Plastigo: dobrze funkcjonująca maszyna
Rozmowa z Ireneuszem Gwizdoniem, dyrektorem zarządzającym Plastigo.
Mamy za sobą kolejny rok „inny niż wszystkie”. Jak 2021 rok wyglądał w Plastigo? Okazał się nieco bardziej łaskawy niż 2020?
To, że był to kolejny rok "inny niż wszystkie" nie ulega wątpliwości. Zdołaliśmy się już co prawda trochę przyzwyczaić do nowej rzeczywistości, ale w dalszym ciągu mamy się na baczności, dynamicznie reagując na zmiany zachodzące na rynku – jak dało się już niejednokrotnie zauważyć, są one nieprzewidywalne. Jeżeli chodzi natomiast o „łaskawość”, w przypadku Plastigo absolutnie nie jest to odpowiednie słowo. Dzięki trafnym decyzjom, elastyczności w działaniu i przede wszystkim zaangażowaniu doświadczonego zespołu zarówno rok 2020 jak i 2021 to lata naprawdę świetnych wyników. Mogę śmiało powiedzieć, że pod względem sprzedaży to jeden z najlepszych okresów w naszej historii - o czym świadczą dziesiątki zadowolonych klientów – a rok 2021 okazał się rekordowy.
Może pan powiedzieć coś więcej o wynikach Plastigo? To interesujące, że w czasach kiedy wiele firm walczy o utrzymanie na rynku państwo osiągają rekordową sprzedaż.
Wszystko to kwestia odpowiedniego podejścia. Aktualnie w Asten Group jesteśmy cały czas na etapie ostatecznych podsumowań, ale liczby wyglądają naprawdę dobrze. Wstępnie mogę powiedzieć, że porównując rok 2020 do 2021 przychód Plastigo wzrósł o ponad 76% (jako ciekawostkę dodam, że porównując okres od stycznia do października z 2019 r. i 2021 r. sprzedaż wzrosła aż o 86%), tak że mówimy tu o imponujących liczbach. W 2021 r. liczba sprzedanych maszyn w porównaniu do roku ubiegłego wzrosła o 88%. Sytuacja wygląda świetnie także w przypadku urządzeń peryferyjnych. W całej Europie - tu możemy pochwalić się danymi zgromadzonymi przez markę Shini, której urządzenia peryferyjne dystrybuujemy na terenie Polski - sprzedaż wzrosła o 53%. To naprawdę ponadprzeciętne rezultaty, z których jesteśmy niezwykle dumni. Również w obszarze kadrowym występują "zmiany na plus". Spółka, która jest właścicielem marki Plastigo zatrudnia już blisko 100 osób.
Gdyby miał pan wymienić jedno działanie Plastigo, które zadecydowało o takim wyniku - co by to było?
Myślę, że przede wszystkim decyzja o zapewnieniu naszym klientom jak najlepszej tzw. "prawdziwej dostępności". Dołożyliśmy wszelkich starań, aby możliwie jak najbardziej rozszerzyć ofertę produktów dostępnych „od ręki”. Mam tu na myśli zarówno części zamienne czy najpopularniejsze modele urządzeń peryferyjnych, ale także wtryskarki o różnorodnym tonażu i specyfikacji. Obecnie poza dużą powierzchnią magazynową, którą dysponujemy w ramach naszej organizacji, wynajmujemy 2 zewnętrzne magazyny w pobliżu naszej siedziby. Rozpoczęliśmy inwestycję mającą na celu rozbudowę powierzchni, tak biurowej jak i magazynowej. Postawiliśmy zatem na dostępność i to zdecydowanie się opłaciło, ale mocnych stron mamy wiele.
Jakie inne mocne strony Plastigo może pan wymienić?
