Opakowania oksy-biodegradowalne kontra wielokrotnego użytku
Trwają dyskusje o nowej ustawie opakowaniowej. Firma Ecoplastic Polska rozpoczęła kampanię mającą na celu rozpowszechnienie w Polsce metody oksy-biodegradacji. Z kolei firma GAM zabiega o popularyzację toreb wielokrotnego użytku.
Ecoplastic Polska zainicjował kampanię zachęcająco do oksy-biodegradacji. W ocenie przedstawicieli firmy produkty oksy-biodegradowalne są tańsze oraz bardziej przyjazne dla środowiska niż promowane w ustawie o opakowaniach i odpadach opakowaniowych torby „biodegradowalne”.
Oksy-biodegradacja prowadzi do samoistnego rozkładu tworzyw sztucznych. Dzięki specjalnemu dodatkowi d2w tworzywo degraduję się w wodę, dwutlenek węgla i niewielkie ilości biomasy oraz staje się nieszkodliwe dla środowiska. Proces ten inicjowany jest przez promieniowanie słoneczne, ciepło, ciśnienie i uszkodzenia mechaniczne.
Zaletą tworzyw oksy-biodegradowalnych jest możliwość „zaprogramowania” czasu życia produktu. W zależności od rodzaju i ilości dodatku d2w można zaplanować po jakim czasie torba foliowa zacznie ulegać degradacji. Zdaniem specjalistów z firmy Ecoplastic Polska, całkowity rozkład nastąpić może w ciągu 1 - 3 lat, niezależnie od miejsca, w które trafi foliówka.
Warto wiedzieć, że torby oksy-biodegradowalne są już dostępne w Polsce i są oznaczone symbolem zielonej kropelki. Znaleźć je można w takich sieciach handlowych jak Bomi, Jubilat czy Żabka.
- Coraz więcej sklepów oferuje klientom torby określane mianem biodegradowalnych. Torby te są w rzeczywistości kompostowalne. Oznacza to, że ich rozkład następuje wyłącznie w kompostowniach. Warto zauważyć, że kompostownie nie są zainteresowane przyjmowaniem odpadów innych niż organiczne. Poza tym, siatki biodegradowalne są jako kompost bezużyteczne – przekonują przedstawiciele Ecoplastic Polska. - Jeżeli siatka kompostowalna trafi na wysypisko to nie ulegnie degradacji. Jeżeli znajdzie się w sortowni, to wówczas poddana zostanie recyklingowi razem z innymi opakowaniami, gdyż bardzo trudno jest rozróżnić siatki biodegradowalne od pozostałych foliówek.
W ocenie firmy wniosek jest następujący: jeżeli torba biodegradowalna nie trafi do kompostowni, to szkodzić będzie środowisku w takim samym stopniu jak inne odpady tworzywowe.
Rząd, w ramach ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, planuje wprowadzenie tak zwanej opłaty recyklingowej w wysokości do 40 groszy. Dla konsumentów stanowić będzie to dodatkowy koszt, a dla wytwórców tworzyw sztucznych – spadek popytu na ich produkty i zagrożenie dla branży. Z opłaty zwolnione będą torby biodegradowalne i papierowe. Nie przyniesie to jednak oczekiwanego efektu dla środowiska.
Zdaniem Ecoplastic warto się zastanowić dlaczego rząd pominął w projekcie ustawy opakowania oksy-biodegradowalne. W ten sposób na opłatę recyklingową skazane zostało sprawdzone rozwiązanie, które skutecznie przyczynia się do ochrony środowiska naturalnego w ponad 100 krajach świata.
O ile Ecoplastic walczy o opakowania oksy - biodegradowalne, o tyle GAM zabiega o popularyzację opakowań wielokrotnego użytku. - Projekt ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi wzbudza wiele kontrowersji. Wycofanie jednorazowych foliówek ma swoje wierne grono wielbicieli i entuzjastów. Mimo to projekt ustawy mającej wprowadzić opłatę recyklingową za korzystanie z foliówek został odsunięty. Przeciwnicy ustawy uważają, że nakładanie na konsumentów odpowiedzialności płacenia za recykling jest niesprawiedliwe i zbytnio obciążające ich kieszeń. Czy jest możliwy kompromis w tej sprawie? Jak najbardziej. Warto korzystać z toreb wielokrotnego użytku – tłumaczy Andrzej Gajek, stojący na czele firmy GAM, która produkuje tego typu opakowania pod nazwą Greenbag.
Przyznaje, że wprowadzenie ustawy regulującej kwestię recyklingu zużytych toreb foliowych jest jak najbardziej słuszne. Jednak obciążanie konsumentów tym obowiązkiem może być zbyt kosztowne.
- Zakładając, że robimy zakupy dwa razy w tygodniu i kupujemy za każdym razem co najmniej dwie torebki, roczny koszt zakupionych toreb foliowych wyniósłby: 40 groszy razy dwie sztuki razy dwa razy tygodniowo i razy cztery tygodnie w miesiącu i to przez cały rok, czyli dokładnie 76,8 zł.
Dlatego rozsądnym pomysłem z punktu widzenia każdego konsumenta jest korzystanie z toreb wielokrotnego użytku – dodaje Andrzej Gajek. - Konsumenci zdążyli polubić nasze torby, które są nie tylko przyjazne środowisku, ale także bardzo wytrzymałe. Udźwigną aż 7 kg zakupów i można je używać nawet przez cztery lata. Koszt torby Greenbag wynosi ok. 4 zł. Co więcej, jesteśmy świadomi jak ważny jest recykling materiałów przetwarzalnych. Gdy torba Greenbag ulegnie zniszczeniu lub się zużyje można ją wrzucić do „żółtego kontenery” na terenie sklepów Piotr i Paweł, a materiał zostanie odzyskany i wykorzystany ponownie.
Krytycy tego rozwiązania zauważają jednak, że takich punktów jest śladowa ilość w naszym kraju, więc odzyskanie i ponownie wykorzystanie materiału często bywa możliwe wyłącznie „na papierze”.