Rok 2008 w tworzywach sztucznych i opakowaniach
Przedstawiamy subiektywne podsumowanie 2008 r. w polskiej branży tworzyw sztucznych i opakowań. Poddaliśmy naszemu komentarzowi kilka czynników, które uznaliśmy za istotne dla odzwierciedlenia tego, jak ten rok wyglądał dla obydwu dziedzin. Postaraliśmy się przypomnieć wydarzenia ważne oraz te, które będą mogły rzutować na najbliższą przyszłość.
Targi branżowe w 2008 r.
W branży tworzyw sztucznych mieliśmy dwa wydarzenia: targi Plastpol w Kielcach i premierową edycję RubPlast Expo w Sosnowcu. Branża opakowaniowa spotkała się natomiast na interpacku w Düsseldorfie i Taropaku w Poznaniu.
Zacznijmy od targów tworzyw sztucznych. Plastpol chwali się liczbami. W maju do Kielc przyjechało ponad 800 firm z 33 krajów, w tym połowa z zagranicy i ok. 16 tys. gości. W porównaniu z Plastpolem RubPlast Expo wypadł skromniutko. I chociaż sosnowiecka impreza z pewnością będzie się rozwijać, to aktualnie konkurencji z Plastpolem nie wytrzymuje, choć infrastruktura i nowoczesny obiekt wystawienniczy to spore atuty i potencjał do zagospodarowania. Warto w przyszłości śledzić postępy tego ambitnego organizatora.
Mimo pozycji lidera przed Targami Kielce sporo wyzwań. Umiędzynarodowienie Plastpolu ma swoje konsekwencje. Wielu zagranicznych rozmówców nie mogło zrozumieć jak można tak wielką imprezę rozwijać w ośrodku bez lotniska. Z kolei polscy wystawcy coraz częściej podnosili głosy, że obecna, coroczna formuła targów powoli się wyczerpuje. Ani budżety firm, ani ich oferta nie gwarantują możliwości pokazania nowości każdego roku.
Co zostanie w pamięci po tegorocznym Plastpolu?
Bardzo duże zainteresowanie wzbudził światowy potentat w produkcji dodatku do produkcji miękkich i półsztywnych tworzyw sztucznych ulegających samodegradacji. Oferowany przez firmę Ecoplastic dodatek powoduje szybki i nieszkodliwy dla środowiska rozkład niezależnie od czynnika jaki go zainicjował. Produkty zawierające dodatek mogą być spalane, kompostowane, składowane jak i przed całkowitym rozpadem poddane recyklingowi. Hitem targów były też ekologiczne reklamówki produkowane z kukurydzy.
Jeśli chodzi o maszyny, to na większości stoisk pokazano te, które zadebiutowały kilka miesięcy wcześniej na targach K 2007.
Światowa branża opakowaniowa spotkała się w tym roku w Düsseldorfie na interpacku. Nie brakowało też polskich firm. I jeśli o niektórych można powiedzieć, że prezentują już globalny poziom, to w przypadku niektórych uczestnictwo w światowej imprezie jest stanowczo zbyt dużym wyzwaniem. Na stoisku jednej z nich - pomińmy nazwę biedaczki - usłyszeliśmy, że informowanie o pokazywanym asortymencie nie jest przez szefostwo zbyt mile widziane.
Najważniejsze trendy opakowaniowe widoczne na inerpacku to dążenie do redukcji wagi opakowań i coraz większe znaczenie opakowań biodegradowalnych.
Szacunki mówią, że za dwa lata globalna roczna produkcja tych opakowań powiększy się czterokrotnie i osiągnie poziom miliona ton. Zwraca się jednak uwagę na wysokie koszty w zakresie R&D, czyli badań i rozwoju innowacji, niewielkie możliwości produkcyjne i cenę, której w odniesieniu do bioplastików daleko do konkurencyjności.
Jeśli tydzień poświęcony na interpack to mało, to cztery dni na jubileuszowy, bo świętujący 35-lecie - Taropak, to aż za dużo. Chociaż oczekiwania były spore, bo oto aż jedna trzecia firm przybyła z zagranicy, pokazano 250 nowości, to niestety w halach wystawienniczych nie było widać rozmachu należnego tej renomowanej imprezie. Zabrakło przede wszystkich zwiedzających. - Gdzie te lata, gdy pociągi przywoziły setki gości z całej Polski, a ruch w halach odbywał się zgodnie z harmonogramem przyjazdów pociągów do Poznania - wzdychało niemało wystawców.
