Recykling słabym argumentem przeciw spalaniu odpadów w domach
Choć 89% Polaków wie, że odpady tworzyw sztucznych nadają się do recyklingu, argument niemarnowania surowca zniechęciłby do ich spalania w domowych paleniskach tylko niecałe 8% badanych. Groźba kary okazuje się silniejszą motywacją.
Większość Polek i Polaków wie, że odpady tworzyw sztucznych po recyklingu mogą być wykorzystywane do produkcji nowych wyrobów. Jednak ten fakt jest znaczącym argumentem przeciwko nielegalnemu spalaniu odpadów tylko dla 8% respondentów. Jak pokazują wyniki badania, nawet groźba kary to znacznie lepsza motywacja niż zawracanie surowców do obiegu. Tymczasem obieg zamknięty to nie tylko korzyść dla środowiska, ale także ważny element autonomicznych łańcuchów dostaw i bezpieczeństwa materiałowego.
Jak wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez SW Research, z praktyką spalania odpadów w gospodarstwach domowych spotyka się 48% Polek i Polaków, w tym 14% ma z nią kontakt bardzo często. Tylko 14% zdecydowanie twierdzi, że nigdy nie spotyka się z takimi sytuacjami. Ponad 1/5 respondentów deklaruje, że raczej nie, a 16% nie umie tego stwierdzić.
Palą sąsiedzi i nieznajomi
Najczęściej wskazywane miejsca zaobserwowania spalania śmieci to domy sąsiadów oraz gospodarstwa domowe mijane podczas podróży przez kraj – obie odpowiedzi uzyskały po 49% wskazań. 18% przyznaje, że ma do czynienia z takim zachowaniem wśród własnych znajomych, a 13% wśród członków rodziny. 12% respondentów przyznaje się do spalania odpadów tworzyw sztucznych w domach. Wśród nich 3% potwierdza, że robi to regularnie, a 8%, że czasami.
Uniknięcie kary ważniejsze niż recykling
Spalanie śmieci w przydomowych paleniskach za szkodliwe uważa 84% respondentów, w tym ponad połowa (53%) ocenia tę praktykę jako zdecydowanie szkodliwą. Zarówno zanieczyszczenie środowiska, jak i uciążliwy zapach to najczęściej wskazywane argumenty odwodzące od spalania odpadów tworzyw w przydomowych paleniskach (po 41% respondentów). Dla prawie 20% argumentem zniechęcającym do tej praktyki byłaby groźba poniesienia kary.
Tylko niecałe 8% stwierdziło, że najmocniej przemówiłoby do nich niemarnowanie surowca do recyklingu, mimo że wiedza o tym, że odpady tworzyw sztucznych to materiał nadający się do recyklingu i późniejszego wykorzystywania do produkcji nowych wyrobów, wydaje się powszechna. Świadomość na ten temat deklaruje 89% badanych. Wśród nich trzech na pięciu respondentów (61%) jest o tym silnie przekonanych.
Efekty widoczne w praktyce
Temat palenia śmieciami w debacie publicznej jest związany przede wszystkim z jakością powietrza, smogiem i wpływem takiej praktyki na zdrowie.
„Związek spalania odpadów z marnowaniem cennych surowców, które mogłyby trafić do recyklingu, jest o wiele słabszy. Dlatego warto edukować na ten temat i mówić o zaletach obiegu zamkniętego. W obecnej rzeczywistości polityczno-gospodarczej dobrze jest też uświadamiać, że przetwarzając odpady w recyklingu w materiał, który wykorzystujemy w produkcji nowych wyrobów, oszczędzamy surowce naturalne, zwiększamy niezależność naszego przemysłu od importu i zabezpieczamy własne łańcuchy dostaw materiałów, które są niezbędne nie tylko dla naszego komfortu, ale także w strategicznych zastosowaniach, jak energetyka, ochrona zdrowia czy transport” – mówi Anna Kozera-Szałkowska, dyrektor zarządzająca Plastics Europe Polska, która od 2016 roku organizuje kampanię „Plastik nie do pieca, piec nie do plastików”.
Ekspertka podkreśla także, że warto prawidłowo segregować odpady tworzyw sztucznych. Dzięki temu, że odpady zostaną wrzucone do żółtego pojemnika, mogą zostać zagospodarowane w najbardziej efektywny sposób. „Efekty tego widać w praktyce w wielu dziedzinach. Na przykład, jak pokazują najnowsze dane, już jedna piąta wszystkich wyrobów z tworzyw sztucznych wykorzystywanych w budownictwie pochodzi z recyklingu”.
Informacje o kampanii „Plastik nie do pieca, piec nie do plastików”, w tym bezpłatne materiały edukacyjne dla nauczycieli, gmin i wszystkich innych zainteresowanych, dostępne są na stronie internetowej kampanii.