Gospodarka o obiegu zamkniętym tematem numer jeden na targach K
Targi K 2019, które odbyły się w dniach 16 - 23 października 2019 w Dusseldorfie upłynęły pod znakiem Gospodarki o Obiegu Zamkniętym.
Ponad 175 000 m2 powierzchni wystawowej na 17 halach i ekspozycjach zewnętrznych, ponad 3 000 wystawców z ponad 60 krajów i sporo ponad 200 000 zwiedzających. Targi K w Dusseldorfie, bo o nich mowa, są barometrem stanu całej branży i jej globalnym rynkiem innowacji. Tu spotykają się eksperci z całego świata tworzyw i kauczuku, aby zaprezentować swoje możliwości.
Spacerując po tym ogromnym mieście targowym, odwiedzając po kolei stoiska światowych potentatów ale również i mniejszych firm, w oczy rzucało się jedno hasło: gospodarka o obiegu zamkniętym.
Trudno było nie zauważyć, że tematyka GOZ w przytłaczający wręcz sposób zdominowała ekspozycje, wystawy, prezentacje, wykłady a nawet kuluarowe i nieformalne dyskusje i rozmowy odbywające się w trakcie tegorocznych targów K.
Praktycznie każdy pokaz technologii odbywał się "zgodnie ze standardami GOZ'', a każdy zapytany przedstawiciel firmy już w pierwszym swoim zdaniu umieszczał frazę "circular economy''.
Tworzywa sztuczne są idealnym materiałem do wielu zastosowań. Są funkcjonalne, lekkie, łatwe w obróbce, stosunkowo niedrogie i dostępne w wystarczających ilościach. Jednakże po użyciu traktowane są jako śmieci. Zamiast być zbierane, są wyrzucane. A to już od dawna stanowi olbrzymi problem, stając się tematem nr 1 nie tylko w mediach ale również w prywatnych rozmowach. Krótko mówiąc, zaśmiecanie świata "plastikiem" odsunęło na dalszy plan wszelkie inne kwestie.
- Problem odpadów z tworzyw sztucznych nabiera coraz większego znaczenia, ponieważ ich ilość dramatycznie rośnie. Wynika to zarówno z rosnącej liczby ludności na świecie, jak i wzrostu poziomu dobrobytu w wielu gospodarkach wschodzących. Góry odpadów piętrzą się, zwłaszcza w Azji. Mamy z tym problemy również w Europie. W Skandynawii, Holandii, Niemczech, Austrii i Szwajcarii wskaźnik recyklingu jest naprawdę doskonały, ale w krajach śródziemnomorskich jest raczej słaby. Jest zatem jasne, że świat tworzyw sztucznych musi się zmienić - szczerze przyznaje Ulrich Reifenhäuser, członek zarządu Reifenhäuser Group.
Oczywiście, będąc człowiekiem małej wiary lub wielbicielem teorii spiskowych, można zakładać, że za nagłym zainteresowaniem tematyką GOZ stoją po trosze warunki, które przemysłowi tworzyw sztucznych narzucili politycy UE. Trochę prawdy jest też w tym, iż przemysły: zarówno chemiczny jak i przetwórstwa tworzyw sztucznych przez lata starały się dyskretnie zamiatać problemy pod dywan, zamiast aktywnie je wskazywać i rozwiązywać. W efekcie więc Komisja Europejska oraz ministerstwa środowiska poszczególnych krajów unijnych wzięły sprawy w swoje ręce.
Mimo wszelkich dobrowolnych, zgodnych z polityką władz UE, zobowiązań i inicjatyw podejmowanych przez branżę, przemysł oględnie wyraża swoje poparcie dla nowych legislacji.
- Zakaz nie przyczynia się do zrównoważonego rozwiązania, wręcz przeciwnie, raczej hamuje innowacyjność. Lepiej jest wyznaczyć konkretne cele długoterminowe, ale pozostawić otwartą kwestię, w jaki sposób cele te są osiągane, aby zapewnić pełną skuteczność konkurencji i innowacji - tłumaczy Alfred Stern, prezes koncernu Borealis, jednego z wiodących producentów tworzyw sztucznych.
