https://www.plastech.pl/wiadomosci/swietlana-przyszlosc-recyklingu-19531 · 10.09.2026

Świetlana przyszłość recyklingu

2024-06-14

Rozmowa z Tomaszem Mikulskim, prezesem firmy ML Polyolefins.

Świetlana przyszłość recyklingu

Rozmowa z Tomaszem Mikulskim, prezesem firmy ML Sp. z o.o.

"Regranulat przyszłości", "recyklat przyszłości" - produkty o jakiej charakterystyce przychodzą panu na myśl, gdy słyszy pan te hasła?

Przede wszystkim wyobrażam sobie, że regranulaty w wielu zastosowaniach, w licznych gałęziach przemysłu, będą używane zamiennie z tworzywami pierwotnymi. Stanie się to dopiero w momencie, gdy ich jakość będzie równa oryginalnym produktom z petrochemii. I wydaje się, że dopóki nie uda nam się osiągnąć tego poziomu jakości, to nie będziemy mogli mówić o stuprocentowym wykorzystaniu recyklatu jako "regranulatu przyszłości".

Jednak są pewne obiektywne przeszkody, które sprawiają, że daleko nam do porównywania surowców pierwotnych z tworzywami z recyklingu.

Recyklaty zazwyczaj nie występują w formie naturalnej (bezbarwny kolor), a jeśli już, to jest to bardzo mały odsetek. De facto w przypadku recyklingu mechanicznego pozyskanie "naturalnego" odpadu z tworzyw sztucznych z rynku nie jest łatwe. W związku z tym jednym z ważniejszych problemów jest kwestia koloru, którego oczekuje klient chcący wykorzystać recyklat - często eliminuje to w 100% możliwość zastosowania recyklatu jako zamiennika tworzywa pierwotnego.

Na co zatem będziemy mogli docelowo liczyć?

Zapytała pani, jaki powinien być regranulat przyszłości. Przede wszystkim kompatybilny i spełniający wymogi wykorzystania np. do kontaktu z żywnością. Na dziś jest to bardzo trudne do zrealizowania; nawet UE w przypadku PP czy PE nie ma obecnie wytycznych, jaki regranulat będzie akceptowany. Szczerze powiem, że regranulat przyszłości to taki, który wydaje się na tę chwilę do osiągnięcia tylko jako produkt recyklingu chemicznego. Ten typ recyklingu daje nam bowiem możliwość pozyskania materiału w pierwotnej postaci i dlatego jego możliwości zastosowania są dużo szersze niż materiału z recyklingu mechanicznego.

Właśnie: a co z przyszłością samego recyklingu? Jak wiadomo, obecnie wyróżniamy m.in. recykling mechaniczny, termiczny, chemiczny…

Biorąc pod uwagę 2 rodzaje recyklingu - mechaniczny i chemiczny - myślę, że bardzo duże pole do popisu nadal jest w obszarze recyklingu chemicznego, traktującego wybiórczo poszczególne rodzaje odpadów. Chociaż ja w sensie praktycznym tego recyklingu nie znam, to czytając, w jakim kierunku się rozwija, uważam że w tej technologii jest największy potencjał, jeśli chodzi o uzyskanie regranulatu najwyższej jakości. Przede wszystkim pozwala wykorzystać odpady, które nie będą nadawały się do przetwórstwa w recyklingu mechanicznym. I to wydaje się bardzo dobrym kierunkiem, który moim zdaniem będzie się prężnie rozwijał.

Natomiast sporo będzie zależało od kwestii m.in. opłacalności (zależnej od popytu) i przepisów, jakie będą wdrażane i w ramach których branża będzie funkcjonować.

Czy uważa pan, że za 10-20 lat możliwe będzie wynalezienie całkiem nowej metody recyklingu, która zrewolucjonizuje branżę, czy raczej wyczerpaliśmy już pomysły w tym obszarze i to te istniejące rodzaje recyklingu będą po prostu ulepszane?

Recykling chemiczny pozostawia duży ślad węglowy i aktualnie to stanowi chyba największą przeszkodę w otwartym mówieniu o tym, że jest to recykling przyszłości. Ale, według mnie, powinno to ulec zmianie. Tak samo jak w procesach recyklingu mechanicznego, efektywność energetyczną da się tu z powodzeniem uzyskać. Biorąc pod uwagę ostatnie dziesięciolecia, recykling mechaniczny nie był przecież dziedziną, w której prym wiodły firmy zajmujące się przetwórstwem tworzyw sztucznych. Można powiedzieć, że jest to obszar do niedawna wręcz "uśpiony" w przedsiębiorstwach produkujących maszyny do przetwórstwa tworzyw. Tak naprawdę recykling ten zaczął się dziś mocno rozwijać głównie dzięki innowacyjnym producentom maszyn do recyklingu. Wiele firm bardzo intensywnie inwestuje w swoje działy rozwoju, a to powoduje, że recykling mechaniczny zacznie mocno się rozwijać - a co za tym idzie, że da się uzyskiwać z gorszej jakości materiałów lepsze produkty końcowe.

