Drukuj

Rozmowa ze Stevenem Mojo z Instytutu Produktów Biodegradowalnych

Rozmowa ze Stevenem Mojo z Instytutu Produktów Biodegradowalnych
Prezentujemy rozmowę ze Stevenem Mojo. Stoi on na czele amerykańskiego Instytutu Produktów Biodegradowalnych (Biodegradable Products Institute). Opowiada m.in. o roli jaką we współczesnym przemyśle opakowaniowym zaczynają odgrywać materiały biodegradowalne. - Branża biopolimerów jest nadal w fazie rozwoju; warunki i terminologia nadal się kształtują, Szczerze mówiąc chciałbym nakłonić producentów, aby poświęcali jak najwięcej swojej uwagi kwestiom zawartości materiałów odnawialnych oraz biodegradowalności i kompostowalności - mówi Steven Mojo.

Proszę powiedzieć, czy kiedy używamy określeń biopolimer lub biotworzywo, mówimy wówczas o materiale z tworzywa, które jest biodegradowalne, czyli np. oparte na odnawialnych materiałach?
Steven Mojo: - Niektórzy ludzie będą mówić, że biopolimer jest tworzywem, które posiada odnawialną zawartość. Inni z kolei będą przyznawać, że jest to materiał, który jest biodegradowalny. Jeszcze inni dojdą zaś do wniosku, że chodzi o materiał, który jest po trochę jednym i drugim.

Wiele produktów znajdujących się w tej chwili na rynku jest połączeniem materiałów opartych na ropie naftowej oraz materiałów opartych na odnawialnych surowcach. Tak więc biopolimer jest jednym z tych terminów, które wchodzą do branżowej terminologii bez precyzyjnego określenia jego definicji.

Ale na świecie próbuje się to normować.
Japończycy poinformowali, że będą oczekiwać 25 proc. zawartości materiałów odnawialnych w masie tworzyw określanych jako biopolimery. Ale już w Ameryce nie przypuszczam by doszło do wprowadzania definicję dla biopolimeru w jakimkolwiek znaczącym szczególe.

Steven Mojo, szef amerykańskiego Instytutu Produktów Biodegradowalnych

Ostatnie zapowiedzi pochodzące z Ameryki i Brazylii mówiące o tym, że niektóre koncerny mogą teraz uzyskiwać tradycyjny polietylen z odnawialnych surowców z trzciny cukrowej i etanolu są naprawdę ekscytujące i otwierają nowe możliwości rozwojowe w obszarze biopolimerów. Ponadto już teraz można mieć tradycyjną folię z tworzyw, która jest oparta wyłącznie na odnawialnych surowcach.

Przecież brazylijski koncern petrochemiczny Braskem opracował już innowacyjną technologię polimeryzacji etylenu pochodzącego z alkoholu etylowego wytwarzanego poprzez fermentację surowców roślinnych. W produkcji nowego polietylenu stosowana będzie technologia oparta w całości na wykorzystaniu źródeł odnawialnych, w tym trzciny cukrowej. Ma to być pierwszy na świecie przypadek, kiedy biopolimer posiadałby dokładnie takie same właściwości jak tworzywa syntetyczne.

Według mnie nie istnieje przymus według którego biopolimery musiały by być biodegradowalne lub składać się w 100 proc. z surowców odnawialnych. Tym samym więc można mieć mieszankę syntetycznych i odnawialnych materiałów, które nie biodegradują, albo też polietylen, który jest w całości odnawialny lecz nie będzie biodegradował.

Tym, co czyni tę technologię tak bardzo ekscytująca jest to, że można wykorzystywać kombinację włókien i odnawialnych materiałów takich jak choćby powłoki z PLA na papierowe kubeczki i dostać w pełni kompostowalne kubki, gdzie polimery dostarczają dodatkowych wartości.

Branża biopolimerów jest nadal w fazie rozwoju; warunki i terminologia nadal się kształtują, Szczerze mówiąc chciałbym nakłonić producentów, aby poświęcali jak najwięcej swojej uwagi kwestiom zawartości materiałów odnawialnych oraz biodegradowalności i kompostowalności.