- Polityka odgrywa decydującą rolę. Do tej pory nie spełniła się ona zbyt dobrze. Zakaz stosowania produktów z tworzyw sztucznych nie wspiera gospodarki o obiegu zamkniętym. Jeśli wprowadzi się zakaz stosowania plastikowych słomek do picia, rynek będzie oferował słomki papierowe z wieloma dodatkami chemicznymi i gorszym bilansem CO2 - dodaje Christoph Steger z austriackiego koncernu Engel, produkującego maszyny do formowania wtryskowego.
Czy musimy zatem liczyć na zdrowy rozsądek branży i spodziewać się, że postawi cele ekologiczne ponad finansowymi? Raczej nie, ale z drugiej strony, to najprawdopodobniej właśnie kwestie finansowe okażą się kluczowe w osiągnięciu oczekiwanego rezultatu.
- Epoka metalu nie nastąpiła po epoce kamienia nie dlatego, że nasi przodkowie nie mieli już kamieni, ale dlatego, że znaleziono nowe i lepsze rozwiązania. Podobnie jest w przypadku ropy naftowej. Dzięki coraz większym wysiłkom będziemy w stanie jeszcze jakiś czas wydobywać ropę naftową, ale nadejdzie czas, kiedy to się już nie opłaci, ponieważ, miejmy nadzieję, dostępne będą prostsze i bardziej zrównoważone rozwiązania. Do tego czasu ważne jest, aby używać tego surowca w sposób jak najbardziej racjonalny, co oznacza wytwarzanie produktów z tworzyw sztucznych, które mogą być poddane recyklingowi po zakończeniu okresu użytkowania - wyjaśnia Alfred Stern.
I może faktycznie nie ma co żyć złudzeniami o ekologii. Może po prostu wystarczy, że przemysł przestanie problemy ekologiczne upychać do szafy a zacznie ciągnąć zyski z "bycia zielonym''.
- Jest bardzo prawdopodobne, że wiedza na temat rozwoju wymaganych technologii zapewni Europie przewagę konkurencyjną, ponieważ inne regiony również będą musiały zająć się w przyszłości tą kwestią. Pozwoli to europejskiemu przemysłowi zajmować nowe obszary eksportu, zarówno w zakresie maszyn i systemów, jak i technologii procesowych - potwierdza Thomas Herrmann, prezes Hermann Ultraschall, niemieckiego producenta urządzeń do zgrzewania ultradźwiękowego.
To jak właściwie ma nam pomóc gospodarka o obiegu zamkniętym?
- Polega ona na tym, żeby wykorzystać zasoby, które mamy - w naszym przypadku polimery i tworzywa sztuczne - jak najdłużej. Zawrócić je do obiegu, czyli produkować wyroby wielorazowego użytku, odchodzić tam gdzie się da od pojedynczych zastosowań i szukać rozwiązań dla zwiększenia recyklingu - wyjaśnia Kazimierz Borkowski z Fundacji PlasticsEurope Polska. - Gospodarka o obiegu zamkniętym stała się faktem. Oczywiście Europa tutaj przoduje ale myślę, że przez to, że z Europy pochodzi wiele firm z przemysłu chemicznego i tworzyw sztucznych, to ta idea rozprzestrzenia się na cały świat - dodaje.
Prawdą jest, że idea GOZ zatacza coraz szersze kręgi. W wielu innych częściach świata trwają dyskusje na temat "circular economy". W USA toczą się one w wielu stanach. Powstało już wiele odpowiednich przepisów w tym zakresie. Również w Azji widać wysiłki na rzecz wprowadzenia gospodarki o obiegu zamkniętym. Jednak zaletą UE jest fakt, iż jest to duża, w miarę jednolita, strefa gospodarcza z ponad 500 milionami ludzi. Zatem to, o czym zadecyduje UE sięgnie znacznie dalej.
Idea GOZ istniała w kręgach eksperckich już od pewnego czasu. - Już kilka lat temu, współpracujące z nami grono ekspertów zdefiniowało GOZ i zrównoważony rozwój tworzyw sztucznych jako najważniejsze zagadnienia dla branży przetwórstwa tworzyw sztucznych - mówi Petra Cullmann z Messe Dusseldorf, organizatorka targów K.
