Drukuj

Nowa klasyfikacja odpadów z tworzyw sztucznych?

Nowa klasyfikacja odpadów z tworzyw sztucznych?
USA wydają każdego roku 520 mln dolarów na uprzątnięcie odpadów z tworzyw sztucznych wyrzucanych przez ocean na Zachodnim Wybrzeżu. Wysiłki zmierzające do oczyszczenia mórz z pływających śmieci generują ogromne koszty, dlatego też wydaje się, że lepszym rozwiązaniem jest zapobieganie trafianiu odpadów do wielkich zbiorników wodnych.

W artykule opublikowanym w najnowszym numerze "Nature" zespół amerykańskich naukowców wysunął tezę, że najlepszym sposobem na osiągnięcie tego celu będzie zmiana klasyfikacji odpadów z tworzyw sztucznych - najbardziej szkodliwe powinny być określane jako "niebezpieczne". Ta prosta czynność może spowodować zmiany w sposobie uprzątania odpadów z tworzyw, wprowadzić innowacje w badaniach nad polimerami oraz zastąpić problematyczne tworzywa bardziej bezpiecznymi.

W USA, Europie, Japonii i innych krajach tworzywa sztuczne są klasyfikowane jako odpady stałe i składowane podobnie jak resztki żywności czy odpady organiczne. Jak zauważa Mark Anthony Browne, jeden z autorów artykułu, takie postrzeganie odpadów z tworzyw jest przestarzałe i nie bierze pod uwagę najnowszych badań wskazujących na to, że kawałki rozpadających sie tworzyw mogą być wysoce toksyczne.

Tworzywa rozpadają się na mikroskopowe włókna i pył, które mogą być połykane lub wdychane przez ludzi i zwierzęta. Jedno z badań wskazuje, że takie mikrocząstki były obecne w nowotworach płuc. Ptaki morskie połykające odpady z tworzyw miały o 300% większą koncentrację polichlorowanych bifenyli (PCB) w swoich tkankach niż pozostałe ptaki.

Międzynarodowa społeczność starała się ograniczyć zanieczyszczenie mórz, wprowadzając zakaz zaśmiecania tworzywami już w 1988 roku, ale jak dotąd nie był on skuteczny.

Dlatego też autorzy artykułu oparli swoją propozycję na najbardziej skutecznym porozumieniu środowiskowym w historii - w 1989 roku protokół montrealski zaklasyfikował używane w chłodziarkach freony (CFC) jako materiały niebezpieczne. Efektem tego było zatrzymanie produkcji szkodliwej dla warstwy ozonowej substancji w ciągu siedmiu lat, a blisko 200 państw zastąpiło 30 niebezpiecznych związków mniej szkodliwymi.

Autorzy artykułu wierzą, że podobny skutek mogłoby spowodować zaklasyfikowanie jako niebezpieczne czterech grup tworzyw przez największe państwa produkujące tworzywa sztuczne. Lista ta obejmowałaby potencjalnie najbardziej szkodliwe i trudne do przetworzenia substancje: polichlorek winylu, polistyren, poliuretan oraz poliwęglany.

W dalszej kolejności rządy powinny zwrócić uwagę na inne tworzywa, które same w sobie nie są co prawda niebezpieczne, ale zachowują się jak gąbki, absorbując toksyczne substancje rozpuszczone w oceanach.

Zdaniem naukowców, zagrożenie spowodowane przez odpady z tworzyw sztucznych jest na tyle wysokie, że najwięksi producenci tworzyw sztucznych - USA, Europa i Chiny - muszą już teraz podjąć odpowiednie działania.