Drukuj

Antymon w butelkach PET - strachy na lachy

Antymon w butelkach PET - strachy na lachy
Powraca sprawa rzekomej szkodliwości antymonu, tym razem w butelkach PET do wody mineralnej. Wszystko rozpoczęło się od artykułu niemieckich naukowców według których antymon stosowany jako katalizator przy produkcji PET może przenikać do sprzedawanej w butelkach wody mineralnej.

Rezultatem były artykuły w prasie o nagłówkach typu „Plastikowe butelki mogą truć” straszące szkodliwością plastikowych butelek oraz skutkami jakie mogą one wywoływać: schorzeniami wątroby, nerek, a nawet rakiem.

Wszystkie artykuły powołują się na badania niemieckich geochemików z Uniwersytetu w Heidelbergu, które dowodzą, że antymon stosowany jako katalizator przy produkcji PET przy może przenikać do sprzedawanej w butelkach wody mineralnej.

Zespół kierowany przez profesora William Shotyka przebadał za pomocą bardzo czułej aparatury analitycznej kanadyjską wodę mineralną butelkowaną w PET oraz PP, a także wodę pobraną bezpośrednio z gruntu. Jak wynika z badań prof. Shotyka gruntowe wody w Kanadzie mają nie więcej jak 2 ppt (części na trylion) antymonu. Woda z tego samego źródła butelkowana w butelki PP miała tylko 8ppt tego pierwiastka, podczas gdy woda mineralna przechowywana w butelkach PET zawierała 375ppt (części na trylion) antymonu. Gdy badania powtórzono po trzech miesiącach przechowywania wody mineralnej, stężenie antymonu w wodzie z butelek PET zwiększyło się i wyniosło maksymalnie 630ppt.

Badania zespołu profesora Shotyka są na pewno prawdziwe i cenne, jednak straszenie przez prasę szkodliwością tlenków antymonu w butelkach PET okazuje się bezpodstawne. Zresztą sam raport niemieckich geochemików nie zawiera żadnych informacji o szkodliwym wpływie butelek PET na zdrowie.

Badania z 1997 roku (APME technical dossier on The Toxicological Properties of Antimony Oxide, 1997, subject of a petition to the EU Scientific Committee on Food (SCF)) wykazały bardzo niską toksyczność tlenków antymonu. Jest to substancja względnie obojętna nie wpływająca na życie biologiczne.

Co więcej wykryte stężenia są wielokrotnie niższe od przyjętych norm. Europejski przemysł napojowy zgodnie z Dyrektywą 2003/40/EC dla pitnej wody dopuszcza 0,005 mg Sb/l. W 2003 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zwiększyła swoje normy z 0,005 mg/l do 0,02 mg/l. Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) podwoił dopuszczalny limit dla migracji trójtlenków antymonu z 0,02 mg/l do 0,04 mg/l. Maksymalne stężenie wykryte przez zespół profesora Shotyka wyniosło 0,00063 mg/l, czyli dużo poniżej poziomu bezpieczeństwa.

Niska szkodliwość tlenków antymonu połączona z bardzo małymi dawkami uwalnianymi do wody oznacza bardzo, bardzo małe ryzyko szkodliwości.

Dlatego też wnioski o wysokim skażeniu wody w butelkach antymonem i jej szkodliwości są mocno przesadzone przez żądną sensacji prasę.

W sprawie bezpieczeństwa butelek PET i wykrytych stężeń antymonu wypowiedziało się już wiele organizacji, które odrzucają obawy dotyczące korzystania z butelek PET i zgodnie twierdzą, że spożywanie wody z butelek PET jest bezpieczne.

Czytaj więcej: Butelki 148