- Praktycznie każde stoisko pokazuje stan zaawansowania prac nad znalezieniem rozwiązań w celu rozsądnego i zrównoważonego użytkowania tworzyw sztucznych w całym łańcuchu wartości szeroko pojętej branży przetwórstwa, od producentów granulatów do wytwórców maszyn i urządzeń - dodaje.
- Nadchodzi nowa era dla naszego sektora. Im szybciej przygotujemy się do prawdziwej gospodarki o obiegu zamkniętym, tym bardziej pozytywny wpływ będzie to miało na nasz wzrost gospodarczy, środowisko naturalne, naszych klientów i całe społeczeństwo - zaznacza wspomniany już Alfred Stern.
Jednak ta nowa era nie będzie w żadnym wypadku oznaczać odejścia od tworzyw sztucznych. Z pewnością tworzywa sztuczne będą i powinny być stosowane tam, gdzie są wyraźnie lepsze niż inne materiały, nazwijmy je "tradycyjnymi”. W wielu aspektach codziennego życia tworzywa sztuczne stanowią korzystniejszą (pod względem możliwości konstrukcyjnych) bardziej zrównoważoną (ślad węglowy) alternatywę dla innych materiałów. Raczej nie spodziewamy się w najbliższej przyszłości spadku liczby samochodów (ale kryzysu energetycznego możemy się spodziewać w każdej chwili), a to właśnie w branży motoryzacyjnej lekkie konstrukcje z tworzyw sztucznych w znacznym stopniu przyczyniają się do zmniejszenia zużycia paliwa.
O roli tworzyw w medycynie nie ma potrzeby nawet wspominać. Sektor ten nie posiada praktycznie żadnych użytecznych alternatyw dla stosowanych tam specjalistycznych tworzyw. Nie należy również spodziewać się, że ludność przepełnionych aglomeracji zacznie nagle konsumować tylko i wyłącznie świeżą żywność (którą notabene również należy jakoś zapakować). W dziedzinie opakowań spożywczych tworzywa sztuczne pozwalają na dłuższe zachowanie świeżości potraw. W poważnych dyskusjach toczone w mediach uczestnicy dowodzą wyższości toreb papierowych. Nie zapominajmy, że do tych papierowych toreb (czy naprawdę proces produkcji toreb papierowych jest bardziej ekologiczny niż toreb foliowych?) i tak wkładamy najczęściej żywność zapakowana próżniowo w barierowe (czyli wysoce wyspecjalizowane) opakowania z tworzyw sztucznych.
- W myśl założeń gospodarki o obiegu zamkniętym odpady z tworzyw sztucznych staną się pełnoprawnym surowcem. Oznacza to takie przetwarzanie odpadów z tworzyw sztucznych, tak aby ostatecznie uzyskać produkt nienaganny jakościowo. Musi on posiadać takie same właściwości mechaniczne i higieniczne jak produkt otrzymywany z oryginalnego granulatu - uważa Johannes Musseleck, Director Global Strategy w INEOS Styrolution.
- Jednak produkcja wysokiej jakości tworzyw sztucznych pochodzących z odpadów jest oczywiście bardzo poważnym zadaniem. Być może jednak potrzeba będzie lat zanim osiągniemy ten cel - dodaje.
Przykłady GOZ na targach K 2019
- Nasze stoiska w całości podporządkowane zostały gospodarce o obiegu zamkniętym. Pokazuje ono wszystkie procesy, począwszy od mielenia wyrobu aż po wyspecjalizowane sposoby regranulacji. Zawracanie materiałów to coś, z czym stykamy się na co dzień, praktycznie wszyscy klienci, z którymi współpracujemy o tym myślą - mówi Bogdan Zabrzewski, szef Wittmann Battenfeld Polska.
Polskim akcentem była jedna z głównych ekspozycji na stoisku firmy Wittmann Battenfeld, zorganizowana wspólnie z partnerem z Polski. Dotyczyła ona produkcji kosmetycznych opakowań wykonywanych z biomateriałów.