Firmy w dobrej kondycji
Pomimo kryzysu - o którym później - był to dobry, a w niektórych przypadkach wręcz bardzo dobry rok dla większości firm. Potwierdzają to przede wszystkim wyniki finansowe i wyniki ze sprzedaży. Produkcja rosła, eksport też. Dane GUS wskazują, że branża tworzyw sztucznych jest jedną z najszybciej rozwijających się. Dobrze było więc w wielkich firmach oraz tych mniejszych.
Dla potwierdzenia tej tezy warto przywołać kilka przykładów: przychody ze sprzedaży Azotów Tarnów do końca trzeciego kwartału wyniosły 1,05 mld zł, a zysk netto 68,5 mln zł. W porównaniu z 2007 r. przychody są wyższe o ponad 88 mln zł, a zysk netto o ponad 19 mln zł. Tylko w trzecim kwartale wartość sprzedaży spółki wzrosła o 18,3 proc.
Z kolei w Zakładach Azotowych Police w trzecim kwartale 2008 r. zysk spółki wyniósł prawie 88 mln zł, a po trzech kwartałach sięga już 341 mln zł. To aż o 247 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Takiego wyniku spółka jeszcze nigdy w historii nie miała.
Inwestycje polskich firm oraz zagranicznych w Polsce
Był to kolejny rok drogich inwestycji. I choć specjaliści zgodnie przyznają, że polska chemia innowacyjnie odstaje od Europy, to realizacja niektórych rozpoczętych lub sfinalizowanych już zadań będzie kształtować obraz branży tworzyw sztucznych w kraju na lata. Większość działań wiąże się z rozbudową mocy produkcyjnych, ewentualnie rozwinięciem produkcji asortymentów dotychczas nie wytwarzanych w kraju.
Oto kilka ciekawszych zrealizowanych lub zapowiedzianych inwestycji w 2008 r.:
Orlen rozpoczął we Włocławku budowę instalacji Kwasu Tereftalowego (PTA). Uruchomienie nastąpi w 2010 r. Koszt inwestycji to 3,75 mld zł. Wydajność wytwórni wyniesie 600 tys. Orlen dołączy do wąskiej grupy wytwórców najwyższej jakości surowca.
Ciech uruchomił w Zakładach Chemicznych Organika-Sarzyna nową instalację do produkcji żywic. Zapewni ona rocznie 60 mln zł przychodów.
Tajwański Loyal Industrial Corp wybuduje w Policach swoją pierwszą europejską fabrykę polistyrenu do spieniania (EPS). To inwestycja jakiej dawno w Polsce nie było. Opiewa na 20 mln euro.
Azoty Tarnów mogą wybudować fabrykę na Bliskim Wschodzie. Firma rozmawia w tej sprawie z kontrahentami z Arabii Saudyjskiej.
Koncern Rhodia Polyamide wzmocni produkcję w Gorzowie. Firma uznała to za jeden ze swoich globalnych priorytetów. Powstać ma m.in. nowa linię compounderowa.
W Łodzi rozpoczęła pracę trzecia w Polsce fabryka australijskiej firmy Amcor. Odbiorcą produkowanych w niej opakowań będzie PepsiCo. Grupa Amcor jest jedną z największych na świecie firm produkujących opakowania.
Amerykański koncern Ball Packaging Europe za 200 mln zł buduje koło Lublina zakład do produkcji aluminiowych puszek do napojów. Jest to jedna z największych tego typu inwestycji w Europie.
Koncern opakowaniowy Can Pack wchodzi do Wielkiej Brytanii. Uruchomi tam swoją pierwszą fabrykę na terenie Europy Zachodniej.
Interesujące wydarzenia roku 2008
Spółka BIOERG, jako pierwsza polska firma otrzymała prestiżowy certyfikat spełniania normy DIN EN 13432:2000. Norma wprowadza kryteria oceny opakowań przydatnych do odzysku organicznego. Certyfikat gwarantuje, że opakowania są naprawdę kompostowalne. Ponadto dokument pozwala jednoznacznie odróżnić produkt, który jest faktycznie kompostowalny/biodegradowalny, wykonany z surowców roślinnych i w pełni przyjazny środowisku od wszelkich "podróbek", które coraz częściej można spotkać na naszym rynku,
Basell Orlen Polyolefins hucznie obchodził w Płocku pięć lat swojej działalności. - Jak na warunki europejskie jesteśmy dużym producentem. Jak na warunki światowe jesteśmy zauważalni. Dzięki nam polski rynek chemiczny wygląda zupełnie inaczej. Powstanie Basell Orlen Polyolefins oznaczało bowiem, że polski ujemny bilans handlowy dla poliolefin zmniejszył się o około 400-500 mln euro - mówił Paul Augustowski, prezes zarządu BOP.