Trend jest zatem bardzo dobry, natomiast w jakim kierunku to zmierza i czy będzie możliwe wynalezienie całkiem nowej metody… Ja jestem co do tego przekonany, ponieważ potrzeba jest matką wynalazków. Na pewno jestem bliższy stwierdzenia, że bardziej zrewolucjonizuje się recykling chemiczny niż mechaniczny, aczkolwiek ten, będąc w "uśpieniu" przez przynajmniej ostatnie 20 lat, zdaje się mieć przed sobą świetlaną przyszłość.

ML Polyolefins, patrząc na swoją działalność przyszłościowo, aktywnie wdraża innowacje do procesów przetwórczo-produkcyjnych. Proszę powiedzieć, jakie nowe rozwiązania, technologie, planujecie zacząć wykorzystywać w najbliższym czasie.

Aktualnie najwięcej czasu poświęcamy analizie wykorzystania AI w naszym przedsiębiorstwie. To kierunek, który wydaje nam się dawać duże możliwości wręcz skokowego rozwoju, ze względu na swoją innowacyjność.

Fascynuje mnie możliwość wykorzystania sztucznej inteligencji w codziennej pracy przedsiębiorstwa. Wydaje się, że to potężne narzędzie, które najprawdopodobniej już niedługo pozwoli w znaczący sposób poprawiać efektywność na wielu płaszczyznach oraz umożliwi wsparcie pracowników biurowych - przede wszystkim w monotonnych, czy też wymagających dogłębnej analizy procesach. Jeżeli umiejętności, wieloletnie doświadczenie pracowników i ludzką kreatywność wspomożemy technologią, to jestem przekonany, że pewne procesy w przedsiębiorstwie zyskają przyspieszenia.

Czy widzi pan zastosowanie sztucznej inteligencji w procesie produkcji, czy to jeszcze nie ten moment?

Jeśli chodzi o produkcję, to stosowana jest tzw. "wysoka technologia": roboty, nowoczesne, energooszczędne maszyny, czy też szeroko pojęta automatyzacja związana z monitorowaniem przebiegu procesów. Jest to trend, w który wszystkie przedsiębiorstwa chcące się liczyć na rynku muszą się wpisywać, ale według mnie nie chodzi tu tyle o samo AI, co o wdrażanie idei Przemysłu 4.0.

Rzecz jasna chcielibyśmy wykorzystać sztuczną inteligencję w naszych procesach produkcyjnych, np. w zakresie analizy procesu produkcji, aby zwiększyć jego efektywność - to jest element warty uwagi. Naturalnie chcemy poprawiać poszczególne elementy z obszaru kontroli produkcji. Wielość odpadów jakie stosujemy, ich różnorodność, zmusza nas poniekąd do weryfikowania pracy naszych urządzeń i dopasowania ich parametrów do materiałów, jakie w danym momencie przetwarzamy. To nie jest łatwe zadanie. Jeżeli nowe technologie - takie jak AI - nam to umożliwią, to znacząco zmieni się nasz proces produkcyjny. Nie mam wątpliwości, że na lepsze.

Czyli rewolucja techniczna w tym zakresie dopiero przed wami?

Z pewnością sztuczna inteligencja z powodzeniem funkcjonuje w niektórych przedsiębiorstwach, usprawniając ich pracę, ale nie we wszystkie elementy prowadzenia działalności produkcyjnej da się ją wdrożyć od razu. Sądzę, że trzeba regularnie monitorować potencjalne obszary jej wykorzystania - a na pewno można to zrobić w przypadku marketingu czy procesów pozyskania i obsługi klientów. Jest to wbrew pozorom coś, co nie może nam umknąć - powinniśmy robić wszystko, by zwiększać swoją efektywność pracy.

Sztuczna inteligencja stosowana na szeroką skalę w branży recyklingu to bardziej szansa, zagrożenie, czy po prostu nieunikniony etap ewolucji tego sektora?

