Drukuj

Rosyjski rynek polichlorku winylu

Rosyjski rynek polichlorku winylu
Rosyjski rynek polichlorku winylu zanotował w ostatnim okresie niewielki spadek.

Spadek na rosyjskim rynku polichlorku winylu spowodowany jest głównie kryzysem w budownictwie wywołanym przez ogólnoświatowe załamanie gospodarcze. Jak wiadomo budownictwo to główna gałąź wykorzystująca PVC. Są jednak pewne symptomy mówiące o możliwym odrodzeniu. Istotny wpływ na rynek tego tworzywa będzie mieć bowiem ustawa o oszczędzaniu energii i zwiększeniu efektywności energetycznej. Zgodnie z nią wszystkie nieruchomości, już od 2011-2012 r. będą musiały być wyposażone w liczniki wody, gazu, energii cieplnej i energii elektrycznej, co pociągnie za sobą konieczność remontu systemów wodno-kanalizacyjnych i ciepłowniczych. Dziś z PVC wykonanych jest ponad 31 proc. sieci rurociągów w Europie. W Rosji wskaźnik ten jest niezwykle niski i nie przekracza 10 proc. Ponad 60 proc. sieci kanalizacyjnych w Rosji wymaga wymiany. I tu otwierają się szerokie możliwości wykorzystania rur PCV.

Faktem jednak jest również to, że konsumenci w swych wyborach skłaniają się ku niskim cenom, a to oznacza priorytet dla rur metalowych. Także państwo aktywnie wspiera metalurgię, wprowadzając 15-20 proc. cło na import rur metalowych oraz subsydiując przedsiębiorstwa metalurgiczne, podtrzymując w swych przepisach stosowanie rur metalowych w systemach wodno-kanalizacyjnych i ciepłowniczych. Jednak sytuacja stopniowo będzie się zmieniać z powodu ostatnich ustawodawczych inicjatyw i zmian w przepisach oraz wymagań współczesnego rynku.


Już w tym roku możliwe jest pojawienie się na rosyjskim rynku PVC importowanego z Ukrainy, gdyż tamtejsze przedsiębiorstwo „Karpatnaftochim” zamierza rozpocząć produkcję chloru i sody kaustycznej oraz suspensyjnego PVC. Do 2013 r. oczekiwane jest pojawienie się dużego gracza na rosyjskim rynku PVC, którym będzie przedsiębiorstwo „RusWinił” z mocami produkcyjnymi 300 tys. ton suspensyjnego PVC i 30 tys. ton emulsyjnego PVC. Budowę zakładu rozpoczęto w 2010 r.

Obecny czas charakteryzuje się niewielkim spadkiem produkcji i popytu (ok. 7-8 proc.) na suspensyjny polichlorek winylu w Rosji, a także znacznym spadkiem jego importu (o 50 proc.) i trzykrotnym wzrostem eksportu.

Sytuacja to może się jednak niebawem zmienić, bo takie firmy jak Kaustik i Sajanskchimpłast ogłosiły swoje plany produkcyjne, przewidujące podwojenie produkcji PVC do 400 tys. ton rocznie oraz wyraziły zainteresowanie rozpoczęciem produkcji kompozytów drzewno-polimerowych. Niski poziom popytu na rynku wewnętrznym doprowadził do znacznego zmniejszenia importu suspensyjnego PVC. Przy tym, o ile w pierwszym półroczu ub. roku importowane suspensyjne PVC było przeznaczone przede wszystkim dla końcowego odbiorcy, to w drugim półroczu już do sprzedaży rynkowej. Zapotrzebowanie na suspensyjne PVC tradycyjnie już wynosi w Rosji 90 proc. ogólnego zapotrzebowania na to tworzywo i wątpliwym jest, by ta sytuacja w najbliższym czasie uległa zmianie.

Ubiegły rok charakteryzował się też spadkiem wszystkich wskaźników na rynku emulsyjnego PVC: zapotrzebowanie spadło o 30 proc., eksport o 19 proc., a import o 20 proc. W wielu wypadkach doszło do zamknięcia produkcji emulsyjnego PVC z powodu przestarzałych technologii i sprzętu, który nie gwarantował produkcji konkurencyjnych towarów. Obecnie po zamknięciu m.in. przedsiębiorstwa UsoljeChimprom, produkującego emulsyjny PVC tworzony jest na jego bazie nowoczesny kompleks przemysłowy, w którym produkowany będzie krzem polikrystaliczny i monosilan, stosowane w energetyce słonecznej i przemyśle energetycznym. Realizacja tego projektu posłuży wzrostowi i stabilizacji produkcji chloru w Rosji.

Europejskim dostawcom emulsyjnego PVC tradycyjnie przypada ogromna część importu. W 2010 r. wyniosła ona ponad 88 proc. Wiodący w Rosji importer emulsyjnego PVC, firma Vinnolit, w 2009 r. zwiększyła swoje udziały na rynku o 12 proc. Ceny rosyjskich producentów były stabilne w ciągu całego roku. Poziom cen importowanego z Europy emulsyjnego PVC był średnio wyższy od cen wewnętrznych o 20 proc.