Aktualny potencjał produkcyjny spółki to 400 tys. ton polipropylenu, 320 tys. ton polietylenu wysokiej gęstości oraz 100 tys. polietylenu niskiej gęstości.
Mniej hucznie niż BOP swoje osiągnięcia przeżywały Zakłady Chemiczne Police. Firma wyprodukowała jesienią milionową tonę bili tytanowej o nazwie Tytanpol. Na ten efekt złożyło się ponad 30 lat działalności.
Najważniejsze branżowe trendy
W tej chwili innowacyjność sektorów tworzyw sztucznych i opakowań koncentruje się wokół kilku trendów. Mianownik wszystkich działań jest wspólny: ekologia.
Z ekologią związane są dążenia do produkowania takich maszyn i takiego organizowania procesu wytwórczego, który byłby maksymalnie jak najmniej energochłonny. Tego zagadnienia dotyczą też wszystkie restrykcje i obostrzenia związane z kontrolą emisji dwutlenku węgla.
Pochodną ekologii są również biotworzywa. To nowa generacja biodegradowalnych i biokompostowalnych tworzyw, produkowanych na bazie surowców odnawialnych takich jak skrobia (np. kukurydziana czy ziemniaczana), celuloza, białka sojowe, kwas mlekowy. Po zużyciu, wyrzucone rozkładają się w środowisku naturalnym do dwutlenku węgla, wody i biomasy. O ile tworzywa to materiał XXI wieku, o tyle biotworzywa mogą stać się wyłącznym materiałem XXII wieku.
Największy absurd roku
Polskę co jakiś czas ogarniają różne histerie, jedną z kilku tegorocznych była zmasowana kampania na rzecz wycofania ze sklepów opakowań foliowych. I chociaż odpowiednie dyrektywy Parlamentu Europejskiego wskazują, iż żadne opakowanie nie może być dyskryminowane ze względu na materiał z jakiego zostało wykonane, a szereg europejskich krajów jak Szwecja, Norwegia, Belgia, Niemcy czy Holandia nie stosuje żadnych ograniczeń w używaniu torebek foliowych, a mimo to potrafią sobie one poradzić każdym rodzajem odpadów, to jednak w Polsce torebki foliowe stały się obiektem surowych działań, również administracyjnych.
Dlatego warto raz jeszcze podkreślić: torebki foliowe są materiałem idealnie nadającym się do recyklingu. Surowiec powstający w procesie recyklingu "foliówek" ma bardzo szerokie zastosowanie m.in. w produkcji nowych, tworzywowych toreb, worków na śmieci, skrzynek, sadzarek do roślin, ogrodzeń, balustrad itp. Odpad foliowy jest też wysokokalorycznym paliwem o wartości opałowej równej ropie naftowej, a przy procesie spalania nie wydzielają się żadne trujące gazy. Wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne dopuszczają je do kontaktu z żywnością, ponieważ jest to jeden z najlepszych sposobów jej zapakowania, zwłaszcza mięsa czy ryb.
Nie mamy nic przeciwko zachwalanym w mediach i sklepach opakowaniom materiałowych, degradowalnym, kompostowalnym, biodegradowalnym (często zachwalanym z błędnym określeniem produktu). Wolelibyśmy mieć jednak możliwość wyboru tego, czy sięgamy po "ekologiczną" kolorową torbę, czy po zwykłą reklamówkę. A niestety tego wyboru coraz mniej.
Kryzys
Takiej furory nie zrobiło w tym roku żadne inne słowo. Dlatego komentarz będzie wyjątkowo skromny. Tak jak dwa lata temu nie należało wierzyć, że światowa giełda i gospodarka będą rosły aż do nieba, a potem się przez nie przebiją i urosną jeszcze bardziej, tak samo teraz nie do końca na poważnie trzeba brać słowa, że jak się kryzys skończy, to nie zostanie już kamień na kamieniu. Niemniej jednak na kryzys błyskawicznie zareagowali niemal wszyscy. Czas pokaże, czy rację mieli ci, którzy redukują co się da, czy też ci, którzy stawiają na bardziej wyrafinowane rozwiązania.