Drukuj

Rynek formowania rotacyjnego wzrasta

Rynek formowania rotacyjnego wzrasta
Światowe szacunki pokazują, że globalny rynek formowania rotacyjnego wzrasta w tempie 6 proc. rocznie.

Przemysł formowania rotacyjnego jest jednym z najmniejszych segmentów przetwórstwa tworzyw sztucznych. Związane jest to zarówno z dużym stopniem skomplikowania produkcji, jak i niewielkim obszarem zastosowań tej technologii. W tej chwili na świecie istnieje ok. 2,3 tys. firm działających w omawianym sektorze i pracujących na 6,2 tys. maszyn.

Na Polskę przypada ok. 2 proc. światowej całości i ok. 5 proc. europejskiej. Lider naszego rynku formowania rotacyjnego, firma Promens z Międzyrzecza w momencie otwierania swojego zakładu informowała o dziewięciu posiadanych maszynach i zdolnościach produkcyjnych na poziomie ponad 1,5 tys. ton przetwarzanego polietylenu.

Światowy przemysł rotomouldingu zużywa rocznie ok. 1,1 mln ton tworzyw sztucznych, głównie jest to polietylen. Przy czym na technologię formowania rotacyjnego przypada ok. 1 proc. globalnego wykorzystania polietylenu. Najbardziej rozwiniętym rynkiem formowania rotacyjnego jest Ameryka Północna, której konsumpcja wynosi ok. 320 tys. ton. Następnie jest Azja (225 tys. ton), Europa (180 tys. ton), Ameryka Południowa i Afryka (110 tys. ton).

Warto jednak wiedzieć, że branża formowania rotacyjnego sukcesywnie wzrasta. Łączna konsumpcja tworzyw przypadających na tę metodę jeszcze w 2004 r. oceniana byłą na 900 tys. ton, a tempo rozwoju na 3,6 proc. Teraz już ocenia się, że w ciągu najbliższych trzech lat ten przyrost będzie następował w tempie 6 proc. w skali roku, tak iż w 2014 r. konsumpcja osiągnie wielkość 1,4 mln ton tworzyw.

Czytaj więcej: Ze świata 269 Rynek 812