Bessa uderzyła w GPW. Spada Giełdowy Indeks Produkcji

Przemysłowy optymizm zbliża się do końca?

Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w sekcji przetwórstwo przemysłowe nieznacznie spadł z poziomu plus 16.8 w kwietniu do plus 15.7 w maju. Wskaźnik ten jest różnicą między odsetkiem przedsiębiorstw przemysłowych sygnalizujących poprawę koniunktury (w maju wyniósł on 22.4%), a odsetkiem przedsiębiorstw zgłaszających jej pogorszenie (6.7% w maju).

Najbardziej optymistyczne opinie dotyczące koniunktury płyną obecnie od producentów tworzyw sztucznych (plus 26.2) i producentów wyrobów farmaceutycznych (plus 23.0). Należy jednak pamiętać, że nawet w tych sektorach wskaźnik klimatu koniunktury spadł średnio o 2 pkt. Największy spadek nastrojów zanotowano w branży odzieżowej, która z poziomu plus 6.7 w kwietniu zanurkowała do minus 1.4 w maju. Nie zmienia to faktu, że wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury dla przedsiębiorstw przemysłowych utrzymał się na poziomie znacznie przewyższającym odczyty z ostatnich 10 lat, na którym utrzymuje się od początku tego roku.

Najaktualniejsze dane o nastrojach panujących w przemyśle podaje firma IHS Markit za pomocą wskaźnika PMI, który zwykle jest ogłaszany na początku następnego miesiąca. Według tej firmy nastroje w produkcji w czerwcu w całej strefie euro spadły z 55.5 do 54.9 pkt., a więc ciągle znajdują się powyżej granicy 50 pkt., która oddziela nastroje optymistyczne od pesymistycznych. PMI obliczony dla polskiego przemysłu wyniósł w czerwcu 54.2, co było odczytem wyższym niż w maju (53.3), a także wyższym od najbardziej optymistycznych prognoz.

Polska giełda strachu

Zła koniunktura na polskim rynku kapitałowym sprawia, że ceny akcji największych polskich spółek produkcyjnych pogłębiają przepaść między wycenami panującymi na GPW, a twardymi danymi, które od wielu kwartałów płyną z polskiego przemysłu. Rosnące napięcia w światowym handlu oraz zmiany stóp procentowych przez Fed niekorzystnie wpływają na wszystkie giełdy Europy Środkowo-Wschodniej, ale warszawski parkiet stał się wyjątkowo wrażliwy na wszelkie problemy zwiększające niepewność na globalnych rynkach akcji. Indeks WIG jest niżej o jedną piątą niż na początku roku i jest to najgorszy wynik w całym regionie, obok rosyjskiego RTS (-14.8%) i węgierskiego indeksu BUX (-12.4%).

Pocieszeniem może być w tej sytuacji chyba tylko fakt, że zwykle czerwiec jest najgorszym miesiącem na warszawskim parkiecie, a lipiec najlepszym. Ale wakacyjne miesiące, w których obroty są dalekie od rekordowych, wcale nie muszą przynieść ulgi inwestorom, zwłaszcza w sytuacji, kiedy niepewność na innych rynkach akcji jest na stosunkowo wysokich poziomach.

Marcel Płoszczyński