Drukuj

Co czeka branżę chemiczną w roku 2013?

Nadprodukcję petrochemikaliów skomentował podczas Konferencji Nafta/Chemia 2013 Paweł Olechnowicz, Prezes Zarządu Grupy Lotos:

– Mimo że w Europie mamy nadprodukcję petrochemikaliów, to budowa nowych instalacji w naszym kraju ma sens. Konieczne jest jednak spełnienie kilku warunków. Po pierwsze konieczne jest zainwestowanie w najnowsze dostępne technologie. Bo tylko one zagwarantują ekonomiczność inwestycji – powiedział.

Budowa petrochemii to może być największe wyzwanie finansowe w branży chemicznej i paliwowej od lat. Jako miejsce pod nowe instalacje bierze się pod uwagę gdańskie tereny Grupy Lotos. Współuczestnikiem inwestycji byłaby Grupa Azoty.

Zdaniem Olechnowicza nie trzeba się obawiać nadprodukcji chemikaliów jaka ma miejsce w Europie.
– W Unii Europejskiej jest nadmiar zdolności produkcji petrochemicznej, ale w naszym kraju jest niedobór. Nowe instalacje mogłyby zlikwidować dziurę. Możemy zadbać o własny rynek, nie importując z innych krajów – mówił.

W bilansie handlowym Polski to właśnie chemikalia generują już prawie 9 miliardowy (w euro) deficyt w handlu.

Na Konferencji Nafta/Chemia 2013 mówiono także o zmianie wizerunku polskiej chemii: – Staramy się przedstawiać chemię nie w dawnym rozumieniu wielkich zakładów, które utrudniały życie ludziom, ale jako obecną wokół nich, ułatwiającą im życie – powiedziała Katarzyna Byczkowska, Dyrektor Działu Sprzedaży Chemikaliów i Tworzyw Sztucznych w BASF Polska.

Współpraca chemii i branży gazowo-paliwowej poddana została debacie w kolejnym panelu tematycznym Konferencji Nafta/Chemia 2013.

Wojciech Lubiewa-Wieleżyński, Prezes Zarządu Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego uważa, że są możliwości dalszej konsolidacji chemii. Jego zdaniem, w tej chwili najważniejsze są inwestycje. Bez nich będzie rósł deficyt w handlu chemikaliami.

– Konieczna jest reorientacja struktury produkcyjnej branży. 60 proc. produkcji chemikaliów w Polsce to chemikalia bazowe. Brak zintegrowania surowcowo-produktowego krajowej branży to jest problem także i dzisiaj. BASF ma przewagę dzięki wspaniałej integracji surowcowo-produktowej. Kompleks petrochemiczny powinien więc powstać. Ale konieczna jest też rozbudowa sieci logistycznych. Mamy słabo rozwinięty system przesyłu gazu i system rurociągów produktowych. Mamy jedynie 50 km rurociągu olefinowego Włocławek-Płock – powiedział prezes PIPCh podczas Konferencji Nafta/Chemia 2013.