Chiński zakaz importu śmieci to zachęta do recyklingu

Chiński zakaz importu śmieci to zachęta do recyklingu
Wprowadzenie przez Chiny zakazu importu odpadów z tworzyw sztucznych powinno zmotywować pozostałe kraje do zwiększania poziomu recyklingu i znaczącego ograniczenia stosowania tak nieistotnych wyrobów jak np. plastikowe słomki do napojów, powiedział w poniedziałek szef Programu Środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP) - agendy ONZ powołanej w celu prowadzenia działań w zakresie ochrony środowiska i stałego monitorowania jego stanu na świecie. Siedziba UNEP mieści się w Nairobi, stolicy Kenii.

Były norweski minister środowiska, Erik Solheim, zaapelował do krajów rozwiniętych aby, w związku z wprowadzonym zakazem, ponownie przemyślały kwestie wykorzystywania tworzyw sztucznych, a nie tylko szukały alternatywnych odbiorców swoich odpadów.

- Powinniśmy spojrzeć na chińską decyzję jako wspaniałą przysługę dla Chińczyków i sygnał alarmowy do reszty świata - powiedział Solheim. - Lepiej, żeby każdy zatroszczył się o swoje własne odpady, zamiast szukać nowych wysypisk śmieci, gdyż nie jest wcale rzeczą oczywistą, że inne kraje, takie jak np. Indie czy Wietnam, zechcą te odpady przejąć.

- Istnieje wiele wyrobów, których tak naprawdę nie potrzebujemy – powiedział Solheim i jako przykład podał słomki do picia. - Przeciętny Amerykanin zużywa 600 słomek rocznie, generując ogromne ilości odpadów. A przecież można pić prosto z butelki lub kubka.

Zasugerował, że restauracje i bary mogłyby ustawiać tablice informacyjne o treści: „Jeśli rozpaczliwie potrzebujesz słomki, dostarczymy Ci ją”.

Szef UNEP pochwalił, wprowadzone już przez niektóre kraje, zakazy stosowania mikroplastików, używanych do produkcji kosmetyków. Funkcjonują one między innymi w USA (od 2015 r.) oraz w Wielkiej Brytanii (styczeń 2018 r.)
Również największe koncerny, w tym Coca-Cola, Nestle i Danone, podjęły działania mające na celu zwiększenie poziomu recyklingu tworzyw sztucznych lub przejście na opakowania biodegradowalne.

- Problem jednak jest tak poważny, że zarówno poszczególne rządy jak i przemysł muszą zrobić o wiele więcej - dodał Solheim.

JL
Źródło: reuters.com