Drukuj

Brexit - obawy brytyjskich przedsiębiorców

Branża tworzyw sztucznych w świetle nowych relacji z Unią Europejską

Branża produkcji i przetwórstwa tworzyw sztucznych jest jednym z największych sektorów produkcji w Wielkiej Brytanii - zatrudnia więcej ludzi niż np. przemysł farmaceutyczny lub stalowy. Przy obrotach rzędu 23,5 mld funtów, przemysł ten skupia producentów surowców, dostawców maszyn i urządzeń, producentów ogromnej gamy półproduktów i wyrobów gotowych oraz recyklerów. Tworzywa sztuczne stanowią podstawę wielu gałęzi gospodarki brytyjskiej, w tym przemysłu samochodowego, lotniczego, budowlanego, energetycznego, elektrycznego i elektronicznego, opieki zdrowotnej, rolnictwa i dystrybucji żywności. Żaden z tych sektorów nie może skutecznie funkcjonować bez tworzyw sztucznych. Utrzymanie pozytywnego klimatu biznesowego wspierającego inwestycje ma kluczowe znaczenie dla Wielkiej Brytanii, ponieważ duża część brytyjskich firm zajmujących się przetwórstwem tworzyw sztucznych posiada zagranicznych właścicieli. Dotyczy to zwłaszcza większych firm.

UE jest najważniejszym partnerem handlowym Wielkiej Brytanii również w branży tworzyw sztucznych. Utrzymanie zatem dostępu do unijnego rynku jest wyjątkowo istotne dla brytyjskiego przemysłu. W 2015 roku wartość brytyjskiego eksportu tworzyw sztucznych i wyrobów z tego surowca do UE wyniosła 4,9 mld funtów, jednakże bolączką tej branży jest większe uzależnienie od importu w stosunku do innych globalnych graczy na rynku. Podczas gdy Francja, Niemcy i Hiszpania produkują więcej tworzyw sztucznych niż wynoszą ich zdolności konsumpcyjne, to Wielka Brytania produkuje ich tylko około 50%, a niektóre tworzywa w ogóle nie są przez miejscowe firmy wytwarzane. Uzależnienie to dotyczy nie tylko surowców lecz również maszyn do przetwórstwa tworzyw, gdyż prawie 80% dostarczanych na brytyjski rynek urządzeń pochodzi z UE.

Brytyjski przemysł tworzyw sztucznych cierpi też na poważny niedobór wykwalifikowanego personelu. Istotnym zatem jest aby zatrudniona w przemyśle kadra pochodząca z krajów unijnych mogła pozostać na swoich miejscach pracy oraz żeby w przyszłości brytyjskie firmy nie były w znaczący sposób ograniczane jeśli chodzi o zatrudnianie zagranicznych pracowników.

Należy również pamiętać, iż brytyjski przemysł jest silnie powiązany, a nawet w dużym stopniu ukształtowany przez unijne prawodawstwo. Symetria w stosowaniu prawa ma olbrzymie znaczenie dla utrzymania opłacalnego dostępu do jednolitego rynku.

Mimo, iż w ostatnich miesiącach przybywało zwolenników "Brexitu" w kołach gospodarczych, to jednak większość brytyjskich przedsiębiorców z niepokojem patrzy w przyszłość pobrexitową. Wszystko zależy od wyniku negocjacji z Unią.
– Jeśli negocjacje będą przebiegały spokojnie, w kierunku pozostania Wielkiej Brytanii we wspólnym obszarze gospodarczym czy jakiejkolwiek wersji stowarzyszenia z nim, zmiany będą jedynie kosmetyczne. Jeśli jednak górę wezmą próby „odegrania się za swoje krzywdy”, sprawy mogą przybrać bardziej skomplikowany obrót – mówił już w styczniu Piotr Soroczyński, główny ekonomista w Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

Jacek Leszczyński