Drukuj

Rozmowa z Janem Duńcem, dyrektorem firmy Rosti Polska

Rosti to także automatyczna linia lakiernicza.
Jest ona wyposażona w sześcioosiowe roboty ABB, wysokiej klasy osprzęt lakierniczy Anesti-Ivata oraz automatyczny system podawania farb. To wszystko gwarantuje wysoką i powtarzalną jakość wyrobów w zakresie jedno i dwuwarstwowego nanoszenia powłok lakierniczych metodą natryskową. Na poszczególnych etapach procesu produkcyjnego automatyczne urządzenia sterujące zapewniają utrzymanie właściwych parametrów technologicznych.

Dwie kabiny lakiernicze wyposażone są w ściany wodne oraz niezależne systemy koagulacji. System zmiany kolorów zapewnia dużą elastyczność linii przy zachowaniu bardzo dużej wydajności. Ta wydajność to 100 tys. detali tygodniowo i niskie zużycie materiałów.

Uzupełnieniem lakierni jest obszar zdobienia metodą tampodruku.
Zgadza się. Zapewnia on uzyskanie wysokich walorów estetycznych produktów i powtarzalności produkcji. W tym celu w pomieszczeniu utrzymane są odpowiednie warunki technologiczne m.in. odpowiednia wentylacja, oświetlenie, specjalistyczna posadzka przemysłowa. Pomieszczenie wyposażone jest też w specjalistyczne oprzyrządowanie m.in. pięciokolorową drukarkę, której zaawansowana technologia pozwala na produkcję zarówno długich jak i krótkich serii, dwukolorowe drukarki oraz drukarki jednokolorowe. Wszystko to gwarantuje nadruki o odpowiedniej wytrzymałości na powierzchniach lakierowanych.

Jan Franciszek Duniec, Rosti Polska


O Rosti mówi się, że przykłada dużą wagę do procesów zarządzania produkcją.
Przez ostatnie trzy - cztery lata staliśmy się w pełni autonomiczną organizacją. Wprowadziliśmy kilka niezwykle ważnych programów usprawniających zarządzanie. Zapewniamy środowisko pracy oparte o filozofię Lean Manufacturing. Celem tego programu jest ograniczenie marnotrawstwa, czyli lepsze zarządzanie od surowców po produkt końcowy oraz płynnym przepływem wartości produktu. Uzyskiwane korzyści to wysoka jakość produktu, dostawy na czas, racjonalne wykorzystanie zasobów przedsiębiorstwa, redukcja zapasów magazynowych.

Jakie są plany firmy na najbliższe lata?
W tym momencie mamy różne pomysły. Aktualnie wykonujemy m.in. prace aranżacyjne na hali produkcyjnej w oparciu o Lean Manufacturing. Mówiąc natomiast o dalszej przyszłości, to wyobrażam sobie Rosti jak wiodąca firmę w Polsce pod kątem zarządzania. Nie wykluczam też, że będziemy mieli kolejne oddziały w Polsce i Europie Wschodniej. Chciałbym aby Rosti Polska było platformą dla Europy Centralnej.

Jak z punktu widzenia firmy przebiegał lub przebiega kryzys gospodarczy?
Kryzys był widoczny w naszej firmie tak samo jak na całym świecie. Ale też trzeba przyznać, że wywołał mniejszy skutek niż gdzie indziej w Europie. My odczuliśmy go poprzez malejące zamówienia. Nie był to jednak spadek aż tak bardzo poważny, bo oscylował na poziomie 10 – 20 proc. Na szczęście utrzymaliśmy istniejących klientów i w dodatku udało się rozwinąć jeszcze współpracę z nowymi. Zatem przez kryzys gospodarczy przeszliśmy względnie spokojnie. Duży wpływ na to miała też kwestia kursów walut, bowiem nasze kontrakty realizowane są przede wszystkim w walucie euro. Większość produktów sprzedawana jest zagranicę.

Reasumując ubiegły rok nie był taki zły, ale wymagał od nas szeregu działań, uruchomienia programów oszczędnościowych, czy też tzw. programu „Customer Care”, czyli „W Trosce o Klienta”.

Dziękujemy za rozmowę.