Drukuj

Rozmowa z Andrzejem Kornackim z firmy Innovia Films

Rozmowa z Andrzejem Kornackim z firmy Innovia Films
Firma Innovia Films i jej produkt - kompostowalna folia celulozowa NatureFlex - zostały nagrodzone Złotym Medalem Targów Taropak 2008. W Poznaniu podczas trwania imprezy rozmawialiśmy z Andrzejem Kornackim z Innovia Films. Opowiada on o właściwościach nagrodzonego produktu, jego zastosowaniach, sposobie wytwarzania oraz szeregu interesujących rzeczy związanych z aktualnymi trendami na rynku opakowaniowym.

Czym zajmuje się firma Innovia Films?
Andrzej Kornacki: - Firma Innovia Films powstała w 2004 r. Zarząd grupy znajduje się w Wielkiej Brytanii natomiast zakłady produkcyjne w Australii, Belgii, Wielkiej Brytanii i USA. Firma posiada 16 biur handlowych i realizuje sprzedaż do ponad 110 państw na świecie. Całkowita roczna produkcja folii przekracza 120 tys. ton. Przedsiębiorstwo jest jednym z najważniejszych producentów specjalistycznych folii, w tym folii celulozowych produkowanych z ekologicznej masy celulozowej i charakteryzujących się obok biodegradowalności szeregiem właściwości, którym nie są w stanie dorównać folie z tworzyw sztucznych.

Dlaczego więc warto sięgać po folie celulozowe?
Coraz bardziej zaśmiecony świat i uszczuplanie źródeł ropy naftowej wymagają od nas poszukiwania nowych rozwiązań zmierzających do produkcji kompostowalnych materiałów opakowaniowych, dla których surowcem są biopolimery. Folie celulozowe NatureFlex, charakteryzujące się dodatkowo szeregiem właściwości, którym nie są w stanie dorównać folie z tworzyw sztucznych są jedną z propozycji.

Firma Innovia Films na targach Taropak 2008 w Poznaniu

Historia folii celulozowych to jednak już 100 lat. To długi okres.
Pierwsze doświadczenia z materiałami wykorzystującymi celulozę miały miejsce w drugiej połowie XIX wieku. To z tego czasu pochodzi pierwsza nitroceluloza, celuloid, wiskoza. Jednak celofan jako folia opracowany został przez szwajcarskiego inżyniera pracującego w przemyśle włókienniczym, Jacquesa E. Brandenbergera w 1908 r.

Siedząc w restauracji, obserwował on jak jeden z klientów rozlał wino na obrus. Kiedy kelner zmieniał ten obrus Brandenberger wpadł na pomysł elastycznej folii, która połączona z materiałem mogłaby sprawiać, że będzie on wodoodporny. Eksperymentował z różnymi środkami, m.in. próbował nasączyć tkaninę płynną wiskozą, ale wówczas materiał stawał się zbyt sztywny.

Początki jak widać były bardzo barwne.
Tak, ale pomysł się nie sprawdził. Jednak Brandenberger zauważył, że powłoka z wiskozy oddzielała się od materiału tworząc warstwę przezroczystej folii. Wkrótce opracował pierwszą maszynę do produkowania przezroczystych arkuszy folii z regenerowanej celulozy. W kolejnych latach uzyskał wiele patentów na maszyny i podstawowe etapy procesu produkcyjnego.

Osiągnięcia te spowodowały, że Brandenberger postanowił nadać jakąś nazwę tej nowej folii. Chciał, aby łatwo ją było wymawiać w różnych językach, a jednocześnie, aby wskazywała na skład chemiczny, na obecność celulozy i na najbardziej charakterystyczną właściwość tego materiału - jego dużą przezroczystość. Zdecydował się na słowo cellophane (celofan) składające się z dwóch słów greckich "kellon"; oznaczającego drzewo i "phaino" - być widzianym, pokazywać.

Termin celofan tak mocno zakorzenił się w naszej świadomości, że nawet dzisiaj, gdy folie z tworzyw sztucznych są obecne już powszechnie na rynku, wciąż jeszcze są osoby określające je jako "taki szeleszczący celofan". Zdarza się też, że na maszynę owijającą folią polipropylenową kartonik z zapakowanym w nim jakimś artykułem mówimy celofaniarka.

W swojej 100-letniej historii folie celulozowe przechodziły przez różne etapy swojej jakości i popularności na rynku.
Zgadza się. Początkowo celofan miał wiele wad. Nie był zgrzewalny, nie stanowił żadnej bariery dla przenikania pary wodnej, jego jakość i nierównomierna grubość powodowały wiele kłopotów przy przetwarzaniu na maszynach.

Również sposób pozyskiwania surowca i proces technologiczny bardzo niszczyły środowisko. Jednak stopniowo wprowadzane modyfikacje umożliwiły znaczną poprawę jakości, a nowe i ulepszone właściwości rozszerzyły zakres zastosowań. Także udoskonalenie całego procesu technologicznego spowodowało, że odpowiada on już współczesnym wymaganiom ochrony środowiska.