Na wtryskarce elektrycznej EcoPower zaprezentowano produkcję słoików kosmetycznych z pokrywkami wykonanymi z materiału całkowicie opartego na naturalnych materiałach biodegradowalnych. Przetwarzany materiał pozwala poddać się procesowi regranulacji bez utraty jego właściwości. Ciekawostką konstrukcyjną było wykorzystanie wtryskarki 2-K w której słoik wykonywany był wtryskiem z jednostki podstawowej, a pokrywka opakowania z jednostki umieszczonej w konfiguracji L.
Podobnie ekspozycje firmy Engel skoncentrowane były na przetwarzaniu materiałów pochodzących z recyklingu, poprawie stabilności procesów technologicznych i trendach w zakresie projektowania pod kątem recyklingu.
Ciekawym przejawem szerszego wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu były prezentowane przez Austriaków komponenty typu sandwich z rdzeniem z materiału pochodzącego z recyklingu osadzonym w materiale oryginalnym. Pojemniki transportowe, które Engel produkował na swoim stoisku w procesie Engel skinmelt, stanowiły pod tym względem szczególne wyzwanie. Jednak pomimo złożonej geometrii komponentów, firmie udało się osiągnąć bardzo wysoki poziom zawartości surowców wtórnych, wynoszący ponad 50%, dzięki wspomnianej technologii skinmelt.
- Na innych naszych urządzeniach, wspólnie z Grupą Erema, pokazujemy jak można przetwarzać materiał pochodzący z recyklingu. Recykling jest oczywiście przyszłością branży przetwórstwa tworzyw sztucznych, my zaś jako producenci maszyn i urządzeń musimy je tak przygotować aby mogły one bez przeszkód produkować wyroby z materiałów pochodzących z recyklingu - mówi Petr Stibor, odpowiedzialny w firmie Engel za rynki Europy Środkowej i Wschodniej.
- Głęboko wierzę, że w ciągu najbliższych lat produkcja tworzyw sztucznych zostanie ukierunkowana na aspekty recyklingu i właśnie tu producenci maszyn są ważnym elementem łańcucha. Musimy zapewnić produkcję odpowiednich urządzeń. I cały czas musimy pamiętać o wspólnym celu, jakim jest efektywność produkcji dla naszych klientów. Tzn. wytwarzanie produktów jak najbardziej efektywnych przy jak najmniejszej ilości materiału i jak najmniejszej ilości energii - mówi Christoph Schumacher, szef marketingu w firmie Arburg.
- W tej kwestii, na targach K 2019, Arburg przedstawi dwa rozwiązania. Pierwsze zastosowanie GOZ w praktyce Arburg przedstawił wspólnie z firmą Erema, która dostarczyła regranulat PP. W cyklu trwającym około czterech sekund na hybrydowej maszynie Allrounder 1020 H podczas targów produkowaliśmy osiem kubków - dodaje Sławomir Śniady, szef Arburg Polska.
W drugim przykładzie materiał PCR (recyklat pokonsumencki), pochodzący z odpadów domowych, został wykorzystany do wytworzenia produktu technicznego. Dostępny na rynku PCR był przetwarzany przez elektryczna wtryskarkę Allrounder 630 A w procesie spieniania Profoam. Drugi materiał, który był wykorzystywany to elastomer termoplastyczny. Część formowana wtryskowo to klamka do drzwi, której dwie połówki był montowany w formie. Następnie element był obtryskiwany TPE. Aplikacja ilustrowała sposób ponownego wprowadzenia materiału PCR do użytku w celu uzyskania wysokiej jakości, trwałych części funkcjonalnych.
Zastosowania te świadczą o doświadczeniu Arburga w zakresie gospodarki o obiegu zamkniętym i ochrony zasobów. Liczne działania - zarówno dla klientów, jak i wewnątrz firmy - zostały połączone w nowy program "arburgGREENworld", który opiera się na czterech filarach. Pierwsze trzy filary - "Zielona maszyna", "Zielona produkcja" i "Zielone usługi" - odnoszą się do ofert dla klientów, natomiast czwarty filar - "Zielone środowisko" - obejmuje procesy wewnętrzne w Arburgu.