Z całą pewnością etapem recyklingu, który potrzebuje dziś sztucznej inteligencji, jest sortowanie surowców. I na tym polu widzę jej szerokie zastosowanie, gdyż wartość materiałów odpadowych jest najwyższa wtedy, gdy są one jednolite. Szybkie analizy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji stanowią przyszłość procesu sortowania. Nie możemy zmarnować szansy użycia AI w procesie recyklingu, bo może się okazać, że przeprowadzi ona sortowanie za nas, analizując składy chemiczne poszczególnych produktów i w sposób automatyczny zatwierdzając ich przydatność do późniejszych etapów recyklingu. Tego typu próby są już podejmowane na rynku i da się znaleźć opracowania dotyczące nowych rozwiązań z wykorzystaniem AI na tym polu.

totototot

To byłaby zdecydowanie rewolucja i rzeczywiście pożyteczne zastosowanie technologii, która na co dzień trochę przeraża, jak wszystko, co nieznane. A czy dostrzega pan minusy, jakieś zagrożenia?

Przede wszystkim na pierwszy plan wysuwają się obawy, że sztuczna inteligencja może przyczynić się do redukcji miejsc pracy… Ale myślę, że branża recyklingu, w związku ze swoim rozwojem, na pewno będzie dawała zatrudnienie i przyczyniała do wzrostu liczby nowych etatów. Sektor ten, mając na uwadze legislację, wręcz musi się rozwijać.

Natomiast owszem - sztuczna inteligencja lepiej niż człowiek rozróżni, z jakim typem materiału ma do czynienia. Warto pamiętać, że wykorzystanie systemów opartych na AI w sortowaniu jest wygodniejsze pod względem komfortu pracy - warunki na sortowniach nie są, oględnie mówiąc, przyjemne dla człowieka. Na końcu jednak posortowany surowiec i tak trzeba będzie wrzucić na taśmociąg, który będzie się przemieszczał do stref, gdzie nastąpi proces mycia, a potem rozdrabniania. Przy tym rozdrabnianiu niezbędne będą noże, a do ich wymiany nadal potrzebny będzie człowiek. Czynnik ludzki pozostanie więc niezbędny, bo na dziś żaden robot ani AI tego nie zrobią. Trzeba rozgraniczyć to, co może dać nam sztuczna inteligencja, a czego nie. Ja w tym kontekście widzę aktualnie same korzyści, a absolutnie żadnych negatywów.

Wiadomo, że aby zbudować "zdrową" przyszłość, trzeba najpierw uporać się z "demonami przeszłości". Między innymi z patologiami - nazwijmy to okołobranżowymi - o których wspomniał pan pokrótce w jednym z wcześniejszych wywiadów na łamach "Plast Echo". Jakie są największe patologie, które wywierają aktualnie negatywny wpływ na branżę recyklingu? Z którymi z nich zetknął się pan osobiście w trakcie swojej zawodowej kariery i które, pana zdaniem, należałoby wyeliminować w pierwszej kolejności?

Prowokuje mnie pani, ale dobrze, będę absolutnie szczery (śmiech). Przede wszystkim uważam za patologię to, iż udajemy, że w Polsce prowadzimy selektywną zbiórkę odpadów. Oczywiście sytuacja przedstawia się dużo lepiej niż 20 lat temu, natomiast cały czas sądzę, że aktualne działania podejmowane w tej kwestii są niewystarczające. W wielu przypadkach - mówię tutaj choćby o działaniach gmin, czy przedsiębiorstw zajmujących się sortowaniem surowców - nie jest to taka efektywność, jakiej byśmy sobie życzyli, a na pewno bardzo odbiega od tej, jaką widzimy na Zachodzie.

To bardzo mocna teza, natomiast rozumiem, że z perspektywy niemal ćwierćwiecza pana funkcjonowania w branży, wynika po prostu z obserwacji rynku?

Polski rynek konsumentów obejmuje prawie 40 mln ludzi, w związku z czym wydaje się, że surowca do recyklingu powinno być na nim dużo. Nie wspominając już o tym, że o oczekiwaniach recyklerów co do dobrej jakości materiału nie można w żadnym wypadku powiedzieć, że są na wyrost. Tym bardziej biorąc pod uwagę tyle lat wdrażania procesów selektywnej zbiórki. Mimo to, sytuacja wciąż nie wygląda dobrze. Budowanie recyklingu i jego rozwój zaczyna się przede wszystkim od pozyskania surowca. To, że w wielu aspektach działalności jest znacznie lepiej niż wcześniej, nie zmienia faktu, że podstawowa część procesu - czyli sortowanie i przygotowanie materiału - dalej pozostawia sporo do życzenia. Polskim recyklerom zwyczajnie brakuje dostępu do krajowego, dobrze przygotowanego surowca, gotowego do dalszego przetwórstwa.

Rozmawiała: Agata Mojcner


Czytaj więcej:
Wywiad 301
Recykling 1746
Aktualizacja BIZNES START

Odbiór i recykling odpadów PP i PE (PIR, PCR). Producent rPP i rPE. Własna flota, park maszynowy, compoundy z recyklatu, certyfikowana jakość, obsługa w całej Europie.

Polska