Targi hybrydowe przyszłością branży?

Targi hybrydowe przyszłością…

Rozmowa z Thomasem Dohse, dyrektorem targów interpack oraz Thomasem Franken, dyrektorem targów K.

Imprezy wystawiennicze takie jak targi K czy interpack to wydarzenia naprawdę wyjątkowe. Obie te wystawy są uważane za największe w swoich branżach. I za organizację obu odpowiada jedna firma – Messe Düsseldorf. Naturalne jest więc pytanie, w czym tkwi tajemnica tego sukcesu?

Thomas Franken: Tak, targi K to olbrzymia wystawa, chciałbym jednak zwrócić uwagę że czynnikiem, który decyduje o jej wyjątkowości jest również jakość, a nie tylko liczba wystawców. Dzięki wystawie K oferujemy światowej branży tworzyw sztucznych i kauczuku nie tylko wiodące branżowe targi, lecz również najważniejszą dla tego sektora platformę informacyjną i biznesową. To właśnie w Düsseldorfie wystawcy i goście ze wszystkich kontynentów mogą spotkać się i wykorzystać możliwości oferowane przez tę flagową imprezę, aby w pełni zaprezentować potencjał branży tworzyw sztucznych, omówić aktualne trendy i wyznaczyć kierunek rozwoju w przyszłości. Tylko na targach K zwiedzający mogą porównać zalety różnorodnej palety innowacji, rozwiązań oraz wyjątkowo bogatej liczby premier produktowych. Targi K podkreślają swoją szczególną pozycję nie tylko poprzez popularność wśród światowego przemysłu, ale również poprzez podejmowanie aktualnych wyzwań naszej ery, a w szczególności swojego sektora. 

Thomas Dohse: To samo mogę powiedzieć na temat targów interpack przeznaczonych dla branży opakowaniowej i związanej z nią branży przetwórczej. Zarówno interpack jak i K, które powstały w latach 50. ubiegłego wieku, mają długą historię i wkładają wiele wysiłków, aby nieustannie być jak najbliżej przemysłu. W tym zakresie współpracujemy bardzo blisko z ogólnoświatowymi stowarzyszeniami, organizacjami i specjalistami z branży. 

Gdzie tkwi tajemnica sukcesu? Jednym z decydujących warunków w przypadku wiodących międzynarodowych targów jest umiejętność przewidywania. Tak jak przemysł tworzyw sztucznych i kauczuku oraz przemysł opakowaniowy i przetwórczy rozwijają się dynamicznie, tak samo rozwijają się targi K i interpack – np. dzięki specjalnym wystawom poświęconym ważnym tematom na dziś i na przyszłość.

TF: Oprócz flagowych targów w Düsseldorfie, jesteśmy obecni również w innych częściach świata, oferując platformy biznesowe i komunikacyjne na najważniejszych rynkach i w regionach wzrostu. W ten sposób targi organizowane przez Messe Düsseldorf są dla firm na całym świecie bramą do udanego biznesu.

messe
Thomas Dohse i Thomas Franken

Następne pytanie wydaje się być równie oczywiste. Jakie są wasze odczucia, gdy wspominacie ubiegły rok?

TD: Nie waham się powiedzieć, że nasze serca krwawią, gdy jako organizatorzy targów widzimy opustoszałe hale wystawowe. Hale, które zazwyczaj tętnią życiem, gdzie prowadzi się interesy twarzą w twarz, gdzie spotykają się setki tysięcy ludzi z całego świata prezentujących na żywo swoje innowacje. Z powodu pandemii COVID-19 Messe Düsseldorf zamknęło rok 2020 stratą, ale dzięki rozsądnemu i zrównoważonemu zarządzaniu na przestrzeni ostatnich lat firma wypracowała rezerwę finansową, która ma bezpośrednie, pozytywne przełożenie na możliwości sprawnego zarządzania obecną sytuacją.