Pod hasłem "Making a World of Difference Together", Sabic zaprezentował swoją nową inicjatywę Trucircle i usługi w zakresie rozwiązań dotyczących GOZ.
W skład nowych rozwiązań TruCircle weszły polimery Sabic pochodzące z chemicznego recyklingu zmieszanych odpadów z tworzyw sztucznych, biopolimery oraz polimery poddane recyklingowi mechanicznemu i rozwiązania materiałowe przeznaczone do recyklingu. Główną atrakcją prezentacji rozwiązań TruCircle była prezentacja szeregu produktów konsumenckich opracowanych przez wiodące światowe marki przy pomocy rozwiązań koncernu Sabic.
KraussMaffei zademonstrował pełen cykl GOZ składający się z wtryskiwania polipropylenowych wiader, które następnie były rozdrabniane, a część tego przemiału była wprowadzana do tego samego procesu produkcji. Reszta była mieszana z pigmentami i granulowana w wytłaczarce. Powstały granulat był wykorzystany do pokrycia słupka samochodowego na innej wtryskarce KraussMaffei.
Podczas targów koncern uroczyście zainaugurował swój nowy koncept - Polymore. Jest to internetowa platforma handlowa, za pomocą której firmy mogą kupować i sprzedawać nie tylko tworzywa sztuczne przeznaczone do konkretnych zastosowań, ale również wysokiej jakości odpady poprzemysłowe. Celem projekty jest cyfryzacja i uproszczenie handlu tworzywami sztucznymi.
- Przyszłość tworzyw sztucznych tkwi w wysokiej jakości recyklingu. Zrównoważony rozwój i wykorzystanie materiałów pochodzących z recyklingu nabierają coraz większego znaczenia w przemyśle tworzyw sztucznych. Polymore jest jedną z pierwszych platform internetowych w Europie, na których można handlować materiałami pochodzącymi z recyklingu i odpadami poprzemysłowymi, a tym samym wnosi istotny wkład w gospodarkę o obiegu zamkniętym - reklamuje nowy pomysł Joerg Wittgrebe, szef sprzedaży Polymore.
Podobny przykład zastosowania GOZ w warunkach targowych zaprezentował turecki producent wtryskarek, Hurmak Machinery. - Aby podkreślić wagę gospodarki o obiegu zamkniętym, w tym roku przetwarzamy wyroby produkowane na naszym stoisku przy pomocy naszego współwystawcy, prezentującego z kolei młyn do tworzyw sztucznych - wyjaśnia wiceprezes Hurmaka, Burc Angan.
- Na tegorocznych targach prezentujemy maszynę dwupłytową o sile zwarcia 240 ton wyposażona w pięciosiowego robota firmy Arge Robotics. Produkujemy na niej w technologii IML 4-litrowe wiaderka o wadze 100 gramów. Czas cyklu wynosi 10,2 sekundy - uściśla Jakub Mączka, prezes polskiego oddziału Hurmaka.
Zdaniem Gerda Liebiga, prezesa Sumitomo (SHI) Demag, targi K 2019 to początek nowej ery dla producentów tworzyw sztucznych. Zarówno nowe regulacje prawne w zakresie wyrobów medycznych i opakowań, jak i ostra walka z plastikowymi odpadami nie ułatwiają pracy przetwórcom tworzyw sztucznych, mimo to ciągle próbują oni wpasować się w gospodarkę o obiegu zamkniętym, utrzymując przy tym wysoką wydajność swojego biznesu, wspierają przejście na eko - samochody oraz radzą sobie z deficytem wykwalifikowanych pracowników na rynku pracy.
- Obecnie na rynku dużo się mówi o recyklingu tworzyw sztucznych, o wykorzystaniu tych tworzyw ponownie. My od lat już idziemy w tym kierunku - przekonuje Tomasz Tybura, szef polskiego oddziału Sumitomo (SHI) Demag.
Jako dowód Tomasz Tybura przywołuje przykład targowej premiery wtryskarki 1000 ton produkującej wiaderka z udziałem 50% surowca pochodzącego z recyklingu.