Warto wspomnieć m.in. o naszym atucie, jakim jest "Mocny Serwis". Nie powiem tu nic nowego - Plastigo od lat wyróżnia się wysoką jakością opieki posprzedażowej, z czego jesteśmy niezwykle dumni. Kompleksowość to kolejna z naszych mocnych stron. Asten Group - właściciel marki Plastigo - nieprzerwanie stawia na rozwój i działanie, zatem również inne marki wspierają naszą pracę. Vikk oferuje systemy chłodzenia dla przemysłu wraz ze wsparciem serwisowym, obsługując chociażby nasze największe projekty z zakresu automatyzacji. Technigo wyposaża przetwórców w niezbędne akcesoria czy różnego rodzaju urządzenia, jak np. lasery czyszczące, które ułatwiają odpowiednie dbanie o formy wtryskowe. Poza tym niezmiennie oferujemy cały wachlarz usług takich jak m.in. Laboratorium Badania Tworzyw Polimerowych czy szkolenia branżowe. Coraz większą rolę odgrywa też automatyzacja procesów produkcyjnych.
Jak scharakteryzuje pan projekty związane z automatyzacją, które państwo realizujecie?
Obserwujemy znaczny wzrost zapotrzebowania na takie rozwiązania, szczególnie że rynek pracy mierzy się z ogromnymi problemami. W sytuacji pandemii część naszych klientów odnotowuje znaczne wzrosty sprzedaży wybranych produktów, zwyczajnie nie mogąc pozwolić sobie na przestój. W takiej sytuacji zbawieniem jest m.in. wizyjny system ochrony formy, która mocno im zapobiega. Spotykamy się już z sytuacjami, kiedy właściciele form wymagają od wtryskowni, której zlecają pracę, takiego właśnie zabezpieczenia, dzięki czemu mogą spać spokojnie. Otrzymujemy także coraz więcej zapytań o silosy zewnętrzne obsługiwane przez cysterny z tworzywem – praktycznie bezobsługowe – umożliwiające planowanie zamówień tworzyw, które w czasach rotujących cen jest kluczem: o ile nie do sukcesu, to przynajmniej spokoju. Zapewniamy pełen wachlarz możliwości od dostarczania tworzywa, przez odbiór detalu, kompletację, kontrolę jakości, znakowanie, pakowanie itp. Chętnie podejmujemy się poważnych wyzwań. W tym roku mamy za sobą naprawdę imponujące przedsięwzięcia związane z automatyzacją całych hal produkcyjnych - projekty na światowym poziomie, za milionowe kwoty. Dbamy o to, żeby nasi klienci otrzymywali ofertę dopasowaną zarówno do ich indywidualnych potrzeb, jak i realiów panujących na rynku.
Okres, o którym rozmawiamy, to także czas kiedy stanął pan na czele Plastigo jako osoba zarządzająca całą strukturą. Nasuwają się panu jakieś szczególne wnioski, obserwacje? Jak ocenia pan ten okres z własnej perspektywy?
Przede wszystkim cieszę się, że mogę być częścią Plastigo od blisko dekady. Doświadczenie, które zdobyłem na wcześniejszych stanowiskach zdecydowanie pozwala mi lepiej postawić się w sytuacji innych członków zespołu. Posługując się nomenklaturą branżową, Plastigo to dobrze funkcjonująca maszyna i choć nowa rola jest dla mnie wyzwaniem, to świetna współpraca wszystkich trybików zespołu sprawia, że jest to również przyjemność.
Skoro spotykamy się na początku nowego roku, czy może pan zdradzić co nieco na temat tegorocznych planów Plastigo?
Sądzę, że mogę uchylić zaledwie rąbka tajemnicy, ale jeżeli chodzi o szczegóły będziemy informować klientów na bieżąco. W tym roku w ofercie Plastigo pojawią się nowości, które chcemy zaprezentować na majowych targach. Jeżeli nic niekorzystnego się nie wydarzy, po dwuletniej przerwie planujemy obecność na Plastpolu w niespotykanym dotąd wydaniu. Rok 2021 roboczo między sobą określamy rokiem "działań ofensywnych", tak że przed nami sporo wyzwań, wiele działań ekspansywnych, a co za tym idzie - wiele pozytywnych zmian.
Rozmawiał Grzegorz Robionek
Czytaj więcej: