykle istotny dla gospodarki o obiegu zamkniętym. Dzięki niemu możemy zużywać mniej surowców pierwotnych, czyli bardziej dbać o środowisko. Aby proces był efektywny, konieczny jest odpowiedni system zbiórki opakowań z rynku, o czym już wspomniałem. Na tym polu, zarówno w Polsce jak i w innych krajach, jest jeszcze wiele do zrobienia. 

Równie ważnym elementem jest "projektowanie dla recyklingu", dzięki któremu opakowania staną się jak bardziej przyjazne dla odzysku. Chodzi m.in. o to, aby nie używać w produktach komponentów, które taki proces będą utrudniały. W przypadku butelek PET są to np. etykiety PVC. Współpracując z naszymi klientami widzimy, jak wiele zaawansowanych prac prowadzi się w kierunku projektowania takich opakowań, które jak najbardziej będą nadawały się do recyklingu i zwrotu, tak by można było nadać im kolejne życie.

Tym bardziej, że w dobie coraz większej świadomości ekologicznej to zaangażowanie poszczególnych sektorów gospodarki w działalność prośrodowiskową przestało być już traktowane jako chwyt reklamowy. Zdaje się nawet, że jest to obecnie konieczność i firmy, które nie akcentują takich działań, same skazują się na negatywny PR. Dotyczy to zwłaszcza firm z branży przetwórstwa tworzyw sztucznych. Jakie działania państwo podejmujecie w tym kierunku?

Alpla już od dłuższego czasu angażuje się w szereg inicjatyw proekologicznych. W ramach Fundacji Ellen MacArthur podpisaliśmy Global Commitment w którym zobowiązaliśmy się, że do 2025 r. wszystkie nasze opakowania będą nadawały się do recyklingu oraz że w 2025 r. zawartość surowców przetworzonych będzie stanowiła 25% całości wykorzystywanych przez nas materiałów. Wspieramy też różnego rodzaju projekty, jak np. The Great Bubble Barrier, w ramach którego na rzekach budowane są specjalnego rodzaju bariery uniemożliwiające przemieszczanie się śmieci do oceanów.

Od 2017 r. Alpla wspiera projekt Helioz WADI, którego celem jest walka z chorobami przenoszonymi w zanieczyszczonej wodzie, takimi jak cholera czy biegunka. WADI to skrót od „Water Disinfection” i nazwa przyrządu pomiarowego na baterie słoneczne, który umieszcza się na przezroczystych butelkach PET. Ponieważ promieniowanie UV wyjaławia zanieczyszczoną wodę, WADI mierzy jego poziom i przy pomocy zrozumiałych symboli pokazuje, kiedy woda nadaje się do picia. Od 2018 r. Alpla jest mecenasem jednego z projektów w Indiach.

Nasza firma sponsoruje również dwie organizacje non-profit walczące z zanieczyszczeniem oceanów. Fundacja The Ocean Cleanup wydobywa odpady z mórz przy pomocy specjalnych urządzeń, zaś Fundacja Waste Free Oceans zbiera odpady z tworzyw sztucznych w morzach i na wybrzeżach, a następnie przetwarza je na tzw. plastik oceaniczny. W tym celu współpracuje z przedsiębiorstwami, które wytwarzają z niego nowe produkty. Alpla jest Złotym Członkiem Waste Free Oceans.

W Polsce przystąpiliśmy do paktu na rzecz zrównoważonego wykorzystania tworzyw sztucznych; dodatkowo 5 czerwca, kiedy to przypada Dzień Ochrony Środowiska, w każdym z naszych zakładów organizujemy akcję sprzątania otaczającego terenu.

Na zakończenie chciałbym zapytać, jaka przyszłość czeka pana zdaniem branżę butelek PET?

Myślę, że jeśli społeczeństwo będzie dokonywać swoich wyborów patrząc na fakty – co odnosi się zarówno do konsumentów, producentów jak i rządzących – to dostrzeże, że obecnie nie ma lepszego rozwiązania dla wód, napojów, soków czy mleka niż opakowania PET. Uważam więc, że chociażby z tego powodu będą one jeszcze przez dłuższy czas funkcjonowały na rynku. Jednak stało się też tak, że zalety którymi charakteryzują się opakowania z tworzyw sztucznych - przede wszystkim trwałość i lekkość - są dziś odbierane jako swego rodzaju wady.

Widzimy zdjęcia pływających wysp śmieci i niestety można w nich znaleźć również butelki PET. Z kolei opakowania z tworzyw alternatywnych, np. ze szkła, którego waga jest spora, najczęściej toną i po prostu ich nie widać. A my generalnie mamy to do siebie, że jak problemu nie widać, to po prostu uważamy że go nie ma. Dlatego też plastik ma obecnie tak złą passę.

Biorąc pod uwagę kierunki wyznaczane przez dyrektywę Single Use Plastic, czyli np. zwiększenie zawartości recyklatów w butelkach, eksperci widzą że to jest dobre rozwiązanie. Trzeba tylko we właściwy sposób postępować z opakowaniem: nie wyrzucać go do rowu, nie palić w piecu, tylko wrzucić do żółtego worka, a my z przyjemnością taką butelkę odbierzemy, przerobimy na recyklat i damy jej kolejne życie.

Rozmawiał Jacek Leszczyński.