Drukuj

Recykling Rejs 2017 – finał na Wiśle w Warszawie

Recykling Rejs 2017 – finał na Wiśle w Warszawie
Siódma edycja ekologicznej akcji „Recykling Rejs – odzyskuj tworzywa sztuczne” organizowanej przez Fundację PlasticsEurope Polska, wspólnie z podróżnikiem Dominikiem Dobrowolskim dobiegła końca. Po przepłynięciu prawie 500 km trasą wiodącą przez Wielkie Jeziora Mazurskie oraz rzeki: Pisa, Narew i Bug, Dominik zakończył rejs na Wiśle w Warszawie, gdzie na przystani 511 km (przy wejściu do Portu Czerniakowskiego) odbyło się oficjalne zakończenie projektu „Recykling Rejs - odzyskuj tworzywa sztuczne”. Organizatorzy zamierzają kontynuować projekt następnych latach w zmienionej formule.

Celem akcji było edukowanie na temat przeciwdziałania zaśmieceniu środowiska wodnego zwracając jednocześnie uwagę na konieczność właściwego postępowania z wartościowymi odpadami, takimi jak odpady tworzyw sztucznych. Przez 7 lat od roku 2011 odbywały się spływy, podczas których na kolejnych etapach tras odbywały się spotkania informacyjne z mediami i lokalnymi społecznościami, a ich tematem była wspólna troska o czystość rzeki i nabrzeża.
Dominik Dobrowolski przepłynął łącznie ponad 5300 km, spędzając w kajaku blisko 100 dni.
W tym czasie spłynął najważniejszymi polskimi rzekami, w tym pięć razy Wisłą, odwiedził 13 województw, niektóre kilka razy, przekroczył granicę kraju (trasa rejsu Warszawa - Berlin w roku 2014) oraz przepłynął trasę wzdłuż polskiego wybrzeża Bałtyku od Szczecina do Gdyni (rok 2015).

Akcje "Recykling Rejs" objęte były licznymi patronatami, począwszy od patronatu Prezydenta RP
(rok 2014), poprzez patronaty urzędów państwowych - centralnych i regionalnych - do organizacji ekologicznych i biznesowych oraz stowarzyszeń i mediów.

- Po naszych siedmiu już wyprawach wrażenia mam mieszane. Ciągle natrafiam zarówno na miejsca znakomicie urządzone dla turystów i bez odpadów, takie jak np. port w Nowej Soli nad Odrą, miejska marina w Iławie czy morska przystań w Dziwnowie, jak i na zaniedbane przedmieścia miast - obszary „niczyje”, gdzie porzucone śmieci są wszędzie widoczne. Są to nie tylko butelki czy opakowania wyrzucone przez leniwego konsumenta w miejscu biwakowania, ale też całe dzikie wysypiska, nawet w ścisłych rezerwatach. O skali problemu może świadczyć fakt, że podczas akcji sprzątania rzek organizowanych corocznie w tych samych miejscach przez kluby nurków, np. na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, wyławiane są tony odpadów, w tym niebezpiecznych, jak elektroodpady czy odpady motoryzacyjne. A przecież rzeki są krwioobiegiem turystyki, rolnictwa, przemysłu oraz miast i, aby mogły spełniać swoją funkcję należy, o nie dbać budując odpowiednią infrastrukturę, ale przede wszystkim zachowując ich czystość. Chciałbym, aby w naszym kraju na trwałe zadomowiła się idea "Zero tolerancji" dla wyrzucania śmieci, nawet tych najmniejszych papierków, do środowiska, a zwłaszcza do wody. Zbierając odpady do odpowiednich pojemników dajemy im szansę na drugie życie, np. poddając recyklingowi butelki PET po wodzie mineralnej można z nich wytworzyć dzianinę poliestrową do produkcji popularnych polarów - mówił Dominik Dobrowolski.

Recykling Rejs 2017