Drukuj

Import w branży tworzyw sztucznych głównie z Niemiec

Na 230 mln ton szacowana jest roczna produkcja w branży tworzyw sztucznych. Jednak już w 2010 r. ma dojść do 310 mln ton. Jednocześnie wiadomo, że produkcja osiągana w przemyśle tworzyw sztucznych oraz przemyśle związanym z wytwarzaniem maszyn służących przetwórstwu osiąga wartość 19 mld dolarów. Odnośnie maszyn do przetwórstwa, to w naszym kraju najchętniej sięgamy po sprzęt sprowadzany z Niemiec.

W tej chwili największym potentatem jeśli chodzi o przemysł tworzyw sztucznych jest Azja. Wpływ ma na to głównie pozycja Chin. Na Azję przypada 39 proc. światowej produkcji. Prognozy na najbliższe lata są dla państw azjatyckich jeszcze bardziej korzystne.

Oto bowiem eksperci przewidują, że to właśnie ten region będzie się rozwijał najszybciej jeśli chodzi o produkcję z tworzyw sztucznych. W 2010 r. przypadnie na niego 43 proc. globalnych mocy wytwórczych. I właśnie Azja będzie jedynym kontynentem notującym wzrost, z 39 proc. do 43 proc.

Nie oznacza to jednak, że stracą choćby państwa europejskie. Wprawdzie procentowy udział Europy zmaleje z 27 do 25 proc., to jednak jeśli chodzi o wartości wymierne, nastąpi wzrost. Obecnie bowiem rynek europejski jest wart 62 mln dolarów, za trzy lata ma już jednak wzrosnąć do 76 mln dolarów.

Biorąc pod uwagę przeznaczenie tworzyw sztucznych, to największa ich ilość kierowana jest w Europie na potrzeby branży opakowaniowej (37 proc.), konstrukcyjnej (21 proc.) oraz motoryzacyjnej (8 proc.) i elektronicznej (7 proc.).

Jeśli chodzi o wartą 19 mld dolarów produkcję, to w dalszym ciągu światowym liderem są Niemcy z wynikiem 24 proc. Połowę słabszy rezultat notują Włochy (12,7 proc.), a także najszybciej rozwijające się Chiny (12,4 proc.).

Omawiając poszczególne statystyki w branży warto też zwrócić uwagę na Polskę. Tutaj szczególnie ciekawie wygląda sprawa importowania maszyn służących do przetwórstwa tworzyw sztucznych. Okazuje się, że jeśli chodzi o zagraniczne urządzenia, to w Polsce pracuje najwięcej sprzętu z Niemiec (35 proc.). Potem na liście naszych importerów są Włochy (18 proc.), Francja (13 proc.), Japonia (7,5 proc.), Austria (3,1 proc.), Wielka Brytania oraz Słowenia (po 2,9 proc.).