Sytuacja na rosyjskim rynku tworzyw sztucznych

Jedynym rynkiem tworzywa, który nie zanotował kłopotów był ten, odpowiadający za wykorzystanie polipropylenu. Co więcej, pomimo kryzysu, zapotrzebowanie na ten polimer wzrosło rok temu o prawie 2 proc. do wyniku 630 tys. ton. Tym samym obecnie rosyjski polipropylen prawdopodobnie jest zamiennikiem zagranicznych marek, gdyż import polipropylenu zmniejszył się o 16 proc., a produkcja wewnętrzna - przeciwnie - wzrosła o 20 proc.

Wzrost tego popytu wynika z aktywnego wykorzystania polipropylenu przez przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją folii, rur i opakowań. Na wysoki poziom zakupów polipropylenu przez rosyjskich producentów worków z polipropylenu i worków typu Big-Bag wpłynęło obniżenie cła na nawozy.

Ponadto wzrosła produkcja folii tytoniowej i nowych półproduktów, takich jak arkusze i płytki z polipropylenu. W niedalekiej przyszłości zwiększeniu popytu na materiały polipropylenowe powinien pomóc m.in. program rozwoju sieci transportowej, a także projekty związane z modernizacją infrastruktury transportowej w związku z Olimpiadą Zimową w 2014 r. i piłkarskim mundialem w 2018 r.

Warto zwrócić szczególna uwagę na fakt, że strategia rosyjskich producentów polimerów pomimo kryzysu nie uległa zmianom: podstawą do osiągnięcia zysków jest nadal „gra cenami”. Takie podejście do ustalania cen stopniowo, zdaniem analityków, spowoduje nieodwracalne skutki i doprowadzi do wyparcia rosyjskich producentów polimerów z ich własnego rynku. Przez wiele lat biznes polimerowy był budowany nie na dochodach obrotowych, ale na wysokiej marży kosztem rozszerzenia i modernizacji produkcji oraz obniżenia wydatków na produkcję.

Tymczasem w światowej praktyce w okresie kryzysu jednym z najważniejszych czynników staje się racjonalne ustalanie cen w całym łańcuchu produkcji: od producenta do konsumenta ostatecznego.

Kryzys zaostrzył także nierozwiązywane przez lata problemy w rosyjskim przemyśle tworzywowym, m.in. zasoby mocy w produkcji polimerów nie pozwalają na jakościowe i ilościowe zabezpieczenie zapotrzebowania rosyjskich przetwórców, z kolei wykorzystanie przestarzałych i kosztownych technologii z lat 60-70 ubiegłego wieku nie pozwala na nasycenie rynku rosyjskiego konkurencyjną i innowacyjną produkcją wysokiej jakości, ponadto wielu producentów tworzyw polimerowych dąży do zabezpieczenia dochodów przez wzrost cen, a nie przy pomocy modernizacji i unowocześnienia produkcji.

Na pewno kierunek rozwoju rynku polimerowego po kryzysie nie przyczynia się do ukierunkowania go na innowacyjny model. Umacnia się jedynie eksportowo-surowcowy kierunek gospodarki rosyjskiej, a wraz ze spadkiem cen ropy załamało się podstawowe źródło dochodów rosyjskiego budżetu. Rosja eksportuje nieprzetworzoną ropę naftową i gaz ziemny, a następnie importuje materiały chemiczne i wyroby z nich wyprodukowane. W konsekwencji import samego tylko tworzywa i jego wyrobów kosztuje Rosję aż 5-6 mld dolarów rocznie.