TF: Rozszerzyliśmy nasz model biznesowy, rozwijając m.in. formaty cyfrowe. W listopadzie ubiegłego roku w targach virtual.MEDICA i virtual.COMPAMED wzięło udział około 45 tys. zwiedzających ze 169 krajów oraz ponad 1,5 tys. wystawców z 63 krajów. Oznacza to, że nawet w czasach COVID-19 przedstawiciele branży z całego świata mieli możliwość nawiązania kontaktów. Ale oczywiście w centrum uwagi są wydarzenia, które realizujemy w naszych halach targowych. Gospodarka pilnie potrzebuje targów. Potrzebuje platform do prezentacji, gromadzenia informacji, wymiany i nawiązywania kontaktów oraz – co najważniejsze – komunikacji twarzą w twarz. Patrzymy w przyszłość z optymizmem i wierzymy, że już w drugiej połowie 2021 r. nasza działalność targowa ponownie nabierze tempa.

A jak obecnie wygląda sytuacja w Niemczech w kontekście pandemii? W Polsce niektóre ośrodki targowe zostały zamienione w szpitale tymczasowe.

TD: Na szczęście nie było do tej pory takiej potrzeby, aby tworzyć dodatkowe szpitale tymczasowe; opieka medyczna w Niemczech stoi na wysokim poziomie, a w niemieckich szpitalach jest wystarczająco dużo łóżek na oddziałach intensywnej terapii. Muszę jednak przyznać, że i tutaj personel medyczny musiał pracować na najwyższych obrotach przez ponad rok, więc należy tylko wyrazić uznanie i jeszcze raz podziękować wszystkim medykom.

TF: W niektórych przypadkach w niemieckich halach targowych utworzono punkty szczepień. W Düsseldorfie punkt szczepień nie znajduje się jednak na naszych terenach targowych, lecz w hali sportowej położonej tuż obok targów Messe Düsseldorf. 

Jaka jest najbliższa przyszłość przemysłu targowego? I jakich długofalowych konsekwencji pandemii możemy się spodziewać? 

TD: W chwili obecnej pandemia nie pozwala nam jeszcze na powrót do imprez, które mogą odbywać się w halach wystawienniczych, dlatego też wiele firm targowych pracuje nad rozszerzaniem formatów cyfrowych. Jeśli chodzi o Messe Düsseldorf, to nasze wirtualne imprezy przyciągają szeroką międzynarodową publiczność. Najświeższym przykładem są nasze czterodniowe wirtualne targi drupa, które zakończyły się sukcesem 23 kwietnia tego roku. Dzięki takim cyfrowym wydarzeniom jak to, nawet w czasach COVID-19 uczestnicy branży z całego świata mogą nawiązywać kontakty, dowiadywać się o trendach w branży i nawiązywać partnerstwa. 

TF: To wirtualne zaangażowanie z pewnością zaprocentuje po pandemii. Istnieje tendencja do łączenia formatów fizycznych i cyfrowych. Dla naszych tradycyjnych imprez wystawienniczych oznacza to m.in., że będą one w coraz większym stopniu uzupełniane o treści wirtualne. Koncentrujemy się na rozwoju targów hybrydowych, czyli połączenia fizycznego wydarzenia na miejscu z ofertą cyfrową. Umocni to pozycję Messe Düsseldorf jako lidera w sektorze centralnych platform komunikacyjnych i biznesowych dla poszczególnych branż – zarówno w czasie imprez targowych, jak i w ciągu całego roku.

TD: Targi zawsze musiały iść z duchem czasu, dostosowywać się do zmian zachodzących na świecie i w branżach, których dotyczyły. Obejmuje to również modyfikowanie, uzupełnianie i stałe optymalizowanie formatów dla wystawców i zwiedzających. Pandemia spowodowała bardzo gwałtowne zmiany i wyzwania, na które branża targowa, jak się okazało, jest gotowa… W czasach dystansu społecznego jedna rzecz stała się bardzo jasna: ludzie są istotami społecznymi i chcą się spotykać, aby nawiązywać i pielęgnować relacje oraz budować zaufanie. To jest podstawa biznesu i nie da się jej łatwo zastąpić cyfrowymi alternatywami.