Głównym punktem ekspozycji Grupy Erema była technologia Vacunite bottle-to-bottle, wprowadzona na rynek jako pierwsza na świecie. Jest to połączenie sprawdzonego procesu Vacurema z polikondensacją w stanie stałym (SSP) firmy Polymetrix do produkcji granulatu rPET klasy spożywczej. SSP jest konkurencyjną metodą syntezy w stosunku do tradycyjnej polikondensacji w stopie. Za jej pomocą można otrzymywać polimery o dużym ciężarze cząsteczkowym - a co za tym idzie - o konkurencyjnych właściwościach.
W olbrzymim namiocie, nazwanym oficjalnie Erema Circonomic Centre odpady z formowania wtryskowego zebrane podczas targów były poddawane recyklingowi i przetworzeniu na miejscu. We współpracy z producentami surowców, przetwórcami, firmami produkującymi wyroby gotowe i firmami zajmującymi się recyklingiem, Erema zaprezentowała szereg projektów demonstrujących technologie recyklingu, które zostały już z powodzeniem wykorzystane do produkcji materiałów z recyklingu do produkcji nowych, wysokiej jakości wyrobów z tworzyw sztucznych.
- Circonomic to słowo, które powstało aby wyrazić cel jaki Grupa Erema chce osiągnąć - a mianowicie integrację know-how w zakresie recyklingu z łańcuchem wartości tworzyw sztucznych, tak aby zarówno przemysł jak i społeczeństwo mogły czerpać z niego korzyści ekologiczne i ekonomiczne - tak prezes Grupy, Manfred Hackl opisuje cel prezentacji w Erema Circonomic Centre.
Przykłady te potwierdzają, iż ciężko byłoby nie zauważyć działających już rozwiązań w zakresie GOZ. O tym, że przemysł tworzyw sztucznych może zaoferować rozwiązania, które pomogą wyeliminować problemy środowiskowe powodowane przez odpady z tworzyw sztucznych, przekonany jest Thorsten Kumann, Dyrektor VDMA Plastics.
- Istnieje oczywiście wiele kwestii, które wymagają wyjaśnienia. Ale już obecnie istnieją rozwiązania technologiczne dla standardowych procesów, takich jak sortowanie, rozdrabnianie i recykling. W tym względzie z pewnością nastąpią dalsze ulepszenia. Technologia nie jest więc głównym problemem w branży recyklingu tworzyw sztucznych - twierdzi Kuhmann.
Jakie są zatem największe wyzwania w praktycznym wdrażaniu GOZ?
- Pamiętajmy, że cykle mogą dobrze funkcjonować tylko wtedy, gdy są opłacalne. Wielu przetwórców tworzyw sztucznych stosuje obecnie materiał pierwotny, a nie materiał pochodzący z recyklingu, tylko dlatego, że jest on po prostu tańszy. Konsument również wybierze zazwyczaj tańszy produkt w supermarkecie. A zatem ci, którzy korzystają z materiałów pochodzących z recyklingu, stracą, ponieważ ich produkty będą droższe i tym samym pozostaną na półkach – odpowiada dyrektor niemieckiego stowarzyszenia producentów maszyn VDMA Plastics.
- Drugim wyzwaniem jest stworzenie wiarygodnych norm jakości dla materiałów pochodzących z recyklingu. Obecnie takie normy nie istnieją, co oznacza, że ci, którzy używają recyklatów, nigdy nie wiedzą dokładnie, jaką jakość otrzymują. To sprawia, że procesy są mniej bezpieczne: jeśli jakość materiału ulega zmianie, produkcja nie może być kontrolowana tak niezawodnie, jak w przypadku standardowych nowych materiałów. Materiały pochodzące z recyklingu byłyby znacznie łatwiejsze do zaakceptowania, gdyby były znormalizowane.
- I wreszcie, istnieje problem z ilością. Ci, którzy są obecnie przygotowani do stosowania recyklatów, nie wiedzą, czy rzeczywiście będą w stanie uzyskać potrzebne ilości w dłuższym okresie kilku lat.
Jacek Leszczyński
Czytaj więcej: