Dow Chemical i problemy z olimpijską etyką

Dow Chemical i problemy z… Firma Dow Chemical, działająca również w sektorze tworzyw sztucznych ma poważne kłopoty wizerunkowe. Musi stawiać czoła zarzutom o brak etyki w swoim działaniu.

Problem dotyczy bycia przez Dow sponsorem zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Koncern jest jednym z oficjalnych partnerów MKOL. Wykłada z tytułu umowy sponsorskiej 7 mln funtów, a za kolejne 11 mln dolarów ma ufundować ulokowane na stadionie olimpijskim i w jego najbliższym sąsiedztwie dekoracje.

Tymczasem obecności Dow Chemical w gronie mecenasów imprezy sprzeciwiają się Indie.

Dlaczego?

Cofnijmy się w czasie do 1984 r. Wtedy to w hinduskim mieście Bhopal doszło do straszliwej w skutki katastrofy ekologicznej. Miała miejsce awaria w jednej z fabryk koncernu Union Carbide. Z powodu przedostania się do atmosfery 43 ton silnie toksycznego izocyjanianu metylu zmarło ponad 15 tys. osób, a 120 tys. poniosło szkody na zdrowiu. Ci, co w ciągu kolejnych lat nie umarli w większości zostali kalekami.

Rząd Indii wystąpił o odszkodowanie za tragedię. Wypłacone przez Union Carbide zostało 470 mln dolarów, podczas gdy pozwy dotyczyły sumy 3,3 mld dolarów. Zdaniem Hindusów to śmiesznie mało. Protesty w tej sprawie, mimo upływu prawie trzech dekad, trwają do dzisiaj. Organizacje zwracają uwagę, że firma wypłaciła po 2 tys. dolarów za śmierć jednego człowieka, a dla porównania rodziny ofiar World Trade Center otrzymały po 2 mln dolarów. Okaleczeni otrzymali po 500 dolarów, bo przedsiębiorstwo tłumaczyło, że dla tamtejszych mieszkańców to majątek.

Co ma z tym wspólnego Dow Chemical?

Otóż w 2001 r. Union Carbide zostało wykupione przez Dow Chemical. W taki zatem sposób doszło do zaangażowania się Dow Chemical w całą sprawę.

Na wieść o tym, że koncern staje się częścią rodziny olimpijskiej organizacje praw człowieka zaprotestowały podkreślając, że koncern przez ponad 10 lat nie zrobił nic, by złagodzić skutki tragedii sprzed lat. I tym samym nie zasługuje, by być partnerem wydarzenia, które skupi uwagę całego świata. Pieniądze, które wyda na promocję siebie poprzez igrzyska powinien zaś przeznaczyć na pomoc poszkodowanym i ich rodzinom. Na znak protestu wobec zaangażowania się w sponsoring przez Dow do dymisji podała się olimpijska komisarz do spraw ochrony środowiska, Meredith Alexander.

Dow broni się mówiąc, że nie ma nic wspólnego z tragedią, która go w chwili zdarzenia nie dotyczyła. Mieszkańcy Indii uważają inaczej wskazując na fakt, że region wciąż nie został oczyszczony z toksycznych odpadów.

Czytaj więcej: