9thCEEPET - konferencja o rynku PET w Europie Środkowej i Wschodniej
Prezentacje i dyskusje na temat najnowszych trendów pojawiających się na środowoeuropejskim rynku PET, prognozy dotyczące rozwoju tego rynku, omówienie najciekawszych rozwiązań pojawiających się w ostatnim czasie - to główne zagadnienie niedawnej, dwudniowej międzynarodowej konferencji CEE PET, która na początku czerwca odbyła się w Warszawie. Medialnym partnerem wydarzenia był serwis Plastech.pl.
Podczas spotkania, które odbyło się w warszawskim Hotelu Intercontinental pojawiło się ponad 100 gości z całego świata, działających na co dzień w branży PET. Byli to zarówno producenci dodatków do surowców, jak też przetwórcy PET, producenci maszyn do preform, recyklingu i opakowań. W trakcie dwudniowych obrad pokazano kilkanaście prezentacji tematycznych. Miały one wyczerpać wszystko to, co w tej chwili wpływa na rozwój i kształt międzynarodowego rynku PET.
Za jedną z pierwszych prelekcji odpowiadał Antonello Ciotti, Global Sales Director PET/PTA z włoskiej firmy Equipolymers. Omówił ewolucję jaką przechodzi w tej chwili europejski rynek PET. Wymienił 11 europejskich producentów tego tworzywa. Ich roczne zdolności wytwórcze to 3,35 mln ton. W najbliższym okresie produkcja będzie wzrastać o kilka procent rocznie.
O przyszłości europejskiego PET mówił też Andrew Noone, Managing Director w firmie PCI - PET Packaging Resin & Recycling. W jego opinii rynek PET w naszej części Europy dopiero się kształtuje i jest w fazie wczesnego rozwoju. Tym samym więc nie odgrywa jeszcze kluczowej roli. Konsumpcja PET w Europie Środkowej i Wschodniej wzrosła jednak w ciągu ostatnich kilku lat o 25 proc. w skali roku i wynosi w tej chwili ok. 1 mln ton, podczas gdy dziewięć lat temu było to ledwo 200 tys. ton. Noone skupił się też na potencjale azjatyckich producentów PET.
Ciekawa była prezentacja Fina Pekki Heikkila, menadżera z Huhtamaki, który przedstawił problem zapotrzebowania na coraz bardziej ekologiczne opakowania. Skupił się on na coraz mocniej wzrastającym znaczeniu RPET, czyli PET pochodzącego z recyklingu. Jego zdaniem będzie to jeden z wyznaczników kształtujących rynek PET w niedalekiej przyszłości.
Z ekologią po części związane było też wystąpienie Dragana Ristica z firmy EnergoPet. Objaśniał on sposoby oszczędzania energii podczas procesów związanych z produkcją preform PET.
O fenomenie, zastosowaniu i wykorzystywaniu opakowań PET, a także barierowych technologiach stosowanych w butelkach PET dla przemysłu piwnego i kosztach związanych ze stworzeniem i stosowaniem barier jednowarstwowych, blend oraz barier wielowarstwowych mówił Miles Carey, dyrektor sprzedaży firmy Kortec Europe. Jak przyznał 4 proc. bariera wielowarstwowa przynosi taki sam dopuszczalny okres magazynowania, co w przypadku blend, ale jest przy okazji 16 proc. tańsza. W swoim wystąpieniu Carey szukał odpowiedzi na pytanie jaka jest najlepsza technologia barierowa.
Trudne pojęcie "Oxygen scavangers", które oznacza środki zapobiegające wchodzenie tlenu w reakcje i znaczenie tego procesu dla branży opakowań PET przybliżył zebranym Scott Stamback, dyrektor firmy Valspar Corporation.
Na koniec pierwszego dnia obrad Bernd Esmarch z niemieckiej firmy Krones przedstawił największe zalety flagowego dla tej spółki systemu recyklingu opakowań PET tzw. Bottle-to-Bottle Recycling Systems. System ma już trzy lata i staje się coraz popularniejszy.
Drugi dzień warszawskiej konferencji był już znacznie krótszy niż pierwszy, choć i tak zaprezentowano w jego trakcie kilka ciekawych wystąpień.
Dla przykładu o interesujących trendach, które pojawiają się na europejskim, ale głównie rosyjskim rynku napojowym mówił Kevin Baker, Account Director, Alcoholic Beverages w firmie Canadean. Zademonstrował szereg informacji statystycznych, opisujących europejski i rosyjski przemysł napojowy.
Być może dominujący w tej chwili aspekt w sektorze opakowań PET omówił David Andrieux z firmy Sidel. Ten aspekt, to coraz powszechniejsze dążenie do tworzenia jak najlżejszych opakowań. Ostatnie lata pokazują bardzo duże zmagania producentów butelek PET o to, by ich butelki były jak najlżejsze, by na ich wykonanie szło jak najmniej tworzywa. Z jednej strony to odpowiedź na wyzwania ekologiczne, ale z drugiej również bardzo wymierne korzyści finansowe. Sam Sidel może pochwalić się na tym polu wyjątkowo lekką butelką NoBottle, która mieszcząc pół litra wody waży ledwie 9,9 g.
Podobne zabiegi producenci czynią także jeśli idzie o "odchudzanie" gwintów do butelek. I także ten problem znalazł ujście wśród konferencyjnych prezentacji. Za jego przedstawienie odpowiadał reprezentant firmy Husky.
Warszawską konferencję CEE PET przygotowało singapurskie Centre for Management Technology. Jest to międzynarodowe forum biznesowe, które specjalizuje się w organizowaniu globalnych, specjalistycznych konferencji poświęconych aktualnym problemom danej branży. W wydarzeniu, jako patron medialny uczestniczył też nasz serwis Plastech.pl.